1.Przyczyny buntów niewolników: położenie społeczne niewolników w starożytnym Rzymie:

Powstanie Spartakusa było największym niewolniczym powstaniem w czasach rzymskich. Wybuchło w roku 73 p.n.e. i trwało dwa lata - do 71 roku p.n.e. Do wystąpienia o wolność skłoniła gladiatorów pogarszająca się sytuacja niewolników. W I i II wieku p.n.e. w wyniku ekspansji terytorialnej ich liczba znacznie wzrosła. Wcześniej zdobywano ich głównie w czasie wypraw wojennych, w tym czasie jednak kwitł już handel ludźmi wewnątrz państwa, a głównym ośrodkiem pozostawało Delos. W tym też czasie wykształciła się "najbardziej niehumanitarna forma niewolnictwa klasycznego", jak określają ją M. Jaczynowska, D. Musiał i M. Stępień w "Historii starożytnej". Niewolnik został sprowadzony do poziomu "mówiącego narzędzia". Pan miał nad nim całkowitą władzę i decydował o jego życiu i śmierci, co często prowadziło do okrutnego traktowania.

Nawet wśród niewolników można wyróżnić kilka grup, w zależności od ich sytuacji; najgorzej traktowani byli niewolnicy pracujący w ogromnych ziemskich posiadłościach, których właściciele na co dzień przebywali w Rzymie, pozostawiając opiekę nad majątkiem nadzorcom. Choć sami nadzorcy również byli niewolnikami, za przywilej posiadania rodziny (innym niewolnikom nie wolno było jej mieć) czy większe racje pożywienia, stawali się okrutnymi wykonawcami woli pana. Najniższą z grup stanowili ludzie nigdy nie rozkuwani z kajdan, pracujący na polach skrępowani. Oni też wykorzystywani byli w kopalniach w prowincjach rzymskich. (np. kopalniach srebra w Kartaginie, gdzie, jak podaje za Polibiuszem "Encyklopedia Historii Świata" pracowało 40 tysięcy osób). Odrobinę lepiej przedstawiała się sytuacja robotników żyjących z rodziną właściciela w mieście. Zdarzało się, że za dobrą służbę uzyskiwali wolność. Często posiadali umiejętności rzemieślnicze (kucharz, krawiec, szewc), dlatego traktowani byli lepiej: jako swego rodzaju cenna inwestycja, w przeciwieństwie do mieszkających na wsi, utożsamianych z wołami roboczymi.

Odrębną grupę stanowili niewolnicy wykorzystywani nie do pracy, ale dla rozrywki Rzymian, zwani gladiatorami. Do szkół gladiatorów trafiali rośli i zdrowi mężczyźni. Tam uczono ich rozmaitych technik walki (oszczepem, trójzębem, siecią, mieczem itp.). Potem trafiali na areny igrzysk, gdzie musieli stawać przeciwko sobie, w walce prowadzonej na śmierć i życie. Do ulubionych rozrywek Rzymian należało oglądanie dobijania pokonanego w walce gladiatora. Aby urozmaicić igrzyska walki toczone były również z dzikimi zwierzętami, czasem odgrywano sceny walk morskich, wypełniając wodą arenę.

Gladiatorzy uzyskiwali czasem ogromną sławę, wciąż pozostając niewolnikami, co więcej ich sława trwała do momentu, w którym na arenie spotkali silniejszego. Budzili grozę jako wyszkoleni wojownicy, dlatego w szkołach panowała dyscyplina wojskowa i zasada bezwzględnego posłuszeństwa.

2. Przebieg powstania:

Pierwsze powstania niewolników (początek II w. p.n.e.) były krwawo tłumione. Na jakiś czas nastroje buntownicze ustały. Jednak w roku 73 p.n.e. wykryto spisek w szkole gladiatorów, prowadzonej w Kapui przez Lentulusa Batiatusa. Zaangażowanych było w niego 200 członków, pod wodzą nauczyciela fechtunku: Spartakusa, posiadającego osobowość dobrego przywódcy. Spiskowcy planowali ucieczkę, prawdopodobnie na pierwszy dzień nowych igrzysk (23 kwietnia). Po wykryciu spisku około 78 niewolników zbiegło ze szkoły, chroniąc się na zboczach Wezuwiusza. Tam wybrali wodzów powstania: Spartakusa, Kriksosa i Ojnomaosa. Armia powstańców szybko rosła, zasilały ją rzesze zbiegłych niewolników oraz znajdujących się w podobnie złej sytuacji wolnych chłopów pozbawionych ziemi i majątku przez właścicieli ziemskich.

Dysponując dziesięciotysięczną armią, Spartakus pokonał lokalne oddziały w Kampanii. Władze zdecydowały o wysłaniu przeciw powstańcom armii (pod dowództwem Klaudiusza Glabera). Dowódca wojsk rzymskich odciął powstańcom jedyną drogę zaopatrzenia i ucieczki i postanowił poczekać, aż wyczerpani głodem poddadzą się lub będą łatwym celem. Został pokonany podstępem: Armia powstańców pod wodzą Spartakusa zaatakowała wojska Glabera od tyłu, wykorzystując drabinki uplecione z winorośli do opuszczenia się ze zbocza Wezuwiusza. Armia powstańców pokonała następnie kolejne wysłane przeciw niej oddziały wojsk, opanowując Kampanię.

W planach Spartakusa było przeprawienie się przez Alpy, do wolnej od niewolnictwa Galii (a dalej Germanii lub Tracji). Niestety, armia podzieliła się (w wyniku sporu z Kriksosem, który dowodził armią utworzoną z wolnych chłopów, którzy nie chcieli opuszczać Italii, lecz uderzyć na Rzym i zdobyć majątki ziemskie). Wojska pod wodzą Kriksosa zostały szybko pokonane przez armię dowodzoną przez konsulów. Wojska Spartakusa ruszyły przeciw konsulom (Plubiuszowi Waryniuszowi oraz Toraniuszowi), pokonując ich oraz wojska namiestnika Galii Przedalpejskiej. Stamtąd jednak armia powstańcza zawróciła, prawdopodobnie pokonana warunkami geograficznymi (rzeka Pad stała się nie do pokonania w wyniku powodzi, przeprawa przez zbocza Alp zbyt ryzykowna).

. Spartakus dowodził wtedy sześćdziesięciotysięczną armią, którą prowadził na południe, siejąc panikę wśród mieszkańców Rzymu. Spartakus jednak nie planował opanowania stolicy, lecz przeprawę z południa Italii na Sycylię. Planów tych nie udało się zrealizować, gdyż zaufanie powstańców zawiedli piraci sycylijscy, którzy obiecali przeprawić ich na wyspę za odpowiednią cenę. Przejęli oni przygotowane przez powstańców złoto i srebro, porywając posłańców. W ten sposób plany zostały zniweczone.

Powstanie zostało wkrótce rozgromione przez armię pod dowództwem Marka Licyniusza Krassusa - najbogatszego człowieka w Rzymie. Uzyskał on od senatu specjalne pełnomocnictwa: przywrócił w armii rygor, stosując środki nadzwyczajne (np. tzw. decymację: losowe wybieranie na śmierć co dziesiątego legionisty jako karę dla całej kohorty). Zgromadziwszy 10 legionów oraz pomoc Pompejusza z Hiszpanii i namiestnika Mecedonii, odciął oddziały powstańcze na półwyspie Brucjum. Niewolnicy przebili się przez fortyfikację i zostali pokonani w bitwie w otwartym polu, w Apulli.

Spartakus zginął w bitwie. Krassus nie mógł zawieść do Rzymu nawet jego ciała. Powrócił triumfalnie do stolicy kraju, ustawiając wzdłuż Via Appia krzyże z powstańcami, skazując tym tych dzielnych wojowników na hańbiącą według prawa rzymskiego śmierć.

Niedobitki oddziałów Spartakusa walczyły w różnych częściach Italii nawet do roku 70 p.n.e.

3. Społeczne skutki powstania:

Strach wywołany ogromny zrywem niewolników doprowadził ostatecznie do zmian w posiadłościach prowadzących do poprawy losu niewolników.

Przyczynił się również do zjednoczenia wokół zwycięzców (wybranych na urząd konsula Pompejusza i Krassusa) warstw posiadających ogromne majątki ziemskie.