W XVI wieku były prowadzone liczne wojny na tle religijnym. Wyznawców nowych religii karano, oskarżając o herezję. Sądzeniem takich osób zajmowały się specjalne instytucje zwane inkwizycjami. Najczęściej stosowaną karą było palenie wyznawców tychże religii na stosie.

W Polsce od bardzo dawna mieszkali i żyli obok siebie ludzie o różnych poglądach i wyznaniach religijnych. Nikomu to nie przeszkadzało. Pojawienie się kilku nowych wyznań religijnych nie zaburzyło życia innych ludzi. W Rzeczpospolitej nie karano zatem protestantów na stosie.

Wielu wyznawców różnych religii przybywało do polski, aby spokojnie żyć i bez obaw o prześladowanie wyznawać swoją wiarę. Polska była zatem jedynym krajem w którym za wyznawanie nowych religii nie karano na przykład paleniem na stosie, dlatego też była nazywana "państwem bez stosów".