Przejdź na stronę główną Interia.pl

Chłopi t. 1

Władysław Stanisław Reymont

Streszczenie szczegółowe

I

Pewnego ciepłego wrześniowego dnia, późnym popołudniem, ksiądz, który dogląda właśnie swego parobka orzącego pole, spotyka starą Agatę. Kobieta udaje się właśnie “we świat, po proszonem”, ponieważ na zimę krewni jej nie mają dla niej pracy ani noclegu. Staruszka jednak nie uskarża się na swój los, a nawet stara się usprawiedliwić przed księdzem swych krewniaków. Drogą, przy której stoi duchowny, przechodzi jeszcze wiele różnych osób, z których każda zatrzymuje się przy duszpasterzu, ów zaś dla każdego znajduje życzliwy uśmiech i dobre słowo. Po pewnym czasie ksiądz decyduje, że pora kończyć pracę i powraca wraz z parobkiem na plebanię. Po drodze mija grupę mężczyzn i kobiet, którzy zbierają ziemniaki z pola należącego do Boryny. Po odejściu kapłana wśród pracujących kobiet rozpoczyna się rozmowa, której tematem są poszczególni mieszkańcy wsi, prym zaś w tej rozmowie wiedzie Jagustynka. Kobiety chwalą postępowanie księdza, oburzają się zaś na Kłębów, którzy późną jesienią wypędzili starą Agatę z domu. Niewiasty posądzają też Dominikową o uprawianie czarów, również niepochlebne opinie wyrażają o Jagnie. Rozmowę przerywa na pewien czas przybycie Józki, która przynosi Hance wieść, że właśnie zdycha jedna z krów. Hanka spiesznie powraca do domu. O zmroku praca zostaje przerwana i wszyscy pozostali powracają do wsi.

II

Hanka zastaje na podwórzu dogorywającą krowę. Posyła Józkę po Ambrożego, ale ten nie jest w stanie pomóc zwierzęciu. Powraca Boryna z Antkiem. Stary gospodarz decyduje, aby krowę dobić. Wieczorem Maciej składa wizytę wójtowi. Dowiaduje się, że następnego dnia ma się stawić w sądzie, ponieważ został zaskarżony przez Jewkę - dziewczynę, którą uprzedniej zimy przyjął na służbę. Wójt radzi mu też, aby się ponownie ożenił, gdyż jego poprzednia małżonka zmarła już pół roku temu, dom zaś i zagroda potrzebują gospodyni. Pada propozycja, aby jego żoną została Jagna, co przypada Borynie do gustu. W drodze powrotnej dochodzi do wniosku, że ponowny ożenek będzie korzystnym i rozsądnym krokiem.

III

Następnego dnia przed świtem Kuba rozpoczyna pracę w zagrodzie Boryny. Gospodarz, który wstał nieco później, dopada Witka i wymierza mu siarczyste lanie, które jest dla chłopaka karą za poniesioną poprzedniego dnia przez Macieja stratę. Wkrótce po wschodzie słońca Boryna jedzie do Tymowa, aby stawić się w sądzie. Rozpatrywanych jest tu wiele spraw i Maciej długo oczekuje na swoją kolej. Jewka oskarża go o nieuczciwą zapłatę za wykonywane przez nią prace oraz o gwałt. Zarzuty te, zresztą niesłuszne, oraz wygląd i zachowanie skarżącej wywołują jedynie u zebranych gapiów śmiech i kpiny. Boryna zostaje uniewinniony. W sądzie znajduje się też Dominikowa, której sprawa była rozpatrywana tuż przed sprawą Boryny. Oboje razem wychodzą i wracają do domu, delikatnie badając wzajemnie swe nastroje i poglądy, co ma stanowić wstęp do oficjalnego starania się Macieja o rękę Jagny.

IV

W niedzielę przed sumą Kuba zanosi na plebanię kilka upolowanych przez siebie kuropatw. Ksiądz nagradza go za prezent dobrym słowem i - w pojęciu Kuby sutą zapłatą. Parobek jest wprost urzeczony pochwałami, które usłyszał i tak wierzy we własną godność, że w kościele zajmuje miejsce w pierwszych ławkach obok bogatszych gospodarzy. Nie zważa na docinki i pogardliwe słowa skierowane do niego i wprost rozpływa się w błogim uniesieniu, a na księdza patrzy jak na świętego. Po nabożeństwie Boryna powraca z rodziną do domu. Podczas obiadu dochodzi między nim a Antkiem do poważnej sprzeczki. Antek jest rozgoryczony, że musi wciąż pracować dla ojca, a nie słyszy za to nawet dobrego słowa. Po południu Kuba idzie do karczmy. Jankiel mami go tu obietnicami dobrej zapłaty za dostarczenie mu nielegalnie upolowanych zajęcy, kuropatw i saren. Obiecuje też dać Kubie strzelbę. Parobek zamroczony nieco alkoholem oraz wizją łatwego i dużego zarobku zgadza się. W karczmie trwa zabawa, która kończy się późnym wieczorem.

V

Lipieccy chłopi przygotowują się do ostatniego w tym roku wielkiego jarmarku, w czasie którego każdy, w zależności od potrzeb, może się zaopatrzyć we wszystkie towary potrzebne na zimę lub uzyskać ze sprzedaży płodów rolnych i żywego inwentarza pieniądze konieczne do uregulowania starych rachunków i długów. Przygotowania takie trwają też w domu Boryny. W przeddzień jarmarku wieczorem widząc, że Kuba jest niezwykle pracowity i uczciwy oraz ma duże doświadczenie w pracach gospodarskich, Boryna rozmawia z nim, gdyż pragnie go zatrzymać u siebie na dłużej. Kuba zgadza się, ale wysoko się ceni i prosi o dość dużą “podwyżkę”. Po długich targach gospodarz i parobek dochodzą do porozumienia. Następnego dnia przed świtem chłopi wyruszają do Tymowa. Boryna idzie pieszo, a po drodze dosiada się do organistów, których wóz prowadzi ich syn. W trakcie rozmowy organiścina chwali się między innymi tym, że Jaś skończy niedługo szkołę i wstąpi do seminarium. W mieście Boryna zsiada z wozu i wciska się w hałaśliwy, kolorowy tłum. Szybko odnajduje Hankę, Józię i Antka. Kobiety sprzedają świnie, Antek zaś zboże. Maciej udziela dzieciom wskazówek i udaje się do pisarza, aby złożyć skargę na dwór, gdyż pragnie drogą sądową otrzymać odszkodowanie za swoją krowę. Po wyjściu od pisarza spotyka Jagnę. Towarzyszy jej przez dłuższy czas, a na koniec podarowuje piękną chustę i wstążkę, sugerując jednocześnie, że będzie się starał o rękę dziewczyny. Nieco później spotyka kowala. Zięć prośbą i groźbą usiłuje nakłonić Macieja, aby dał wreszcie córce należny jej posag, ale Boryna nieugięcie trwa przy swoim zdaniu. Obaj udają się do karczmy, gdzie spotykają Ambrożego, a niedługo potem rozstają się w pozornej zgodzie. Borynowie sprzedali na jarmarku wszystkie swe towary i zakupiwszy wiele różnych przedmiotów powracają późnym popołudniem do domu zadowoleni i weseli, jako że na jarmarku nie brakowało im także różnych rozrywek.

VI

Po jarmarku do Lipiec zawitała deszczowa i ponura jesień. Chłopi zbierają z pól kapustę. Pewnego dnia o zmroku Jagna wraca z Szymkiem z pola, prowadząc wóz wypełniony głowami kapusty. Po drodze spotyka Antka, u którego wzbudza nieokiełznaną wprost namiętność. Chwila rozmowy z owym mężczyzną rozpala w dziewczynie żądze do tego stopnia, że choć Antek już dawno odszedł, nie zdaje sobie ona sprawy z tego, gdzie się znajduje i co robi. Po długim czasie dochodzi dopiero do siebie. Tuż przed wieczerzą chatę Dominikowej odwiedza Ambroży. Okazuje się, że przychodzi on w imieniu Boryny, aby wybadać czy gospodarz ten będzie miał jakieś szanse, jeśli poprosi o rękę Jagny. Dziewczyna pozostawia decyzję matce, ta zaś słysząc między innymi obietnicę dużego zapisu na korzyść jej córki - oznajmia, iż godzi się na te zaręczyny.

VII

Następnego dnia od samego rana Jagna nie może sobie znaleźć miejsca i niecierpliwie wyczekuje wieczoru, kiedy to ma pójść do Boryny pomóc w obieraniu kapusty. Głównym powodem tej niecierpliwości jest nadzieja, że spotka się tam z Antkiem. Znienacka w chacie Dominikowej pojawia się Mateusz, który powrócił właśnie do wsi po półrocznej nieobecności. Przybysz dość śmiało poczyna sobie z Jagną, która nie ma siły bronić się przed jego natarczywością, ale ich igraszki przerywa przybycie Szymka. Niebawem powraca też Dominikowa, która jest do Mateusza wrogo nastawiona i wypędza go z chaty. Jagna idzie do Borynów. Tutaj gromadzą się licznie inne dziewczyny z bogatszych gospodarstw oraz kilka starszych kobiet i wielu parobków. Wszyscy biorą się do pracy. Po pewnym czasie przybywa Boryna i zaprasza zebranych do suto zastawionego stołu. Niedługo po wieczerzy do chaty wchodzi Rocho. Zebrani początkowo żywo rozmawiają lub słuchają dźwięku skrzypiec, na których gra jeden z chłopaków, a następnie wysłuchują z uwagą legendy opowiadanej przez Rocha. Późnym wieczorem wszyscy rozchodzą się do domów. W ślad za Jagną chyłkiem wymyka się Antek i odprowadza ją do domu.

VIII

Nazajutrz rano wśród chłopów rozchodzi się wieść, że Boryna ma zamiar zaręczyć się z Jagną. Wielu widzi w tym zapowiedź przyszłych kłótni i swarów, mających nastąpić pomiędzy córką Dominikowej a dziećmi Macieja. Boryna przez cały dzień chodzi niespokojny. Po południu wójt wraz z Szymonem udają się do chaty Dominikowej, aby prosić w imieniu Macieja o rękę dziewczyny. Kobiety przyjmują ofertę i razem z dziewosłębami (swatami) oraz z Szymkiem i Jędrzychem udają się do karczmy, gdzie niecierpliwie wyczekujący ich Boryna wyprawia huczne zaręczyny. Po pewnym czasie Dominikowa z dziećmi powraca do domu, do karczmy zaś przybywa młynarz z wieścią, że dziedzic sprzedał las, który prawnie należy po części do wsi. Wieść ta wywołuje oburzenie chłopów, którzy długo radzą, jak dochodzić swych praw.

IX

W sobotę Boryna był w mieście i zapisał Jagnie sześć mórg ziemi. W niedzielę wyszły w kościele pierwsze zapowiedzi. Maciej przez kilka kolejnych dni przesiadywał bez przerwy w chacie Dominikowej. Dzieci Boryny są wstrząśnięte wiadomością o zamiarach ojca. W poniedziałek, w Dzień Zaduszny, wszyscy mieszkańcy Lipiec wybierają się do kościoła i na cmentarz, aby pomodlić się za zmarłych. Kuba poprzedniej nocy był na polowaniu i udało mu się ustrzelić sarnę, tego dnia zaś od rana przebywa razem z Witkiem, który nie opuszcza go na krok. Razem również wybierają się rano na cmentarz. Po południu, jak wielu innych, udają się tam ponownie. Docierają do starych, zapomnianych grobów, w których, jak wynika to ze wspomnień Kuby, spoczywają jego dawni panowie (rodzice obecnego dziedzica) oraz jego matka, Magdalena. Wspomina też powstanie styczniowe, w którym brał udział u boku młodego dziedzica. W tym to okresie Kuba został postrzelony w kolano, jego matka zaś zginęła wraz z resztą dworskiej służby i dziedzicami. Wieczorem do izby Antka schodzi się kilkoro gości. Czas upływa zebranym na słuchaniu legend opowiadanych przez Rocha.

X

Oburzony wciąż na ojca Antek udaje się do proboszcza z prośbą o radę. Ksiądz zabiera go ze sobą na poszukiwanie swej zaginionej klaczy, a jedyną radą, której udziela, jest zalecenie trwania w pokorze i cierpliwości. Młody Boryna nie jest bynajmniej zadowolony z tych słów i udaje się do kowala. Tu jednak również nie znajduje pociechy ani pomocy. Dochodzi do kłótni, podczas której po stronie kowala opowiada się też wójt. Antek powraca do domu coraz bardziej wzburzony. Tutaj odnajduje go kowal, który wiedziony widokiem płynących z tego dla siebie korzyści radzi, aby Antek wprost powiedział ojcu, o co chodzi i poprosił o podział pozostałych gruntów pomiędzy siebie i swą siostrę, żonę kowala. Młody Boryna słysząc to wypędza kowala ze swego domu, ale po pewnym czasie dochodzi do wniosku, że rada ta była dobra. Wieczorem zjawia się Maciej, na którego już od dłuższego czasu czekają Magda, Hanka i Antek. Dzieci najpierw proszą, ale oburzone uporem i obojętnością ojca szybko przechodzą do gróźb. Pomiędzy Antkiem i Maciejem dochodzi do zaciekłej bójki. Rankiem następnego dnia ojciec wyrzuca Antka i Hankę z domu. Zawzięci w gniewie nie proszą o łaskę i przenoszą się ze swym dobytkiem do ojca Hanki, który mieszka na drugim końcu wsi. W sercu Boryny pozostają jednak ostre drzazgi: słowa, które usłyszał od Antka na temat złego prowadzenia się Jagny. Tej nocy Kuba znów był na polowaniu, ale został zraniony w nogę przez leśniczego. Jednak o jego wypadku nie dowiaduje się nikt oprócz Witka.

XI

W dzień wesela w domu Dominikowej trwają ostatnie przygotowania. Dominikowa pełna jest troski i niepokoju o przyszłość córki, Jagna nie cieszy się na myśl o ślubie, jest jej raczej obojętny. Jej głowę zaprzątają myśli dotyczące Antka. Na wesele zostali zaproszeni wszyscy bogatsi gospodarze. Gorączkowe przygotowania do tego wydarzenia sprawiły, że mało kto pojawił się na sumie. Po południu orszak, do którego przyłączają się wciąż nowi weselnicy, udaje się do chaty Boryny, a następnie wraz z panem młodym po Jagnę i do kościoła. Po krótkim ślubie wszyscy udają się do chaty Dominikowej, gdzie zrazu rozpoczynają się tańce. Później goście podejmowani są sutą wieczerzą, obficie zakrapianą wódką. Następnie odbywają się różne zabawy, aż wreszcie późną nocą ponownie rozpoczyna się zabawa taneczna. Zarówno goście, jak i gospodarze zapominają na jakiś czas o troskach i kłopotach i rzucają się w wir zabawy.

XII

O świcie Witek wychodzi z domu weselnego, wraca do domu i kładzie się spać. Budzą go jęki Kuby, który coraz bardziej cierpi, gdyż jego nogę toczy gangrena. Ranny wysyła chłopca po Ambrożego lub Jagustynkę. Dziad jednak jest już zbyt pijany, a Jagustynka dobrze się bawi i odpędza chłopaka. Ta ostatnia przybywa do Kuby dopiero w długi czas po śniadaniu, ale dochodzi do wniosku, że ona tu już nic nie wskóra i radzi, aby posłać po księdza. Kuba oburza się na nią twierdząc, iż ani jego osoba nie jest godna wizyty kapłana, ani miejsce nie jest odpowiednie dla tej tak świątobliwej osobistości (ranny leży w stajni). Kobieta odchodzi, a Kuba zostaje sam. Jedynym jego towarzyszem jest Łapa, stary i wierny pies Borynów. Do rannego dochodzą z zewnątrz różne odgłosy, z których rozpoznaje, co się dzieje we wsi i w ten sposób upływają mu długie godziny. Pod wieczór przybywa Ambroży. Ogląda ranę i próbuje ją opatrzyć, ale stwierdza, że jedynym ratunkiem może być wysłanie Kuby do szpitala, gdzie obetną mu nogę. Po odejściu Ambrożego ranny zachowuje w głowie tylko jedną myśl: po odcięciu nogi zniknie ból i niemoc. Tymczasem we wsi odbywają się uroczyste przenosiny panny młodej do domu jej męża. W domu Boryny następuje dalszy ciąg weseliska. Początkowo ludzie są nieco ociężali, ale po pewnym czasie zaczynają się wesoło zabawiać. Wieczorem Rocho wyciąga Ambrożego z sali. Okazuje się, że Kuba odciął sobie sam nogę i prawie całkowicie się wykrwawił. Rocho konno jedzie po księdza, ale jest już za późno. Kuba powoli, ale już bez cierpień, oddaje duszę Bogu, podczas gdy obok, w chacie Dominikowej, wszyscy beztrosko się bawią.

Potrzebujesz pomocy?

Młoda Polska (Język polski)

Teksty dostarczyło Wydawnictwo GREG. © Copyright by Wydawnictwo GREG

autorzy opracowań: B. Wojnar, B. Włodarczyk, A. Sabak, D. Stopka, A. Szóstak, D. Pietrzyk, A. Popławska
redaktorzy: Agnieszka Nawrot, Anna Grzesik
korektorzy: Ludmiła Piątkowska, Paweł Habat

Zgodnie z regulaminem serwisu www.bryk.pl, rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną i wykorzystywanie materiału w inny sposób niż dla celów własnej edukacji bez zgody autora podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności.

Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.

Polityka Cookies. Prywatność. Copyright: INTERIA.PL 1999-2019 Wszystkie prawa zastrzeżone.