Niewiele osób wie dokładnie jaką niebezpieczną chorobą jest bulimia, co jest jej przyczyną i jaki jest przebieg. Najważniejszym faktem, którego jednak nie wszyscy są świadomi jest to, iż bulimia w gruncie rzeczy to choroba dotyczące sfery psychicznej. Gdy dochodzi do tego, że jedzenie a także waga ciała są dla kogoś obsesją pojawiają się zaburzenia łaknienia i rozwija się choroba.

Słowo "bulimia" wywodzi się z greckiego i znaczy tyle, co "wilczy apetyt".

Pierwsze wzmianki na temat tej choroby pochodzą z II w n.e. Jeden z największych lekarzy starożytności Galen, opisał chorobę bulimus, spowodowaną (jak uważał) przez fałszywe sygnały wysyłane do mózgu przez kwasy żołądkowe. Następnie przez szereg wieków bulimia była obecna w piśmiennictwie medycznym, jednakże pojawiała się dość rzadko. W chwili obecnej choroba ta jest już bardzo dobrze znana. Współczesna medycyna odnotowuje wiele takich przypadków. Choroba ta jest określana jako:

Bulimia (hyperorexia) - żarłoczność psychiczna, nienaturalnie wzmożony popęd do jedzenia. Objawy takie pojawiają się w niektórych psychozach, nerwicach a także przy różnych zaburzeniach psychicznych. Jedzenie staje się sposobem walki ze stresem, czy też lękiem. Bulimia występuje głównie u kobiet, ok. 90 - 95%, co zostało udowodnione na podstawie badań naukowych. Istnieje wiele możliwości wyjaśnienia tego typu zjawiska, jednakże bulimia jest chorobą skomplikowaną, na którą składają się różne okoliczności psychologiczne i zjawiska fizjologiczne, dlatego też nie możliwe jest jednoznaczne wyjaśnienie tej choroby.

Generalnie bulimia jest chorobą utajoną i trudną do zdiagnozowania. Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne opracowało jednak pięć kryteriów, na podstawie których możliwe jest rozpoznanie choroby:

1. Pochłanianie ogromnych ilości jedzenia w krótkim czasie.

Przypadki tego typu zachowania nie są jednorazowe, powtarzają się. W dodatku jedzenie, najczęściej wysokokaloryczne, słodkie potrawy, pochłaniane jest bardzo szybko, nierzadko całkowicie bez kontroli. Chory potrafi spożyć 1000 - 6000 kalorii na raz.

2. Brak kontroli podczas jedzenia.

Bulimik objada się bez opamiętania. Nie ma zupełnie kontroli nad ilością pożywienia. Czuje, jak gdyby coś nim sterowało, jakby nie mógł przestać. Nie myśli o tym co je i ile tego je. Chorzy twierdzą, iż mogliby zjeść praktycznie wszystko, łącznie z papierem, czy psim jedzeniem.

3. Przeczyszczenie.

Żołądek jednak ma ograniczone możliwości, należy zatem systematycznie go opróżniać. Chorzy na bulimię stosują często do tego celu różnorodne środki farmakologiczne takie jak np. pigułki dietetyczne, środki moczopędne, przeczyszczające, bardzo często prowokują wymioty, zachowują okres ścisłej diety lub praktycznie nic nie jedzą pomiędzy atakami obżarstwa, lub też intensywnie ćwiczą z obawy przed przybraniem na wadze, co jest naturalną konsekwencją powtarzających się napadów objadania.

4. W ciągu trzech miesięcy obserwacji: minimum 2 przypadki napadu obżarstwa i przeczyszczania na tydzień.

Objadanie się nie musi koniecznie oznaczać bulimii, dlatego kryterium częstotliwości tych napadów obżarstwa i przeczyszczania jest bardzo ważne do zdiagnozowania choroby. Przypadki prowokowania wymiotów w celu zmniejszenia wagi zdarzają się często wśród sportowców, modelek, czy tancerzy, jednakże wcale nie świadczą o bulimii.

5. Chorobliwe troszczenie się o wagą ciała i wymiary.

Chorych na bulimię charakteryzuje obsesyjna troska o wagę i wymiary ciała, chorobliwy lęk przed utyciem. Generalnie taka obsesja na punkcie swego wyglądu bardzo przypomina anoreksję.

Czym więc różni się bulimik od anorektyka?

Otóż chorzy na bulimię się tracą przeraźliwie na wadze, tak jak anorektycy. Mogą oni schudnąć o kilka kilogramów, zwłaszcza, jeśli mieli wcześniej nadwagę, jednakże ich waga pozostaje w normie. Czasami mogą zdarzać się cykliczne wahania wagi ciała, związane z okresami objadania się i przeczyszczanie. Jednak dla osób postronnych wygląd chorego się nie zmienia. Dlatego najczęściej bliscy chorego, a nawet najbliższa rodzina może nic nie wiedzieć o chorobie. Napady obżarstwa najczęściej chory utrzymuje w tajemnicy, nierzadko objada się nocą, żeby nikt nie zauważył. I tak bulimik wygląda całkiem zdrowo, nie budzi wątpliwości, że choroba się rozwija.

Istnieją jednak pewne przesłanki wskazujące, iż dana osoba regularnie i często wymiotuje. Może je zaobserwować lekarz, higienistka szkolna, trener, psycholog, czy nawet ktoś z rodziny lub przyjaciół. Powinno się zwracać uwagę na następujące symptomy:

  • częstsze niż zwykle objawy zmęczenia
  • ból i zawroty głowy
  • zdarzające się omdlenia
  • ból mięśni i gardła

Wiele symptomów może zaobserwować stomatolog:

  • zniszczenie szkliwa przez kwasy żołądkowe po wewnętrznej stronie zębów
  • liczne ubytki w zębach
  • choroby dziąseł

Lekarz może również zauważyć:

  • zakażenia w jamie ustnej, zwłaszcza gruczołów ślinowych
  • opuchnięcie szyi
  • arytmię serca
  • zranienia przełyku
  • problemy z przepukliną
  • mogą się pojawić zranienia grzbietu dłoni od prowokowania wymiotów (wkładając rękę do gardła)

W przypadku jakichkolwiek wątpliwości należy bacznie obserwować objawy, gdyż nieleczona bulimia może spowodować wiele fizycznych jak i psychicznych powikłań.

Przykłady powikłań fizycznych:

  • istnieje niebezpieczeństwo odwodnienia (z powodu częstych wymiotów, surowej diety i nadużywania preparatów przeczyszczających), a co za tym idzie zachwianie równowagi elektrolitycznej, co z kolei może doprowadzić do zaburzeń pracy serca i nagłej śmierci
  • postępujące uszkodzenie nerek spowodowane notorycznym odwodnieniem, a także kamica nerkowa
  • niedocukrzenie (hipoglikemia) - chory wpada w błędne koło: częste objadanie się, w dodatku słodkimi potrawami powoduje dużą ilością cukru w organizmie, na co odpowiada trzustka produkując nadmierną ilość insuliny; hormon ten powoduje zmniejszenie poziomi cukru we krwi poniżej normy, co z kolei zwiększa zapotrzebowanie na słodkie potrawy. Takie częste napady obżarstwa mogą doprowadzić właśnie do hipoglikemii, której objawami są: bladość, zwiększona potliwość, częste wahania stanu emocjonalnego a nawet ataki padaczki.
  • U chorych, którzy często wymiotują (5 lub więcej razy dziennie) może dojść do samoczynnego zwracania pokarmu. Taka osoba nie potrafi zbyt długo utrzymać pokarmu w żołądku.
  • Zbyt częste stosowanie środków przeczyszczających powoduje spadek ilości niektórych składników jelita grubego koniecznych do prawidłowego funkcjonowania organizmu; przede wszystkim magnezu, potasu i sodu, co może wywołać silne bóle brzucha oraz zatwardzenia.

Bulimia nie pozostaje również bez wpływu na psychikę chorego. Jednakże pacjent, w przeciwieństwie do chorego na anoreksję, nie zużywa wszystkich zapasów tłuszczu z całego organizmu, łącznie z mózgiem. Dzięki temu bulimik nie popada w marazm czy rozdrażnienie i dużo łatwiej niż anorektyka namówić go do podjęcia leczenia. Wielu chorych na bulimię wręcz uświadamia sobie własną chorobę i zdają sobie sprawę z faktu, iż potrzebują pomocy specjalisty.

Przykłady powikłań w sferze psychicznej:

  • Brak kontroli nad jedzeniem, a wręcz przymus jedzenia. Częste objadanie się i przeczyszczanie utrwala się u chorego i w końcu całe jego życie obraca się wokół pożywienia. Porządek dnia wyznaczany jest przez cykle jedzenia i przeczyszczania, staje się to jedynym celem. Chory stara się zatrzymać ten pęd do jedzenia, ale nie jest w stanie przestać się objadać. To jest od niego silniejsze.
  • Samotny w tłumie - bulimik wydaje się na ogół osobą towarzyską, lecz tak naprawdę czuje się bardzo osamotniony w swej chorobie. Niektórzy z chorych myślą, że tylko oni postępują w ten sposób, a zatem są wybrykami natury. Inni zaś swoje nienaturalne zachowanie uważają za wyjątkowe i są dumnie z tego powodu.
  • U niektórych kobiet pojawiają się zapędy feministyczne. Podczas, gdy anorektyczka raczej rezygnuje z własnej kobiecości, cierpiąca na bulimię potrafi być zawziętą feministką.
  • Bywają i takie przypadki, że dominuje u chorych potrzeba bliskich związków oraz bycia akceptowanym, co może doprowadzić do wielu flirtów, a nawet i rozwiązłości.

Po czym poznać uzależnienie?

Tuż po napadzie obżarstwa następują wymioty, dzięki czemu zmniejsza się bolesne rozdęcie żołądka. Wskutek tego można kontynuować jedzenie.

Dla wielu chorych przeczyszczenie jest formą odnowy moralnej, oczyszczenia samego siebie z niechęci i wstydu wywołanego obżarstwem.

Bulimię można zaliczyć do chorób nałogowych. Podobnie jak palenie papierosów i zażywanie narkotyków tak i ta choroba może uzależniać, gdyż objadanie się i oczyszczanie dostarczają choremu pewnych przyjemności, które ugruntowują przywiązanie do choroby.

Wiele osób twierdzi, iż podczas takiego obżarstwa tracą całkowicie panowanie nad sobą. Bulimicy zatracają się bez reszty w jedzeniu, nie dostrzegając nic poza tym i nie kontrolując się.

Chorzy często miewają zmienne nastroje, popadają w przygnębienie lub bardzo impulsywnie reagują na bodźce. Czują się przy tym bezradni, nie mają kontroli nad sobą, a to prowadzi do bardzo niskiej samooceny i znowu tworzy się błędne koło.

Niekiedy bulimicy uzależniają się od alkoholu, środków uspokajających, czy też innych preparatów farmakologicznych, bądź też narkotyków. Wydaje im się wtedy, iż nałogi łagodzą ich chorobę, może dlatego, że w końcu udaje im się zająć jeszcze czymś innym niż tylko jedzeniem. W rzeczywistości jest całkiem odwrotnie, gdyż nałogi potęgują chorobę.

Jak już wcześniej było wspomniane bulimia jest chorobą utajoną, co bardzo utrudnia precyzyjną ocenę częstości zachorowań. Jednakże prowadzone od dłuższego czasu badania ujawniają rosnącą tendencję zachorowań na bulimię. W przypadku bardzo wczesnego wykrycia i natychmiastowego leczenia choroby jej symptomy ustają i nigdy nie wracają. Najczęściej niestety zdarzają się przypadki powrotu wyleczonych już pacjentów do poprzednich nawyków. Ma to miejsce szczególnie w sytuacjach stresu lub w przypadku dużych zmian w życiu osobistym.

Obecne tempo życia społeczeństw sprzyja niestety powstawaniu różnego rodzaju zaburzeń nerwicowych i nie każdy jest w stanie poradzić sobie z tym. Dlatego tak istotne jest uświadomienie sobie jak poważną chorobą jest bulimia oraz jak trudna jest walka z nią.