Spis treści:

Czym są kule ognia?

Kule ognia, które możemy zobaczyć na listopadowym niebie, to tak naprawdę szczególnie jasne meteory jednego z rojów, należących do Kompleksu Taurydów, czyli grupy rojów, których głównym źródłem jest rozpad tego samego obiektu, czyli Komety Enckego, z której wyrzut materii nastąpił około 4,7 tys. lat temu.

W skład kompleksu wchodzą cztery roje: Październikowe Arietidy, Południowe Taurydy, Północne Taurydy i Chi Orionidy. Obecnie aktywny jest trzeci z nich, czyli Północne Taurydy, choć wszystkie one tworzą deszcze meteorów, w których co jakiś czas może pojawić się tzw. ognista kula.

Przeczytaj również: Skarb Montezumy – kim był Montezuma i jaką tajemnicę skrywa jego klątwa?

Jak powstaje deszcz meteorów?

By wyjaśnić, jak powstają kule ognia, warto najpierw poznać mechanizm powstawania rojów meteorów. Zatem, gdy kometa zbliża się do Słońca, jej jądro paruje, przez co zaczynają uwalniać się z niej pył i cząstki materii, zwane meteoroidami. Po uwolnieniu poruszają się one w przestrzeni międzyplanetarnej, najczęściej po orbicie zbliżonej do orbity komety.

Jeśli Ziemia, podczas okrążania Słońca, wpadnie w ich orbitę, to drobinki z dużą prędkością dostaną się do atmosfery ziemskiej, przez co, na skutek ogromnej siły tarcia, zaczną płonąć i spalać się. Zazwyczaj towarzyszą temu rozbłyski i świetlne ślady, które określa się meteorami. Nie wszystkie meteory przypominają jednak kule ognia.

Jak powstają kule ognia?

To, co z Ziemi widoczne jest jako tzw. kule ognia to bolidy, czyli meteory o szczególnie dużej jasności (więcej niż -4 mag). Umownie mają one wagę większą niż 1 kg i często mierzą od kilku centymetrów do kilku metrów średnicy, zatem w porównaniu do zwykłych meteorów, które zazwyczaj są wielkości ziarnka piasku, są naprawdę duże.  

Rozbłysk towarzyszący bolidowi również jest większy niż w przypadku zwykłego meteoru. Dzieje się tak, ponieważ tak duże meteory nagrzewają się do kilku tysięcy stopni z powodu silnego sprężania powietrza przed czołem bolidu podczas jego lotu. To właśnie dlatego widzimy bolidy jako spektakularne kule ognia, lecące po niebie.

Ich rozbłyskom mogą również towarzyszyć efekty dźwiękowe, przypominające grzmoty, piski lub trzaski. Niektóre bolidy są tak duże, że nie zdążą się całkowicie spalić przed dotarciem na naszą planetę. W takich przypadkach części meteorów spadają na Ziemię w postaci meteorytów. 

Perseid
Bolid z roju Preseidów /fot. autor: Siarakduz, licencja: CC BY-SA 4.0

 

Przeczytaj również: Jeziora wybuchają i zabijają. Dlaczego tak się dzieje?

W tym roku więcej ognistych kul niż zwykle

Bolidy są rzadkim zjawiskiem i najczęściej towarzyszą bardzo aktywnym rojom meteorów (np. Perseidom). Obecnie występujący rój Północnych Taurydów uznawany jest za średnio aktywny. Dlaczego więc kule ognia mają pojawić się akurat teraz?

Przez większość lat zaledwie jeden procent meteorów z roju Taurydów był widoczny jako kule ognia. Zdarzają się jednak wyjątkowe lata, w których takich bolidów może pojawiać się więcej. Dzieje się tak wówczas, gdy Ziemia przechodzi przez bardziej skoncentrowane pole materii pochodzącej z komety – wówczas odsetek bolidów może sięgnąć nawet 7 proc., co w praktyce oznacza, że jednej nocy można zobaczyć takie zjawisko nawet kilkukrotnie. Tak wzmożona aktywność Taurydów zdarza się najczęściej co trzy lub siedem lat, a rok 2022 należy właśnie do tych szczęśliwych lat, dlatego mamy szanse zobaczyć ich więcej.

Kiedy można zobaczyć rój Taurydów?

Aktualnie aktywny jest rój Taurydów Północnych, które są widoczne od około 20 października do 10 grudnia. Choć maksimum roju miało miejsce około 12-13 listopada, to nie panowały wówczas szczególnie dobre warunki do obserwacji. Kilka dni wcześniej wypadła pełnia, więc niebo było mocno rozświetlone przez Księżyc, co mogło utrudnić poszukiwania bolidów.  

Obecnie mamy nów – idealny czas dla obserwatorów nocnego nieba. Jest ono wówczas ciemniejsze, zatem można na nim dostrzec dużo więcej. Rój Taurydów, a nawet rzadkie bolidy, od których jaśniejsze są tylko Słońce i Księżyc, mogą być więc obecnie szczególnie dobrze widoczne. Dowodem na to może być fakt, że parę dni temu mieszkańcy Norwegii zobaczyli tak jasny meteor, że przestraszyli się jego nagłego i bardzo wyraźnego rozbłysku na niebie.


Przeczytaj również: Z ilu warstw zbudowana jest Ziemia?

Gdzie można zobaczyć rój Taurydów?

Nazwa Taurydy pochodzi od łacińskiego słowa Taurus, oznaczającego byka, co już jest wskazówką dotyczącą tego, gdzie znajduje się radiant tych meteorów, czyli miejsce na niebie, z którego ich drogi wydają się rozbiegać. Chcąc obserwować Taurydy Północne, należy więc znaleźć na niebie konstelację Byka. Nie oznacza to jednak, że należy patrzeć tylko w kierunku tego punktu. By doświadczyć bardziej spektakularnych widoków, warto spoglądać na konstelacje, które go otaczają. Taurydy są stosunkowo wolnymi meteorami, ale świecą bardzo jasno. Bolidy natomiast mogą być widoczne na niebie nawet przez kilka sekund, czyli dużo dłużej niż zwykłe meteory.

Niebo warto obserwować przynajmniej godzinę, by mieć prawdziwy obraz aktywności roju Taurydów. Trzeba jednak mieć na uwadze, że choć meteory pojawiają się na niebie z obfitością 5 na godzinę, to rzadko kiedy ma to miejsce w regularnych odstępach czasu – częściej przelatują całą serią z kilkuminutowymi przerwami.

Tak jak w przypadku obserwacji wszystkich innych zjawisk astronomicznych, warto wybrać się w zacienioną przestrzeń, bez zanieczyszczeń miejskiego światła i wybrać miejsce, w którym widoku nieba nie będą zasłaniać nam żadne przeszkody, jak budynki czy korony drzew. Oczywiście ważne jest też bezchmurne niebo.

oprac. Joanna Cwynar


Rozwiąż nasze quizy:

QUIZ ortograficzny. Czy wiesz, jak zapisać te rzadko używane wyrazy?

Bardzo trudny QUIZ z wiedzy ogólnej. Nieliczni zdobywają 100 proc.

QUIZ: Byłeś uczniem w PRL? Z łatwością odpowiesz na te pytania, choć przy 9. może być różnie