W okresie starożytności religia miała olbrzymi wpływ na społeczeństwo. Mieszkańcy poszczególnych regionów nie potrafili zrozumieć pewnych zjawisk zachodzących w przyrodzie jak i życiu społecznym. Utożsamiali je z działaniem sił nadprzyrodzonych. Ponadto coraz większą rolę zaczęła odgrywać wiara w życie pozagrobowe. Wynikało to z tego, iż ludzie nie mogli przyzwyczaić się do śmierci najbliższych.

Wśród Greków rozpowszechniony był kult wielu bogów. Podobnie było z innymi ludami w okresie starożytności. Z czasem zaczęto wyobrażać sobie jak wyglądają bogowie. Sądzono, że to ludzkie postacie, obdarzone również cechami typowi dla mieszkańców ziemi. Wyróżniać miały ich m.in. takie cechy jak: dobroduszność, wspaniałomyślność. Twierdzono, że bogowie mogą być kłótliwi czy gniewać się na poddanych. Według wierzeń bogowie byli nieśmiertelni. A żyli praktycznie wszędzie. Grecy twierdzili, że bogowie zamieszkują lasy, góry, jaskinie, rzeki. Dlatego niemal w każdym miejscu oddawano im cześć.

Spośród licznych bogów czczonych przez Greków najważniejszymi byli: Zeus (najwyższy bóg grecki, ojciec bogów), Hera (bogini nieba, opiekunka małżeństw), Posejdon (bóg morza, opiekun żeglarzy i rybaków), Atena (bogini pokoju, słusznej wojny i mądrości), Apollo (bóg obrzędów oczyszczających, wróżbiarstwa i muzyki), Hefajstos (bóg ognia i kowalstwa, opiekun rękodzielników), Hermes (bóg dróg i podróżnych, posłaniec bogów i przewodnik dusz do świata zmarłych), Afrodyta (bogini miłości i piękna) oraz Hades (bóg świata zmarłych, władca podziemi, surowy i bezlitosny) .

Mieszkańcy Rzymu również mieli swoich bogów. Najważniejszymi byli: Janus (jedno z najstarszych bóstw rzym., opiekun bram - ianua - przejść i mostów, bóg wszelkiego początku), Jowisz (bóstwo jasnego nieba i światła, później pogody; bóg błyskawic i piorunów) oraz Westa (bogini domowego ogniska).

Kiedy Rzymianie dokonali podboju Grecji, to nastąpiło zetknięcie się dwóch kultur. Wtedy właśnie Rzymianie dokonali wielu zapożyczeń kulturowych. Dotyczy to między innymi religii. Trzeba zaznaczyć, że wyznania tych dwóch ludów nieco się różniły. Z czasem jednak rzymscy bogowie zostali upodobnieni do tych greckich. I tak Jowisz był odpowiednikiem Zeusa, Junona miała za wzór Herę, Minerwa była kojarzona z Ateną, Mars przypominał Aresa, a Diana - Artemidę.

Gdy Cesarstwo Rzymskie przechodziło kryzys, to społeczeństwo zaczęło interesować się nowymi religiami. Ludzie potrzebowali pomocy boskiej. Jednak wiara w wymienionych wyżej bogów nie przynosiła radykalnej poprawy bytu. Z czasem zaczęto oddawać cześć cesarzom rzymskim. To już wyraźnie nie spodobało się monoteistom czyli wyznawcom jednego boga.

Taka religia (judaizm, inne nazwy to: mozaizm, wyznanie mojżeszowe) rozpowszechniła się wśród Żydów. Dwa główne założenia tejże religii to wiara w jednego, jedynego Boga, Stwórcę i Pana Wszechświata, który oczekuje od ludzi moralnego postępowania, a także przekonaniu o posłannictwie Żydów z racji przymierza, które Bóg zawarł z nimi, jako narodem przez Siebie wybranym na świadka. Właśnie z judaizmu wywodzą się dwie inne wielkie religie monoteistyczne: chrześcijaństwo oraz islam.

Pierwszymi chrześcijanami byli Żydzi. Z czasem nowa religia zaczęła zdobywać zwolenników poza granicami społeczności żydowskiej. Stopniowo zmieniał się też stosunek Rzymian do wyznawców tejże religii. Początkowo obojętnie patrzyli na nich, a z czasem było to już wrogie usposobienie. Wynikało z tego, że wyznawcy nowej religii nie oddawali czci władcom rzymskim podczas wszelkich uroczystości państwowych. Trzeba pamiętać, że w starożytności religia była przecież ściśle powiązana z codziennym życiem społecznym. Niemal każde działanie urzędników państwowych, zgromadzeń, rad a nawet wypowiadanie wojen związane było z odpowiednimi obrzędami.

Doprowadziło to do fali prześladowań chrześcijan. Tak było m.in. w roku 64, kiedy to cesarz Neron oskarżył ich o podpalenie Rzymu. Część wyznawców nowej religii została wówczas wyłapana. Spotkała ich wysoka kara. Neron skazał ich na okrutną śmierć, którą zadały dzikie zwierzęta. Przyjmowali ją z godnością, wierząc, że czeka na nich nagroda w niebie. Innym konfiskowano majątki, ewentualnie wysyłano do ciężkich robót fizycznych.

Z ogromnym podziwem oraz szacunkiem odnoszono się do wszystkich cierpiących za wiarę. Jeśli przeżyli prześladowania to nazywano ich confessores (wyznawcy). Tych, którzy zginęli nazywano natomiast martyres (świadkowie czyli dali świadectwo wierze chrystusowej). Później taka forma czci zaowocowała powstaniem w następnych wiekach kultu świętych.

Sytuacja chrześcijan w Rzymie stawała się trudna, ale nie rezygnowali ze swojej wiary. Organizowali więc np. potajemne nabożeństwa (najczęściej w podziemiach). Jednak coraz więcej Rzymian utożsamiała z wyznawcami nowej religii wszelkie niepowodzenia.

Okrutne prześladowania nie odstraszyły kolejnych osób przechodzących na chrześcijaństwo. Liczba wyznawców tej religii bardzo szybko rosła i rozprzestrzeniała się na wielu obszarach. Przypuszcza się, że maksymalnie przez dwa wieki nowe wyznanie opanowało już praktycznie całe terytorium Cesarstwa Rzymskiego. Błyskawiczny rozwój nastąpił w III wieku. Zauważyć można prawidłowość, iż najszybciej chrześcijaństwo zdobywało zwolenników we wschodniej części Cesarstwa. Im dalej na zachód, to tym trudniej następował proces nawracania. W Europie chrześcijaństwo przekroczyło przecież granice rzymskiego imperium, dopiero do upadku Cesarstwa.

Można nawet stwierdzić, że te krwawe prześladowania nie przyniosły zamierzonego efektu. Co prawda wielu chrześcijan zmuszonych zostało do złożenia ofiary cesarzowi, potwierdzonej nawet urzędowym zaświadczeniem (libelli), to jednak wyznawcy przeżyli ciężką próbę. Ich męki upowszechniły jedynie ideały chrześcijańskie.

Ostatnie wielkie prześladowania chrześcijan miały miejsce na początku IV wieku. Olbrzymi wpływ na zmianę stosunku do religii miała postawa cesarza Konstantyna. Władca ten w 313 roku przyznał chrześcijaństwu równouprawnienie z innymi wyznaniami. Konstantyn nie tylko okazał się niezwykle tolerancyjny, ale sam zaczął propagować chrześcijaństwo. Podobnie czynili jego następcy, pomijając krótki okres pogańskiej reakcji za czasów Juliana Apostaty (361-363). Ostatecznie cesarz Teodozjusz ogłosił w 381 roku chrześcijaństwo religią panującą. W 11 lat później zakazał już praktykowania kultów pogańskich. Od tego momentu zabronione były już nawet prywatne modły i ofiary. Ale były one uprawiane - przede wszystkim w wielu ośrodkach wiejskich (pagus - znaczy wieś, stąd pagani - poganie). Oznacza to, że od 392 roku religia chrześcijańska stała się religią państwową. Szybko zaczęła też zdobywać nowych zwolenników m.in. wśród Germanów jak i w państwie Sasanidów. Umocniła swoją pozycję m.in. dzięki rozbudowującej się organizacji kościelnej. Ponadto wznoszono coraz więcej budowli przeznaczonych do sprawowania kultu religijnego. Chrześcijańskie świątynie w porównaniu do pogańskich były znacznie większe. Ci ostatni bowiem tworzyli miejsca dla bóstwa, a chrześcijanie dla spotkań wiernych.

Podstawową komórką chrześcijaństwa na terenie jednego miasta był Kościół. Na jego czele stał biskup, którego wybierali wierni. Do obowiązków biskupa należało udzielanie chrztu oraz sprawowanie eucharystii. Ponadto organizował pomoc dla potrzebujących (biedni, chorzy, sieroty, wdowy). Poszczególne gminy chrześcijańskie utrzymywały ze sobą kontakty, ale ogólnie były to nieco luźne związki. W zasadzie wspólnie radzono się w problematycznych kwestiach. Z biegiem lat Kościół zaczął się jednoczyć. W IV i V wieku można zauważyć, iż autonomia pojedynczych gmin staje się mniejsza, a stopniowo wzrasta znaczenie zgromadzenia biskupów. Jeśli na takim zgromadzeniu pojawiali się biskupi z niewielkiego obszaru to był to synod. Jeśli zaś przybywali biskupi reprezentujący cały Kościół, to był to już sobór. W trakcie takich spotkań ustalano m.in. doktrynę Kościoła, formy organizacyjne, a także zajmowano się kwestią jednolitej liturgii.

Z biegiem lat rosło znaczenie biskupa Rzymu. On miał pierwszeństwo przy rozstrzyganiu kwestii związanych z wiarą. Jednak nie ingerował w sprawy organizacyjne Kościoła poza Rzymem. Stopniowo biskupowi Rzymu podporządkowali się biskupi z całej Europy zachodniej. Można więc, że biskupi Rzymu byli tak naprawdę papieżami, choć to słowo zacznie dopiero funkcjonować dopiero w okresie średniowiecza.

Warto też wspomnieć o tym jaki stosunek mieli chrześcijanie do kultury antycznej. Pierwsi wyznawcy Chrystusa byli wrogo do niej nastawieni. Ale z czasem dostrzegli w niej olbrzymie bogactwo. Już w II wieku chrześcijanie rozpoczęli dialog z dziedzictwem antycznym. Wyrażało się to m.in. w wielu zapożyczeniach. Wymienić tu trzeba przede wszystkim wzorowanie się na filozoficznych dziełach Platona czy Arystotelesa, a także ich uczniów. Ich myśli posłużyły jako fundamenty teologii chrześcijańskiej (tj. nauki o Bogu). We wspomnianym już II wieku zaczęła powstawać nawet literatura chrześcijańska. Nieco później zacznie powstawać sztuka chrześcijańska. Niewątpliwie ten proces przejmowania przez chrześcijaństwo pewnych wartości z kultury antycznej przyczynił się do jego rozwoju. Później zauważyć można wpływy kultury antycznej w okresie średniowiecza.