Polska znajduje się w grupie państw o bardzo małych zasobach wody. Jest to spowodowane czynnikami natury klimatycznej oraz hydrogeologicznej. Na jednego mieszkańca przypada prawie trzy razy mniej wody niż jest w krajach Unii Europejskiej. Każdego roku pobieramy z zasobów wodnych około 12 mld m3. wody. Pytanie ile naprawdę tej wody zużywamy? Marnotrawienie w systemach wodociągów osiąga 25 proc. Dodatkowo ludzie marnują wodę przez przeciekające krany w swoich mieszkaniach i domach oraz używanie wodochłonnych urządzeń gospodarstwa domowego. Znaczną ilość wody marnuje przemysł, który zużywa ponad 71 proc. ogółu wody jaka jest pobierana w Polsce. Ludność Polski na ogólne codzienne potrzeby życiowe zużywają trzy i pół razy mniej jej zasobów. Ogromna część jak nie większość wody wykorzystywanej w ośrodkach przemysłowych jest zużywana w celach chłodniczych, niestety tylko 50 procent zakładów korzysta z niej w obiegach zamkniętych.

Ścieki w Polsce stanowią 85 proc. wody pobranej i tyle wraca z powrotem do środowiska. Większość z nich, jak już wcześniej zostało wspomniane to wody chłodnicze, często nazywane "umownie czystymi". Ta umowność przejawia się tym, iż te ścieki przemysłowe nie powinny zawierać w swoim składzie szkodliwych związków chemicznych ani drobnoustrojów, zatem nie wymagają oczyszczania. Ich negatywnym aspektem jest ich wysoka temperatura, przez co podwyższają równocześnie temperaturę w rzekach i jeziorach, staje się to przyczyną m.in. do ponadprzeciętnego rozrostu glonów oraz bakterii. Innym rodzajem są ścieki uciążliwe i szkodliwe pochodzące z fabryk i pochodzenia komunalnego. Skutecznie oczyszczone jest tylko 43 proc. wszystkich ścieków w kilkudziesięciu największych polskich miastach. Bardzo dużym obciążeniem dla otaczającego środowiska jest rolnictwo. Intensywne nawożenie, stosowanie znacznych stężeń nawozów, szczególnie pestycydów, które następnie są wymywane z pól trafiają do wód podziemnych i w znacznym stopniu przyczyniają się do ich zanieczyszczenia. Skutkiem takich zabiegów jest fakt, iż ok. 80% rzek w Polsce nie mieści się w żadnej klasie czystości wód.

Możemy się jednak pocieszać z faktu, iż poziom zanieczyszczeń wyraźnie spada. Przyczynił się do tego w znacznym stopniu regres polskiego przemysłu. Również monitoring, system kontroli oraz opłaty za wodę oraz ścieki przyczynił się do takiego stanu rzeczy. W ostatnim czasie zmniejszyło się również zużycie wody. Za przykład skutecznych działań podjętych w ramach zmniejszenia zużycia wody może przytoczyć polsko-amerykański plan realizowany w przeciągu lat 1994-2000 w Radomiu. Zainstalowano wówczas w ponad 1800 gospodarstwach mieszkaniowych i wodooszczędne prysznice, na kranach umieszczono tzw. perlatory - końcówki służące do rozpraszania strumienia wody. Dzięki takim prostym rozwiązaniom spadło zużycie wody o około 15 procent.