Współcześnie procesy globalizacyjne są coraz silniej odczuwalne niemal w każdej sferze życia. W związku z tym także wymiana handlowa pomiędzy krajami nabiera coraz większego znaczenia. Na początku XXI wieku wiele prężnie działających firm zaprzestało produkcji wyłącznie na rynki lokalne skupiając się na poszukiwaniu odbiorców dla produkowanych przez siebie towarów również za granicą. Handel zagraniczny jest zjawiskiem ze wszech miar korzystnym; przynosi on profity zarówno samym przedsiębiorstwom jak i gospodarkom państw, w których te przedsiębiorstwa działają. Wielkość handlu zagranicznego jest pozytywnie skorelowana z ilością miejsc pracy jaka powstaje w danym kraju. Wiadomo bowiem, że do wytworzenia określonej ilości produktu potrzebna jest pewna grupa osób. Jeśli zapotrzebowanie na dany produkt wzrasta należy zwiększyć wielkość produkcji, co pociąga za sobą konieczność zatrudnienia nowych pracowników. Rządy państw widząc te korzyści płynące ze zwiększania wielkości eksportu wspierają finansowo rodzime firmy prowadzące sprzedaż swych wyrobów za granicą, mimo że organizacje międzynarodowe bywają często sceptycznie nastawione do udzielania tego typu pomocy.

Obecna sytuacja geopolityczna Polski jest bardzo korzystna jeśli chodzi o możliwości prowadzenia handlu zagranicznego. Po pierwsze nasz kraj od niedawna jest członkiem Unii Europejskiej; stanowi ona potężny rynek zbytu, a wiele państw członkowskich jest importerami produktów, którymi dysponuje Polska. Po drugie Polska graniczy z Niemcami, krajem zamieszkałym przez bardzo dużą liczbę osób bogatych, tworzących typowe społeczeństwo konsumpcyjne, które przyzwyczajone jest do dokonywania częstych zakupów i nieliczenia się z pieniędzmi. W tej sytuacji nasz kraj powinien zrobić wszystko co możliwe i wykorzystać nadarzającą się okazję, by wkroczyć z krajowymi produktami na rynki Zachodu i w ten sposób poprawić sytuację na polskim rynku pracy.

By powyższe zamierzenia mogły zostać zrealizowane nie wystarczy jedynie chcieć, należy przede wszystkim podjąć szereg działań zmierzających dostosowania polskiego produktu do potrzeb wymagającego, zachodniego klient. Oprócz odpowiedniego towaru niezbędna jest także znajomość rynków zagranicznych, bez niej bowiem konkurowanie z rodzimymi producentami będzie trudne, jeśli nie niemożliwe. Bardzo wiele dobrego wniosłaby ściślejsza współpraca polskich eksporterów, umożliwiłaby ona dzielenie się doświadczeniami, a w konsekwencji prowadziłaby do efektywniejszego działania poszczególnych firm i odnoszenia większych korzyści materialnych.

Firmy, które obecnie pragną wysyłać swoje produkty na rynki innych państw mają pod pewnymi względami znacznie łatwiejszą sytuację aniżeli miało to miejsce w okresie realnego socjalizmu. Wówczas wszyscy eksporterzy nie mięli innego wyjścia jak tylko wysyłać towary za pośrednictwem Centrali Handlu Zagranicznego. Faktycznie jednostka ta spełniała jedynie wolę RWPG dostarczając niemal wszystkie towary do państw bloku socjalistycznego. Jakakolwiek inicjatywa ze strony firm była zbędna, a wręcz niewskazana gdyż wspomniana Centrala załatwiała wszelkie możliwe formalności. Na Zachodzie sytuacja przedstawiała się zgoła odmienne. Producenci zmuszeni byli do podejmowania działań w celu opanowywania kolejnych rynków, lecz wysiłek ten nie poszedł na marne, lecz opłacił się. Firmy te znają obecnie zasady handlu zagranicznego i rynek żadnego kraju nie jest dla nich straszny. W przeciwieństwie do tego, polscy producenci po upadku systemu komunistycznego zmuszeni zostali do szybkiego przyswojenia zasad gospodarki wolnorynkowej, co nie było zadaniem prostym. Trudno im było podjąć konkurencję z firmami zachodnimi o bardzo długich tradycjach handlowych, które to firmy królowały na rynkach poszczególnych państw europejskich.

Współczesna gospodarka rządzi się nieco innymi zasadami aniżeli jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Obecnie aby sprzedać produkt nie wystarczy go jedynie wyprodukować, nie wystarczy nawet że produkt ten jest dobry. Dzisiaj nieodzownym elementem sprzedaży jest reklama i promocja, bez nich nawet najlepszy towar nie znajdzie szerokiego grona odbiorców. Dla firm oznacza to konieczność wkładania bardzo dużych sum pieniędzy w działalność marketingową, analizy rynku itp. Niezbędne jest również długofalowe planowanie działalności, które pozwala na przewidywanie ewentualnych zmian w preferencjach konsumentów w dłuższej perspektywie czasowej.

W czasie kiedy rynki poszczególnych państw coraz bardziej się jednoczą, zasady ich funkcjonowania zmieniają się. Przede wszystkim, z racji tego, że rynki te otwarte są na producentów z innych państw konkurencja pomiędzy poszczególnymi firmami znacząco wzrasta. Dzieje się to z korzyścią dla zwykłych konsumentów, którzy w tej sytuacji otrzymują bardzo dobre jakościowo towary za znacznie mniejsze pieniądze aniżeli jeszcze kilka lat temu. Oprócz tego globalizacji rynków światowych objawia się także tym, iż rządy poszczególnych państw widząc korzyści wynikające z obecności przedsiębiorstw zagranicznych ułatwiają tym przedsiębiorstwom wkraczanie na rodzimy rynek, co często nie jest zbyt korzystne dla lokalnych producentów.

Przy omawianiu zagadnień związanych z handlem zagranicznym nie sposób pominąć tak ważnej kwestii jaką jest Produkt Krajowy Brutto (PKB) określany tez jako Dochód Narodowy. Pod pojęciem tym rozumie się: "Całkowitą wartość pieniężną towarów i usług wytworzonych w danym czasie (zwykle jednego roku) przez gospodarkę narodową, obejmującą wydatki rządowe i prywatne, trwałe inwestycje kapitałowe itp." (definicja zaczerpnięta ze "Słownika szkolnego. Terminy geograficzne" Jana Flisa)

Składowymi PKB są dwa główne elementy: konsumpcja, a także akumulacja. W rzeczonej akumulacji mieszczą się wszelkiego rodzaju działania inwestycyjne, środki wchodzące w skład rezerw rządowych, jak również rezerwy, którymi dysponują poszczególne firmy. Polska pozostaje w tyle za bogatymi krajami Zachodu jeśli chodzi o stopę inwestycyjną. Podczas gdy w państwach zachodnich kształtuje się ona na poziomie około 30%, w Polsce nie przekracza z reguły 22%.

Należy zwrócić uwagę, ze jest kilka rodzajów inwestycji zagranicznych, a dwa z nich mają szczególnie korzystny wpływ na gospodarkę kraju, w którym mają miejsce. Pierwszym ich rodzajem są tzw. inwestycje portfelowe, które odbywają się w ten sposób, że obcokrajowcy wchodzą w posiadanie obligacji skarbowych lub bonów wypuszczanych na rynku innego kraju. Korzyści czerpane z zakupu tychże papierów wartościowych polegają na pobieraniu odsetek. Drugim rodzajem inwestycji zagranicznych przynoszących korzyści gospodarce narodowej są tzw. bezpośrednie inwestycje zagraniczne określane w skrócie jako BIZ. Zachodzą one w ten sposób, że obcokrajowcy w rzeczywisty sposób powiększają kapitał kraju, w którym inwestują np. poprzez wznoszenie nowych zakładów przemysłowych, zakupie akcji istniejących już firm. Inwestycje typu BIZ w niezwykle pozytywny sposób odbijają się na życiu gospodarczym kraju, w którym mają miejsce. W warunkach polskich sprawiają one między innymi, że wiele działów polskiej gospodarki ulega modernizacji, zmniejsza się stopa bezrobocia z racji tego, że tworzone są nowe miejsca pracy, produkty trafiające na rodzimy rynek odznaczają się zdecydowanie lepszą jakością, produkty te są następnie sprzedawane na rynkach zachodnich, przez co jakość polskiego eksportu podnosi się, a towary są bardziej różnorodne. Oprócz wymienionych istnieje cała gama innych korzyści związanych z BIZ, dlatego też tak ważnym jest by rząd naszego kraju starał się przyciągać zagranicznych inwestorów, którzy pragnął rozwijać swą działalność w Polsce. Od rządu bowiem i stosowanych przez niego strategii zależy w znacznej mierze to, czy nasz kraj postrzegany będzie jako sprzyjający czy też niechętny inwestycjom zagranicznym.

W tym miejscu wspomnieć trzeba jeszcze o kapitale zagranicznym, na który składają się trzy zasadnicze elementy: pieniądze pochodzące z pożyczek udzielanych przez rządy innych państw, pieniądze płynące z tzw. inwestycji portfelowych, a także wspominane przed chwilą bezpośrednie inwestycje zagraniczne.

Poniżej zaprezentowana zostanie tabela obrazująca wielkość obrotów polskiego handlu zagranicznego w okresie 1993- 1997, z rozróżnieniem na eksportimport, a wielkość tych obrotów podana zostanie w miliardach PLN.

rok

wielkość importu

wielkość eksportu

saldo handlu zagranicznego

1993

34,0

25,8

-8,4

1994

49,0

39,3

-9,8

1995

70,5

55,5

-15,0

1996

100,2

65,8

-34,4

1997

139,0

34,5

-54,4

Z powyższej tabeli wyłania się niezbyt korzystny obraz wymiany towarowej prowadzonej przez Polskę z innymi krajami. Z roku na rok wielkość importu, czyli wielkość sprowadzanych do kraju produktów systematycznie wzrastała. Z kolei wielkość eksportu rosła do roku 1996, po czym w roku 1997 uległa obniżeniu niemal o połowę. W związku z tym, że każdego roku więcej towarów sprowadziliśmy, aniżeli sprzedaliśmy na rynkach innych państw saldo handlu zagranicznego miało wartość ujemną, co więcej z roku na rok było ono coraz bardziej niekorzystne dla Polski. Należy starać się zmienić tą niekorzystną tendencję i sprawić by nasz kraj jak najwięcej produktów sprzedawał za granicą.