Kwestia lub inaczej sprawa wschodnia oznaczały w XIX wieku problem dotyczący Turcji i krajów pozostających z nią w stosunku wasalnym. W pierwszej połowie XIX kwestia wschodnia była powodem zatargów i nieporozumień między imperiami europejskimi oraz czynnikiem destabilizującym ład stworzony w wyniku Kongresu Wiedeńskiego (1815 - 1816). Jak wkrótce miało się okazać, przypadające na lata 1832 - 1833 oraz 1839 - 1841 kryzysy, które są przedmiotem tego krótkiego opracowania, stanowiły preludium dużo poważniejszego, trwającego kilka lat konfliktu, czyli wojny krymskiej.

Niegdyś mocarstwowa pozycja, w omawianym okresie stopniowe słabnięcie i strategicznie ważne położenie Imperium Osmańskiego czyniły je od dawna przedmiotem zainteresowania liczących się w Europie krajów takich jak Anglia, Francja, Rosja, a także Austria. Bezpośrednią przyczyną kryzysów, o których tutaj mowa były ambitne plany podbojów paszy Egiptu Muhammada Alego. Podjęte przez niego działania, które najpierw doprowadziły do zajęcia Syrii, potem pokonania Turcji w 1832 roku i obrania kierunku dalszej wyprawy na Konstantynopol, zmusiły wymienione wcześniej państwa nie tylko do zabrania głosu w tej sprawie, ale także podjęcia konkretnych działań.

Każde z mocarstw chciało podtrzymać istniejący stan rzeczy, w którym Turcja była stosunkowo słabym państwem, a równocześnie nie chciało dopuścić by jedno z konkurencyjnych państw wzmocniło swoją pozycję nad Bosforem. Kiedy wydawało się, że jedno z nich może osiągnąć przewagę, pozostałe jednoczyły się przeciwko niemu. Najbliżej do przejęcia kontroli nad Turcją była Rosja, która dążyła otwarcie do opanowania Stambułu i czarnomorskich cieśnin, co ułatwiłoby jej znaczącą kontrolę nad Półwyspem Bałkańskim. Anglicy nie mogli dopuścić do zdominowania Turcji przez Rosję, bo to mogłoby być groźne dla rozwijającego się brytyjskiego handlu ze Wschodem. Wzrost znaczenia Rosji był także nie na rękę Francji. Podobne było stanowisko Austrii, ale zajęta tym, co działo się w północnych Włoszech, zadowoliła się na razie poparciem przez Rosję jej polityki narodowej i na razie pozostała raczej bierna w kwestii wschodniej.

W kontekście wcześniej omówionych powodów, Rosjanie natychmiast odpowiedzieli na apel sułtana tureckiego Mahmuda II, poważnie zagrożonego przez Muhammada Alego. Wówczas poważnie zaniepokojone pozostałe państwa wymogły zawarcie pokoju na Muhammadzie. Jednak mimo wszystko Rosjanie nie pozostali bez zapłaty za udzieloną pomoc. Car Mikołaj I uzyskał od sułtana tajny pokój (który w kilka tygodni później przestał być tajemnicą), noszący nazwę układu w Hünkjar - Iskelesi, gwarantujący mu swobodne mieszanie się w wewnętrzne sprawy Turcji (pretekstem miała być opieka cara nad wyznawcami religii greckiej mieszkających w Turcji) i zamknięcie cieśnin Bosfor i Dardanela przed wrogami Rosji. Mikołaj I stał się oficjalnie protektorem Turcji. Istotnym skutkiem układu było umocnienie pozycji i bezpieczeństwa Rosji w basenie Morza Czarnego.

Do drugiego kryzysu w kwestii wschodniej doszło w 1839 roku. Wszystko zaczęło się od wojny, którą sułtan Turcji wypowiedział paszy Egiptu za namową Wielkiej Brytanii. Wcześniej Brytyjczycy znacząco umocnili swoje wpływy w Turcji: na mocy traktatu handlowego Anglicy mieli znacznie ułatwiony handel wewnątrz Turcji, niedługo potem podobny traktat podpisała Francja. Coraz większa ingerencja mocarstw osłabiała samodzielność i pozycję Turcji na arenie międzynarodowej. Działalność podjęta przez Wielką Brytanię we współpracy z Francją miała na celu ograniczyć również wpływy Rosji w Turcji, co zresztą w dużym stopniu się udało - ofensywa rosyjska na Bliskim Wschodzie została na jakiś czas zahamowana. Rosja próbowała jeszcze ratować swoją pozycję, przeciągając na swoją stronę Austrię. Ale wspólne spotkanie rosyjsko - austriackie w Cieplicach nie przyniosło oczekiwanych przez Rosję rezultatów.

Wracając do tego, co działo się w czasie kryzysu w 1839, warto zauważyć, że wystąpiła znacząca rozbieżność interesów, jeżeli chodzi o zgodne do tej pory Francję i Anglię. Francuzi popierali paszę Egiptu (Francja liczyła, że zdobędzie dzięki temu trwałe oparcie na Bliskim Wschodzie, była poza tym głównym odbiorcą bawełny egipskiej). Francuski premier spraw zagranicznych Thiers sprzyjał egipskiej akcji mającej na celu przyłączenie Syrii do Egiptu, a równocześnie sam podjął działanie mające na celu opanowanie przez Francję Algierii. Wielka Brytania nie mogła patrzeć na to ze spokojem - stojący na czele angielskiego ministerstwa spraw zagranicznych Palmerston uznał, że Francja dąży do hegemonii w basenie Morza Śródziemnego, czemu postanowił bezwzględnie zapobiec. Thiers był nieugięty i 7 kwietnia oświadczył, że Francja nie pozwoli na użycie siły przeciwko swojemu egipskiemu sojusznikowi. Doszło do poważnego kryzysu w relacjach brytyjsko - francuskich. Najbardziej cieszył się z tego Mikołaj I, licząc, że zerwanie pierwszego entente cordiale zaowocuje izolacją Francji. Dlatego Rosja zgodziła się wreszcie na rozwiązanie problemu tureckiego na konferencji międzynarodowej.

15 lipca 1840 zebrani w Londynie reprezentanci Wielkiej Brytanii, Rosji, Austrii, Prus i Turcji, podpisali traktat, którego głównym przesłaniem było utrzymanie dotychczasowej sytuacji w Turcji, nie zmienianie niczego, zakazano też wpływania obcym okrętom do cieśnin czarnomorskich.

Rok później zwołano kolejną konferencję do Londynu, tym razem obok Wielkiej Brytanii, Austrii, Rosji i Prus, brała w niej udział także Francja. Na mocy podpisanej 13 lipca 1841 roku konwencji ustalono, że przez cieśniny czarnomorskie nie będą przepływać okręty wojenne, jeżeli Turcja nie będzie w stanie wojny z którymś z państw. Najważniejszą konsekwencją tego traktatu było zniesienie uprzywilejowanej od 1833 roku pozycji Rosji, kiedy to podpisano wspomniany wcześniej traktat w Hünkjar - Iskelesi.