O państwie ruskim mówi się, że powstało z tzw. przyzwolenia Waregów. W dobie panowania niejakiego Ruryka, przywódcy którego imię sławią legendy, udało się doprowadzić do zjednoczenia północnych ziem ruskich, rozpościerających się w niedalekiej odległości od Nowogrodu Wielkiego. Z kolei, w roku 858 przebywając tzw. szlak od Waregów do Greków, wojowie Ruryka, niejaki Askold oraz Dir, przybyli do Kijowa. Dwa lata później (860 rok) usiłowali oni opanować miasto Konstantynopol. Bez powodzenia. W roku 882, dzieło zjednoczenia położonego na północy Nowogrodu, oraz zlokalizowanego na południu Kijowa, przypadło w udziale niejakiemu Olegowi Mądremu (879-912). Do roli środka dyspozycyjnego na Rusi wówczas podniesiono Kijów, a ona sama (Ruś) musiała przygotować się do stawienia czoła najeźdźcom ze stepów południowej oraz wschodniej Azji. Jako następny, na Konstantynopol usiłował uderzyć Igor, władca ruski panujący w latach 912-945. Ponownie bez powodzenia (był rok 944). Pomimo nieudanej interwencji zbrojnej w Bizancjum, Cesarstwo zawarło z Igorem korzystny traktat handlowy. Tym samym, Ruś otworzyła się na wpływy wiary chrześcijańskiej. Kilkanaście lat później (957 rok), małżonka nieżyjącego już Igora, niejaka Olga, przyjęła chrzest. Prawdopodobnie z nastaniem roku 961, na tron ruski wstąpił Świętosław, udziałem którego było nie tylko pokonanie Chazarów (966 rok), Bułgarów Naddunajskich (967-972 rok), ale i otwarty konflikt z Cesarstwem Bizantyjskim. Pomimo zgładzenia przez Pieczyngów księcia Świętosława w roku 972, dynastia Rurykowiczów utrzymała się przy władzy, dzierżąc książęcy tron.

W roku 960, przyszedł na świat książę Włodzimierz Wielki. Jego wychowaniem zajęła się babka, księżna Olga, matka Świętosława. Prawdopodobnie około roku 980, Włodzimierz Wielki wyniesiony został do rangi wielkiego księcia kijowskiego. W tym też czasie, przyszło mu stanąć do rywalizacji o książęcy tron ze swym bratem, niejakim Jaropełkiem. Wyprawiwszy się do Skandynawii, Włodzimierz pozyskał poparcie tamtejszych ludów, i wsparty prze ich oddziały zbrojne, powrócił do kraju by z rąk brata odbić Nowogród (978 rok). Jaropełek nie obronił się także w Kijowie i Rodinie. Co więcej, zdradzony przez jednego z ruskich wojewodów, nie miał najmniejszych szans na ostateczną wygraną ze swym bratem. Z kolei, Włodzimierz Wielki po opanowaniu Kijowa, ogłosił się wielkim księciem na Rusi.

Niemal natychmiast po tym zdarzeniu, Włodzimierz zainicjował prowadzenie agresywnej polityki zewnętrznej. W roku 981, wielki książę wszedł w posiadanie Grodów Czerwieńskich. W roku następnym (982), zmierzył się z Wiatyczami, zaś w roku 983, pokonał plemię Jaćwięgów, zajmując należącego do niego ziemie. W omawianym okresie, wielki książę walczył także z Radymiczami, starając się jednocześnie pokojowo ułożyć swe relacje z plemieniem Bułgarów Nadwołżańskich.

Jak już wyżej wspomniano, babka Włodzimierza, Olga, była chrześcijanką. Istnieją nieścisłości co do tego, w którym z ośrodków przyjęła ona wiarę. H. Paszkiewicz twierdzi, że akt chrztu musiał mieć miejsce w Kijowie. Z opinią uczonego nie zgadza się M. Salamon, uważając, że ten, jakże doniosły akt, musiał dokonać się za pośrednictwem Bizancjum, przy udziale cesarza Konstantego Porfirogenety. Oczywiście, nie jest najważniejsze gdzie Olga przyjęła wiarę chrześcijańską, ale to, że w ogóle ją przyjęła. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że księżna czuła się ze swoją wiarą bardzo związana, domagając się między innymi, zorganizowania na ziemie ruskie przez cesarza Ottona I, specjalnej misji chrześcijańskiej (łacińskiej). Początkowo wielki książę nie podzielał upodobań religijnych swej babki, oddając cześć pogańskim bożkom. Stawiał im posągi, fundował przedmioty pogańskiego kultu religijnego, przyczyniając się tym samym do jednoczenia, różnych kulturowo, religijnie i obyczajowo, ziem ruskich. Niestety, w niedługim czasie Włodzimierz spostrzegł, że lansowana przez niego wiara nie przystaje do wierzeń pozostałych, ówczesnych europejskich władców. Pogaństwo czyniło Ruś państwem wstecznym i marginalizowanym. Podczas gdy inni książęta Starego Kontynentu mogli liczyć na wsparcie cesarskie lub papieskie, Włodzimierz mógł liczyć jedynie na siebie i swych poddanych. Potrzeba przyjęcia przez wielkiego księcia w imieniu rządzonego przez niego państwa, wiary powszechnej, stała się więc koniecznością. Kronika Nestora dostarcza nam informacji o przybywających wówczas na Ruś poselstwach religijnych. I tak, w opinii kronikarza, na dworze wielkiego księcia mieli gościć muzułmanie, przedstawiciele łacińskiego kościoła katolickiego, jak również wyznawcy kościoła prawosławnego. Ostatecznie Włodzimierz zdecydował się przyjąć chrzest w obrządku wschodnim. Można oczywiście zadać sobie pytanie, jakimi względami kierował się książę wybierając swemu narodowi, obowiązującą religię. Nestor sugeruje, że "(...) miała ona przewyższać wszystkie istniejące, żadna nie mogła równać się z tą, którą zdecydował się przyjąć Włodzimierz." Oczywiście, podobnego wytłumaczenia nie można traktować jako ostatecznego i wyczerpującego. Należy natomiast powiedzieć, że było ono zgodne z konwencją epoki, która nie pozwalała poddanemu, kronikarzowi, krytykować decyzji jego panów, wcześniejszych czy obecnych (pamiętajmy, że Kronika Nestora powstała w drugim dziesięcioleciu XII wieku). Można sobie wyobrazić, że gdyby Nestor chciał polemizować z decyzjami podjętymi niegdyś przez Włodzimierza Wielkiego, spotkałby go los podobny do losu skłóconego z Bolesławem Śmiałym, biskupa Stanisława.

Ciekawą teorię tłumaczącą okoliczności przyjęcia przez Włodzimierza Wielkiego chrztu w obrządku wschodnim przedstawia, wspomniany już wyżej, profesor Salamon. Twierdzi on bowiem, że wobec niebezpieczeństwa zewnętrznego, jakie zagroziło Cesarstwu Bizantyjskiemu, z pomocą pospieszył mu właśnie wielki książę ruski. Wsparcie okazane Bazylemu II, zaowocowało możliwością wstąpienia przez Włodzimierza w związek małżeński z siostrą cesarza, niejaką Anną Porfironenetką. Kiedy cesarska siostra dotarła na kijowski dwór, Włodzimierz Wielki przyjął chrzest. Tym samym, zainicjowany został okres chrystianizacji Rusi, oraz likwidacji wszelkich przejawów kultu pogańskiego.

Wracając do prowadzonej przez Włodzimierza polityki zagranicznej. O ile księciu udało się ustabilizować stosunki z plemionami zamieszkującymi ziemie graniczące z Rusią od zachodu, o ile udało się mu zablokować inicjowaną przez państwo piastowskie - ekspansję, o tyle trudności na pograniczu południowo-wschodnim, wydawały się kumulować. Starając się zminimalizować napaści ze strony plemienia Pieczyngów, Włodzimierz wzniósł na terenach graniczących ze stepem system solidnych umocnień. Dużą wagę przywiązywał także wielki książę do kontrolowania oraz utrzymywania korzystnych powiązań gospodarczo-handlowych z państwami sąsiednimi. Nierzadko w kluczowych dla funkcjonowania kraju ośrodkach (także handlowych) Włodzimierz obsadzał swych oddanych i zaufanych ludzi. Tak było na przykład w przypadku miejscowości Tmutorakań nad Morzem Azowskim, w którym rezydował jego syn.

Jedną z kwestii, której Włodzimierz nie uregulował przed śmiercią, była sprawa następstwa tronu. Wydawało się, że jest rzeczą wskazaną aby po śmierci ojca, na ruskim tronie zasiadł któryś z jego potomków z małżeństwa z siostrą cesarza bizantyjskiego Bazylego II, a więc Borys lub Gleb. Niestety, do przejęcia schedy po ojcu sposobili się także jego synowie z małżeństw, w jakie wstąpił wielki książę przed przyjęciem chrztu, a więc w czasach pogańskich. 15 lipca 1015 roku zmarł wielki książę litewski Włodzimierz I. Jego zwłoki złożono w Kijowie.

Nieprzeciętnym następcą księcia Włodzimierza, miał się okazać jego syn Jarosław Mądry. W momencie śmierci ojca, Jarosław zasiadł na nowogrodzkim tronie, marząc o władzy w Kijowie. Jego plany pokrzyżował jednak brat, niejaki Świętopełk. Jak nietrudno jest się domyślić, synowie Włodzimierza stanęli do zbrojnej konfrontacji, z której zwycięsko wyszedł Jarosław. Swoim sukcesem pomścił on po części śmierć braci, których zgładzić rozkazał Świętopełk (zwany także Przeklętym).

Moment konfrontacji pomiędzy braćmi opisuje w swej Kronice Nestor. Czytamy w niej, że po uspokojeniu sytuacji w Nowogrodzie, udał się Jarosław pod Kijów, gdzie stanął do zbrojnej walki ze swym nieprawym bratem Świętopełkiem oraz ze wspomagającymi go wojskami Bolesława Chrobrego. Opuszczony przez Bolesława, przegrany Świętopełk, został przez Jarosława z kraju wypędzony. Sukces w starciu z bratem, otworzył przed Jarosławem okres długotrwałego, obfitującego w powodzenie, panowania.

Do roku 1036 swego rodzaju blokadą, uniemożliwiającą Jarosławowi sprawne zarządzanie krajem, był jego brat, władca odległego Tmutorakania, Mścisław. Pomimo braku wzajemnych animozji, oraz zatargów, Jarosław wolał nie obejmować kijowskiego tronu, rezydując w Nowogrodzie. Sytuacja, jak już wspomniałam, uległa zmianie w roku 1036, a więc wraz ze śmiercią Mścisława.

Priorytetowym celem polityki Jarosława Mądrego, było utrzymanie oraz wzmocnienie dziedzictwa jego ojca. W tym też celu, po śmierci Mścisława, Jarosław przybył do Kijowa umocnił gród, oraz częściowo go przebudował. Z jego inicjatywy wzniesiono cerkiew pod wezwaniem św. Zofii (inaczej Mądrości Bożej), monaster św. Jerzego oraz św. Ireny, jak również słynną Złotą Bramę.

Wiedząc jak wielkim zadaniem jest chrystianizowanie ruskiego społeczeństwa, Jarosław i w tym względzie kontynuował pracę swego wielkiego poprzednika Włodzimierza. Rozpowszechniał więc święte księgi, jak również nakazywał szerzenie wśród zwykłych, prostych ludzi, nauk kościoła wschodniego. U Nestora czytamy: " (...) Ojciec bowiem jego, Włodzimierz, ziemię zorał i spulchnił, to jest chrztem oświecił, ten zaś nasiał słowami ksiąg serca wiernych ludzi, a my żniemy, naukę ksiąg przyjmując."

Polityka realizowana przez Jarosława Mądrego nie sprowadzała się jednak wyłącznie do kontynuowania lub utrwalania wielkich przedsięwzięć genialnego ojca. Jarosław postawił na rozbudowywanie dialogu międzynarodowego ówczesnej Rusi. Do grona państw, z którymi udało się księciu nawiązać dialog dyplomatyczny, należała co ciekawe, Francja. Bardzo skutecznym narzędziem realizowania polityki zagranicznej, były zawierane przez Jarosława oraz jego dzieci, związki małżeńskie. Poprzez małżeństwa dynastyczne, Ruś związała się lub zetknęła się ze Szwecją, Polską, Czechami, Niemcami, jak również z dworem węgierskim. Szczególnie dobre relacje łączyły Jarosława z państwem szwedzkim, ochłodziły się zaś relacje wzajemne z Cesarstwem Bizantyjskim. W roku 1043, syn Jarosława, książę Włodzimierz wyprawił się nawet na Konstantynopol. Niestety bez powodzenia. Trzy lata później (1046 rok) zwaśnione strony zawarły traktat pokojowy.

Pogorszenie się relacji wzajemnych na osi Bizancjum-Ruś, zaowocowało trudnościami w obsadzie metropolii w Kijowie. Doszło nawet do obwołania metropolitą Rusina, niejakiego Iłariona. Był to precedens, gdyż nigdy wcześniej nikt poza duchownymi greckimi, nie zajmował tej zaszczytnej funkcji. Wspomniane zdarzenie zupełnie nie bulwersowało wielkiego księcia. Wręcz przeciwnie, wychowany przez ojca Włodzimierza, w przekonaniu, że to Ruś wiedzie prym wśród państw ochrzczonych w obrządku wschodnim, nie zamierzał odwoływać Iłariona z zajmowanej przez niego funkcji metropolitarnej. Jarosław wprowadził też w kraju kult zamordowanych przez Świętopełka braci, Borysa i Gleba.

Jednym z największych osiągnięć Jarosława na forum wewnętrznym państwa, była kodyfikacja prawa.

Przed śmiercią w roku 1054, wielki książę Jarosław, dokonał podziału rządzonego przez siebie kraju pomiędzy swych synów. Jego decyzja podyktowana była doświadczeniami młodości. Pragnął książę nie dopuścić do tego by jego synowie, tak jak niegdyś on i Świętopełk, stanęli do bratobójczej walki, pragnął uniknąć rozlewu krwi i niepotrzebnych sporów o schedę po nim. Nestor pisze: "(...) A oto poruczam stolec po sobie w Kijowie najstarszemu synowi mojemu i bratu waszemu Iziasławowi; jego słuchajcie, jakoście słuchali mnie, niech on wam będzie zamiast mnie; a Światosławowi daję Czernihów, a Wsiewołodowi Perejasław, a Igorowi Włodzimierz, a Wiaczesławowi Smoleńsk".