W 1924 roku została przyznana Władysławowi Stanisławowi Reymontowi nagroda Nobla z dziedziny literatury. W czasie, gdy zdecydowanie bardziej wypadało w środowiskach artystycznych zajmować się liryką, zgłębiać tajniki psychiki człowieka, odrzucić piękno świata zewnętrznego zgodnie z ideałami Młodej Polski, ten syn organisty z Kobiel Wielkich rozpoczął szczegółowe odtwarzanie świata rzeczywistości wiejskiej, odwołując się do ludzkich zmysłów. Jego powieściowi bohaterowie byli wyjątkowo realistyczni - tworzył ich przecież na kanwie swoich wieloletnich obserwacji a nawet osobistych przeżyć.

Nic nie zapowiadało "Chłopom" tak wielkiej kariery artystycznej i takiej popularności. W roku 1897 na zamówienie "Tygodnika Ilustrowanego" Władysław Stanisław Reymont podjął się napisać utwór o tematyce chłopskiej w formie tetralogii. Jednakże problemy zdrowotne, a następnie obrażenia odniesione na skutek udziału przez Reymonta w wypadku mającym miejsce na kolei w lipcu 1900 roku sprawiły, iż Reymont pisał swą niezwykłą powieść przez następnych 10 lat. Dopiero w 1902 roku, w numerze 3. "Tygodnika Ilustrowanego" pojawił się pierwszy fragment "Chłopów". Wersja książkowa tomu pierwszego pod tytułem "Jesień" była dostępna dla prenumeratorów "Tygodnika" już niedługo potem. W 1904 roku, w dwa lata od pojawienia się fragmentów "Chłopów" w tygodniku, ukazało się wreszcie książkowe wydanie tomu "Jesień" i "Zima". Z kolei tom pod tytułem "Wiosna" został wydrukowany w 1906 roku, a ostatnia cześć "Chłopów" - "Lato" pojawiła się w roku 1909.

Streszczenie

Tom I - "Jesień"

Lipce opuszcza bezdomna staruszka - Agata.

Maciejowi Borynie, któremu bardzo podoba się młoda Jagna, ogromnie zależało na ślubie z tą piękną dziewczyną. Wysyła swoich swatów do matki Jagny - Dominikowej.

W międzyczasie najbogatszy gospodarz w okolicy wypędza swojego własnego syna oraz jego rodzinę ze swojego domu.

Ślub Boryny z młodą Jagną jest wielkim wydarzeniem we wsi.

Tom II - "Zima"

Upokarzający i smutny żywot Hanki w starej chacie na skraju wsi.

Tymczasem podejrzliwy Boryna domyśla się, iż młoda żona nie jest mu całkowicie wierna.

Równolegle odbywa się gwałtowny spór wsi z dworem o sprzedaż lasu.

Napięcie, które spowodowała ta ostatnia sprawa powoduje bójkę pomiędzy wsią a przedstawicielami dworu.

W konsekwencji tego starcia wieśniacy zostają umieszczeni w więzieniu.

Tom III - "Wiosna"

Staruszka Agata znów pojawia się we wsi.

Tymczasem Gospodarz Boryna ciężko zachorował.

Hanka znów pojawia się na gospodarstwie ojca Antka rozpoczyna swoje "rządy" na Borynowej gospodarce.

Pełna energii i powabu młoda Jagna nie może powstrzymać się od romansów - najpierw z Wójtem, a potem alumnem seminarium - Jasiem.

Dochodzi do napięć z niemieckimi kolonistami.

W tym czasie umiera gospodarz Boryna.

Tom IV - "Lato"

Odbywa się uroczysty pogrzeb starego Boryny.

Znienawidzona przez całą wieś rozpustna Jagna decyzją gromady zostaje wyrzucona z chałupy i ze wsi.

Jednak Antek, który w międzyczasie wrócił z więziennych kazamatów, nie może zapomnieć o Jagnie i cały czas pragnie jej bliskości.

We wsi kolejne smutne wydarzenie - staruszka Agata umiera.

Jagna przebrała miarkę - mieszkańcy Lipiec decydują się ostatecznie wyrzucić ze wsi rozpustną dziewczynę.

Ciekawą metamorfozę przeżywa Antek. W sporze: Jagna - gromada jednoznacznie opowiada się po stronie mieszkańców wsi.

Struktura "Chłopów"

Powieść "Chłopi" może być opisana w trzech wyraźnych nurtach:

1) Pierwszy nurt to wydarzenia związane z głównymi bohaterami, z wsią rozumianą jako całość: jest to znakomite studium zróżnicowanych ludzkich osobowości.

Przez karty powieści przewija się ok. 90 osób. Tak więc środowisko Lipiec jest ujęte w formie swego rodzaju panoramicznego obrazu. W tym nurcie możemy wyróżnić wydarzenia związane z Maciejem Boryną - jest to postać opisana dokładnie z powodu cech swojego charakteru, ewidentnie wyróżnia się na tle wiejskiej gromady. Jest bogaty, sprytny, odpowiedzialny, ale przede wszystkim bardzo pracowity. Jest urodzonym przywódcą wsi. Chłopi ufają mu bardziej niż miejscowemu wójtowi. Początek opisu Boryny to obraz mężczyzny już starszego, 58-letniego, który decyduje się na związek małżeński z młodą, niespełna 19-letnią Jagną. Jak to bywa w stosunkach wiejskich źródłem ich związku jest zarówno fascynacja zmysłowa Boryny pięknem Jagny, jak i rozwaga: pole, które należy do rodziny Jagny znajduje się nieopodal jego własnej ziemi. Dzięki temu małżeństwu Boryna nabiera jeszcze większej pewności siebie, a jego męska próżność zostaje w pełni zaspokojona.

Jego egoizm i spryt oraz wrodzony instynkt każą mu początkowo stanąć po stronie dworu przeciwko buntującym się chłopom. Główną wartością dla tego człowieka jest praca - ona właśnie daje sens ludzkiemu życiu. Nic więc dziwnego, że kiedy, Hanka, której dotychczas nienawidził, pokazuje mu swoje pracowite oblicze, zyskuje uznanie u Boryny i pełną rehabilitacje jako członek rodziny.

W konflikcie między wsią a dworem o las na początku stary gospodarz chce być przede wszystkim arbitrem załatwić problem polubownie. Jednakże z drugiej strony wie, że kompromis ma swoje granice - Boryna potrafi także podjąć męską decyzję o obronie praw wsi.

Podobna ambiwalencja dotyczy także charakteru Boryny: ten w gruncie rzeczy stateczny gospodarz mógłby popełnić nawet zbrodnię, czując, że jest oszukany jako mąż i odarty z szacunku jako gospodarz. Nie można więc jednoznacznie ocenić tej postaci, pełnej sprzeczności i rozdarcia.

Życie Antoniego Boryny

Od gwałtownego romansu z młodą Jagną zakończonego wyrzuceniem z rodzinnego domu, następnie przeplatane więzieniem, wreszcie triumfalnym powrotem do rodzinnego domu. Tom drugi jest w zasadzie poświęcony romansowi Antka i Jagny.

Antek, w momencie, kiedy go poznajemy, jest już dojrzałym mężczyzną. Czuje wstręt do swojej żony Hanki, nie potrafi jej pokochać, poza tym czuje się niedowartościowany będąc de facto parobkiem u swojego ojca. Do szaleństwa zakochany jest w ślicznej i młodej Jagnie, a planowane małżeństwo jego ojca, Boryny, coraz bardziej zaognia stosunki rodzinne. To właśnie Maciej Boryna zdobywa kobietę, która Antek tak kocha, a przy okazji w zasadzie zabiera mu sześć morgów ziemi, które zgodnie z prawem dziedziczenia przypadałyby Antkowi po śmierci ojca. W zaistniałej sytuacji Antek kompletnie nie może się odnaleźć, zaniedbuje swoje obowiązki, z całej siły nienawidzi ojca i kocha Jagnę. Hanka musi w całości przejąć gospodarowanie domem. Antek nie jest w stanie odejść ze wsi, rozpocząć inne życie, charakteryzuje go upartość, pycha, zawadiactwo, gwałtowność,. Jednakże z drugiej strony ten bohater Reymontowskiej epopei ma nadzwyczaj rozwinięty instynkt właścicielski. Na zewnątrz sprawia wrażenie człowieka twardego, jednakże wewnętrznie ogromnie boli go społeczne wyobcowanie, które jest konsekwencją jego romansu z Jagną, po ślubie z Maciejem Boryną - prawnie i zwyczajowo rzecz biorąc - jego własną macochą. Poniewierany i rozrywany najróżniejszymi uczuciami i zmysłami, uznaje jednak wreszcie normy moralne, na których oparta jest współpraca we wsi, życie społeczności i stara się do nich dostosować: "W gromadzie żyję to i z gromadą trzymam! Chceta ją (Jagnę) wypędzić, wypędźta; a chceta se ją posadzić na ołtarzu, posadźta! Zarówno mi jedno!". Antek zrozumiał, że musi trzymać ze wsią, bo dzięki majątkowi swego ojca, który kiedyś stanie się jego, on stanie się naturalnym przywódcą wsi. W wyniku wewnętrznej walki członek zbiorowości wiejskiej, ojciec, gospodarz i mąż przeważają nad hulaką i infantylnym kochankiem.

Losy Hanki, żony Antka

Postać, która zdominowała tom pt. "Wiosna". Hanka jest postacią, która zmienia się w toku wydarzeń. Na początku widzimy ją jako niedoświadczoną, zamkniętą w sobie i płaczącą z byle powodu kobietkę. Jednakże warunki zewnętrzne zmieniają ją. Przymusowa wyprowadzka z domu, trudne życie w jego aspekcie materialnym, kiedy to zamieszkali u ojca Bylicy, wyraźna zdrada Antka na śmierć zakochanego w Jagnie są dla niej swego rodzaju katalizatorem zmian. U tej niewielkiej, drobnej, zabiedzonej kobiety nagle ujawnia się wielka energia: "bieda łacniej przekuwa człowieka niźli żelazo", mówi Hanka. Przemiana jest tak mocna, iż Antek, który miał do swojej żony pretensje, iż tak przyjęła od ojca Antka żywność i pieniądze, musi ratować się ucieczką z domu, aby uchronić się od gromów Hanki. Poza tym w czasie nieobecności mężczyzn w domu (Maciej Boryna był bowiem chory, zaś Antek siedział w więzieniu) pojawiają się u niej w całej pełni zdolności do samodzielnego organizowania życia na wsi. Nie kto inny jak Hanka w pewnym momencie staje się fundamentem rodziny Borynów, ze swą zaradnością, pracowitością i energią. Pamięta dokładnie, jak wielką krzywdę wyrządziła jej Jagna, niemniej potrafi wybaczyć i pojednać się ze swoim wrogiem. Powszechnie uważa się postać Hanki za jedną z najciekawszych kobiecych kreacji w całej literaturze polskiej.

Postać Jagny

Dziewczyna uważana za najpiękniejszą w całej wsi jest siostrą Szymka i Jędrzycha, zaś córką Dominikowej - wdowy Paczesiowej. Jest osobą, która kompletnie nie potrafi zrozumieć istoty małżeństwa. W domu zawsze byłą przez matkę rozpieszczana. Nie umie także współdziałać i żyć w grupie. Usiłuje żyć na swój własny, indywidualny sposób. Nie potrafi nawet dokładnie powiedzieć, czego chce, zarówno w sensie uczuć, jak i pragnień: "taka cichość we mnie rośnie, kieby śmierć przy mnie stojała, a tam mnie cosik porywa, tak ponosi, że tego nieba bym się uwiesiła i z tymi chmurami poniesła w świat". Z jednej strony kocha Antka miłością głęboko zmysłową, z drugiej strony uwielbia również naturę Jasia, wielbi jego charakter i głębie jego horyzontów myślowych. Ma zdolności artystyczne - potrafi niczym muzyk odczuwać piękno muzyki w trakcie nabożeństwa, doznaje wręcz ekstazy słysząc cudowne brzmienie piszczałek organów. Potrafi także poczuć wyjątkowość, piękno otaczającego ją krajobrazu w wiosennym czasie. Do pozytywnych cech Jagny należy na pewno zaliczyć to, iż nie jest chciwa (najlepiej widać to, kiedy niszczy zapis, który jej mąż, Maciej Boryna uczynił na jej korzyść i rzuca zniszczone kartki papieru pod nogi swojej rywalce o względy Antka - Hance). Jednakże koniec powieści pokazuje dalsze dzieje Jagny, bardzo dla niej niekorzystne: uchwałą całej wsi zostaje wyrzucona z miejscowości.

Los Kuby Sochy

Kuba Socha to postać ilustrująca powszechne w literaturze polskiej przekonanie o tym, iż lud polski posiada swego rodzaju "duszę anielską". Kuba walczył w powstaniu styczniowym. Jako syn gospodarza, przez zły los tylko zepchnięty do roli parobka, potrafi przyjąć swój jakże smutny los zgodnie z nauką Kościoła. Z dobroci swojego prostego serca oddaje księdzu za darmo kilka przepiórek, które upolował niedawno. Zaś zapłata, którą niespodziewanie otrzymał od księdza i dwuznaczne propozycje Jankiela powodują u niego chęć dalszego zysku. Kłusownik-Kuba odrzuca jednak propozycje karczmarza Jankiela, który zaoferował mu sowitą zapłatę za owies, który miałby podbierać z gospodarstwa. Jednakże własność pańska (las) jest przez Kubę traktowana jako własność całej gromady. Dlatego właśnie uważa, iż w kłusowaniu nie ma nic złego. Z powodu swego niedoświadczenia już podczas pierwszego "polowania" daje się postrzelić. Kompletnie nie wiedząc, co w takim wypadku zrobić i jednocześnie bardzo obawiając się ewentualnego szpitala, postanawia sam załatwić swój problem, ucinając sobie postrzeloną kończynę. Efektem tego jakże makabrycznego i tragicznego w swej wymowie posunięcia jest śmierć parobka Kuby. Nietrudno zauważyć, iż z jednej strony Boryna bardzo lubi i ceni swojego parobka, jednakże nie ma to przełożenia na kwestie materialne (wynagrodzenia). Kuba bowiem dostaje o wiele za mało. Charakterystyczna dla Kuby Sochy jest głęboka wiara w boską opatrzność i (praktycznie zupełny) brak egoizmu.

2) Nurt drugi jest wyznaczany przez kalendarz liturgiczno-obrzędowy.

"Chłopi" stanowią w tym nurcie znakomity, spójny opis całego systemu wierzeń i obyczajów polskiej wsi. Mamy tu dokładnie opisane tradycje i zwyczaje związane z wróżbami, różne przesądy, zwyczaje, dalej ceremonię zaduszek, obrzędy pogrzebowe, zwyczaje weselne, piękno obchodzonej dostojnie wieczerzy wigilijnej, procesje Bożego Ciała, ceremonię odpustu czy Święto Wielkiej Nocy.

3) Trzeci nurt w "Chłopach" wyróżniony jest w oparciu o kalendarz różnych rolniczych prac polowych i gospodarskich. W tej części znajdujemy znakomity opis na przykład przędzenia wełny, siewu, żniw, sianokosów czy choćby szatkowania kapusty.

Problematyka "Chłopów"

Powieść "Chłopi" potraktowana jako przykład epopei narodowej.

Powieść epicka, która bardzo wielu porównuje z "Panem Tadeuszem" czy też z homerowską "Iliadą" jest złożona z kilku podstawowych elementów. Bohaterem takiej powieści jest tak zwany bohater zbiorowy - w "Chłopach" jest to wieś, gromada, która stanowi specyficzne tło dla pokazania bohaterów indywidualnych. W powieści epickiej charakterystyczne jest także ciekawe ujęcie czasu. Czas jest tu jednym z elementów konstytutywnych. Płynie co prawda bardzo powoli, jest nierychliwy, ale jednocześnie nieubłagany. Trzecim elementem wyróżniającym powieść epicką jest wielość epizodów. Akcja w powieści tej nie jest najważniejsza - wiele z fragmentów powieści ma zadanie wyłącznie statyczne, ma ukazać pewne obyczajowe i społeczne tło. Czwartym elementem jest specyficzne potraktowanie przyrody - jest ona tutaj takim samym, równorzędnym bohaterem, jak bohaterowie konwencjonalni (typowi) czyli ludzie. Charakterystycznym elementem epopei jest również specyficzny, szczegółowy opis sytuacji, tradycji, przedmiotów, obyczajów... Ciekawe jest także połączenie w opowiadaniu dwóch rodzajów stylów - stylu realistycznego, dzięki któremu widzimy codzienne losy chłopów i stylu patetycznego, charakterystycznego dla jakiś ważnych dla gromady chwil - np. wesele Boryny z Jagną czy tez jego śmierć. Natomiast pewną różnicą, jeśli chodzi o "Chłopów" w porównaniu z eposem klasycznym, jest rola i położenie narratora, który w powieści Reymonta jest często tożsamy z występującymi bohaterami.

Problemy narracji w "Chłopach".

Narrator pozostaje do końca anonimowy dla czytelnika, nie jest częścią składową tak zwanego świata przedstawionego. W "Chłopach" można wyróżnić trzy typy narracji:

  • Najczęściej spotykany to tak zwany "wiejski gaduła", który jest charakterystyczny dla głównego nurtu powieści, a więc wszelkiego rodzaju obrzędów, obyczajów.
  • Zdecydowanie rzadziej pojawia się tak zwany stylizator młodopolski, o manierze pisarskiej charakterystycznej dla epoki Młodej Polski, dla inteligenta. Pojawia się on zwłaszcza przy opisie prac rolniczych i w tych elementach powieści, które są bezpośrednio związane z przyrodą, np. przy śmierci Boryny czy też przy opisie pola.
  • Pojawia się wreszcie jako trzeci tak zwany obserwator realistyczny, pojawia się głównie w momentach fabularnych, np. w trakcie opisywania warstw struktury społecznej wsi.
  • Jednak najczęstszym typem narracji jest narracja, która można by nazwać łączną, stanowiąca pewnego rodzaju syntezę opisanych powyżej typów narracji.

Język

Nie darmo Władysław Stanisław Reymont okrzyknięty był mistrzem słowa. W chłopach możemy znaleźć wiele przykładów potwierdzających ten tytuł. Elementy gwary pojawiają się przede wszystkim w dialogach. Gwara stanowi mniej więcej około 40 % powieściowego języka. Gwara ta jest charakterystyczna dla gwary używanej w okolicach Skierniewic czy też Łowicza, obok których leży wieś Lipce. Jednakże u Reymonta widzimy przede wszystkim różnego rodzaju stylizacje. I tak wyróżniamy w "Chłopach" stylizacje:

  1. fonetyczną - np. "hale" zamiast "ale", "oczy swoje mam i miarkuje se ździebko"
  2. fleksyjną - np. "ociec" mówili, chodźta
  3. realistyczną - np. tam, gdzie Reymont zapożycza słowa z mowy potocznej,
  4. leksykalną - np. słowo "paskudnik",
  5. młodopolską - przede wszystkim chodzi tu o poetykę specyficzną dla liryki, gdzie nie brak jednak elementów impresjonistycznych i naturalistycznych.

Jednakże podejście Reymonta do swoich bohaterów jest bardzo szczególne. W zasadzie każdy z bohaterów "Chłopów" mówi trochę inaczej.

Bohaterowie

Gromada mieszkańców Lipce jako bohater zbiorowy

Mieszkańcy Lipiec to pierwsi bohaterowie będący najważniejszym bohaterem powieści. W skład tego zbiorowego bohatera wchodzą: ludzie, ale także normy, które wśród nich panują, obyczaje, świadomość narodowa i społeczna, wreszcie praca, sposób spędzania wolnego czasu. Właśnie dla zbiorowości charakterystyczny jest pewnego typu dialog bez wyraźnej postaci, ale jednocześnie bardzo charakterystyczny dla mieszkańców Lipiec. Przykładowo można tutaj przytoczyć fragment z wesela z Borynów:

" Wysadzili się, no, no! - dziwili się ludzie.

Jakże, z tysiąc złotych kosztuje wesele..

Opłaciło się niezgorzej, bo to nie zapisał sześciu morgów!

Za tę dziecińską krzywdę se balują.

A Jagna siedzi jak ten mruk.

Maciej za to ślepiami świeci kiej żbik!

Kiej to próchno, moiściewy, kiej próchno!"

Jednakże nie należy zapominać, że w "Chłopach" gromada, zbiorowość ludzka stanowi nie tylko tło, ale jest także swego rodzaju układem odniesienia, który określa sytuację danego bohatera, opisując poza tym jego emocje, ewentualne opinie. Jeśli zaś chodzi o duchowe rozterki bohaterów Reymonta, to pojawiają się one na przynajmniej dwóch płaszczyznach: identyfikowania się ze zbiorowością, nawet w wypadku, gdy nie do końca bohater zgadza się z normami grupowymi i druga płaszczyzna odrębności i indywidualności każdego z bohaterów. Pojawiają się chwile, że gromada jest zgodną i stabilną całością np. wtedy, gdy decydują się na wyjście do lasu albo też wtedy, gdy zapada decyzja o wyrzuceniu Jagny ze wsi. Pomimo tego jednak często ukazują się czynniki, które defragmentują zbiorowość, np. kwestie indywidualnej zamożności. W Reymontowskiej wsi żyją zarówno najemnicy, jak i bogaci gospodarze. Naturalnie ich żywot jest zgoła różny. Problemy majątkowe wpływają także na zwykłe stosunki międzyludzkie i na role danego bohatera w zbiorowości. Zdarza się stosunkowo często, iż przeradzają się one w przeróżne konflikty np. konflikty sąsiedzkie, konflikty na tle stosunków rodzice - dzieci, konflikty między dworem a wsią, wreszcie konflikty pokoleniowe, konflikty między poszczególnymi nacjami (koloniści niemieccy) itp. Ambiwalentnie do gromady, do zbiorowości jako takiej podchodzi nie tylko Antek, ale także np. Jagustynka. Oboje nie cierpią zbiorowości, choć z drugiej strony podświadomie rozumieją, iż nie są w stanie żyć zupełnie sami: "Człowiek jeno z biedy da czasem folgę ozorowi, ale w sercu co innego siedzi, że czy sobie chce, czy nie chce, a z drugimi radować się musi albo i smucić... Nie poradzi żyć z osobna, nie...".

Jeśli więc należałoby w jednym zdaniu ocenić postawę obywatelską mieszkańców wsi Lipce trzeba by wspomnieć, iż można ich uznać za zwartą gromadę. Naturalnie takie ujęcie zbiorowości wiejskiej to znakomita podstawa dla powstania i utrwalenia specyficznego mitu - mitu polskiej gromady wiejskiej, polskiej wsi.