Temat: Czwarta Władza: Czy środki masowego przekazu możemy nazwać czwartą władzą? 6650

Monteskiusz wprowadził do nauki o polityce teorię, głoszącą trójpodział władzy. Trzy władze to: władza ustawodawcza, władza wykonawcza i władza sądownicza. Czwartą władzą, której pojęcie ma swoje źródło w teorii Monteskiusza, są media, zwane też środkami masowego przekazu.

Środki masowego przekazu, których rozkwit przypadł na XX wiek, pełnią różnego rodzaju funkcje. Informują, poszerzają wiedzę, są doskonałym przekaźnikiem treści marketingowych, stąd wielkie nimi zainteresowanie reklamodawców, wywierają tez wpływ i kształtują opinię publiczną.

Od zawsze o wydarzeniach, w których nie braliśmy udziału dowiadujemy się z różnego rodzaju przekazów: a to opowieści, a to treści pisanych, czy rysunkowych. W ten sposób buduje się historia. Kiedy sześć tysięcy lat temu wynaleziono pismo zaczął się ogromny postęp w dziedzinie informacyjnej. Człowiek nauczył się czytać i tak zaczęła się kariera słowa pisanego. Dzisiaj wydawcy sprzedają ogromną ilość gazet różnego rodzaju, półki w kioskach wręcz uginają się pod stosami pism. Tematyka czasopism jest bardzo zróżnicowana, podobnie jak ich poziom. Powszechnym zjawiskiem jest ogromna popularność periodyków w jakiś sposób piętnujących władzę, przy czym nie jest istotne, jaka ekipa akurat rządzi. Podobnie jest z gazetami bazującymi na taniej sensacji, niesprawdzonych szokujących informacjach i cudzym nieszczęściu. Takie pisma to tzw. "brukowce". Ich poziom jest najczęściej żenująco niski, równie niska jest też ich cena, stąd wielka popularność tego typu gazetek. Spora cześć społeczeństwa kupuje niestety właśnie taką prasę, za którą wystarczy zapłacić złotówkę.

Prasa o zasięgu ogólnopolskim, już na wyższym poziomie merytorycznym, często zajmuje się tzw. dziennikarstwem śledczym. I tak, na przykład Gazeta Wyborcza wykryła tzw. aferę Rywina, największą aferę korupcyjną w II RP. Na łamach GW śledziliśmy losy bohaterów afery. Widać tutaj ogromną siłę, jaką posiadają dziennikarze. Często to właśnie im, nie organom ścigania, udaje się zdemaskować przestępców. Taką siłę nazywamy siłą słowa.

Każde z wydawnictw kieruje swoje pisma do określonej grupy odbiorców. Są pisma, jak "Businessman", czytane przez tych, którzy zajmują się biznesem, "Pani domu" to pismo kobiece itd. Na rynku istnieją tez pisma, skierowane do wszystkich, stawiające sobie za cel trafienie do jak największej części społeczeństwa, stanie się opiniotwórczymi. Do tej grupy należą "Gazeta Wyborcza", "Rzeczpospolita", "Dziennik". Te gazety do tekstów i faktów dołączają często komentarze specjalistów. Poprzez odpowiednio sformułowane wypowiedzi chcą skłonić potencjalnego czytelnika do określonej linii poglądowej.

Zupełnie innego rodzaju medium jest telewizja. Jest dużo młodsza od prasy. Najpowszechniej dostępnymi programami są kanały polskiej telewizji państwowej - TVP1 i TVP2. Żeby te programy mogły istnieć, widzowie muszą opłacać abonament. Jednakże oferowany przez nie program jest nader skromny. W odpowiedzi na nieatrakcyjność telewizji publicznej koniec wieku przyniósł powstające jak grzyby po deszczu stacje telewizji komercyjnej. Najbardziej popularne i trzymające jako taki poziom, to TVN i Polsat. Nareszcie Polacy doczekali się też telewizji typowo informacyjnej, tworzonej na wzór BBC, jednak na dużo niższym poziomie.

Początkowym zamysłem istnienia telewizji miało być niesienie rozrywki, ubarwianie ludziom życia, poszerzanie horyzontów i możliwości edukacyjnych. Dzisiaj obserwujemy jednak festiwal tandety i głupoty w postaci idiotycznych i pustych teleturniejów, czy mnożących się w zastraszającym tempie seriali i filmów klasy C, będących na żenującym poziomie artystycznym. Zresztą, nowości w telewizji jak na lekarstwo. Wciąż serwują nam te same stare filmy, powtarzają wciąż te same seriale. Telewizją rządzi magiczna "oglądalność". Wszystko robi się pod publiczkę, jednocześnie traktując widzów jak ludzi pozbawionych gustu, a często i rozumu. Na ekranie nie widać naturalności, lecz produkty, nad którymi pracują psychologowie, socjologowie, marketingowcy, wizażyści, styliści i kreatorzy wizerunku.

Telewizja jest doskonałym medium dla państw totalitarnych, jej wpływ na ludzi jest nie do przecenienia. Władza poprzez telewizję może oddziaływać na ludzi, przekazując im za jej pośrednictwem swoją ideologię. Telewizja jest doskonałym miejscem do siania propagandy. Jest sytuacją niebezpieczną, kiedy władza dąży do przejęcia kontroli nad telewizją, upolitycznienia jej. Z taką sytuacją mamy do czynienia teraz w Polsce. O takiej chorej sytuacji pisał już Orwell w "Roku 1984". Tam mieliśmy do czynienia z teleekranami, przez całą dobę emitującymi wyłącznie to, co kazała, czy na co zezwoliła władza.

Polskie prawo nakazuje nadzór nad telewizją Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji, w której zapadają decyzje o treściach dopuszczonych do emisji w radiu i telewizji. KRRiTV stoi też na straży wolności słowa.

Państwo demokratyczne charakteryzuje się wielością mass mediów, które są autentycznie niezależne, mogą przekazywać informacje i poglądy. Jednak część przepisów dość mątwo obejść, a specjalizują się w tym szczególnie twórcy reklam produktów, których reklamować ni wolno.

Trzecie medium - radio - jest w ostatnich czasach coraz mniej popularne. Kiedyś cieszyło się dużym zaufaniem społecznym i było chętniej słuchane. Może dlatego, że i jego oferta programowa byłą dużo ciekawsza. Teraz każda z całego mnóstwa stacji radiowych gra dokładnie to samo, nie ma już audycji na jakimś sensownym poziomie merytorycznym. Skończyły się tak popularne niegdyś słuchowiska. Ale widać nie ma na takie radio zapotrzebowania. Ostatnimi na placu boju są radiowa "Jedynka" i "Trójka".

Jak widać na powyższych przykładach rola środków masowego przekazu jest dla ludzi ogromna, za ich pomocą można wywierać na nich wpływ, sterować nimi. Nie jest tajemnicą ani też wielkim odkryciem, że poprzez media oddziaływują się na ludzką świadomość czy podświadomość.

Tak naprawdę w obecnych czasach trudno wyobrazić sobie życie bez telewizji, radia czy prasy. Trzeba jednak przyznać, że istnieje pewna grupa osób uzależnionych od ekranu telewizyjnego. AA

Bez wątpienia czwarta władza to środki masowego przekazu. Dzięki nim wiemy, co się dzieje w Polsce i na świecie. dzięki nim możemy odpocząć. One mają na nas ogromny wpływ. Jesteśmy przez nie sterowani.