Gdybym miał dziesięć rąk - problematyka
Pozornie wiersz „Gdybym miał dziesięć rąk” Joanny Kulmowej opowiada po prostu o dziecięcej fantazji. W istocie można się tu jednak doszukać także głębszych znaczeń. Utwór ukazuje przede wszystkim dziecięcą wyobraźnię i marzenie o wszechmocy – bohater chciałby robić wszystko naraz, mieć więcej rąk niż zwykły człowiek. Widać tu również mieszankę zabawy i odpowiedzialności: obok psotnych pomysłów pojawia się poważne zadanie, czyli kierowanie ruchem ulicznym. Wreszcie, końcowa pointa porusza problem granicy ludzkich możliwości i potrzeby odpoczynku. Bohater dochodzi do wniosku, że dziewięć rąk i tyle aktywności to już za dużo. W tle pojawia się więc ciche ostrzeżenie przed przeciążeniem i zbyt dużym tempem, które jest szczególnie aktualne także we współczesnym świecie dzieci, bombardowanych z każdej strony bodźcami.
