Walenty Wańkowicz urodził się w 1799 roku w guberni mińskiej, w Kałiżicy, majątku, który należał do jego rodziny. Jego ziemiańska rodzina znana była z bogatych tradycji. Wczesne nauki pobierał w domu. Rodzice wynajmowali dla niego nauczycieli. Już wtedy jego opiekuni dostrzegli, że młody Walenty najbardziej lubi rysunki, które wykonuje bardzo dobrze. Gdy miał 12 lat rodzice oddają go do szkoły, prowadzonej przez Jezuitów, w Płocku. Szkoła ta miała dużą renomę.

W 1817 roku chłopak rozpoczął naukę w Szkole Malarskiej Uniwersytetu Wileńskiego. Ciekawostką jest to, że gdy Wańkowicz przyjechał do Wilna by przystąpić do egzaminu wstępnego, przywiózł ze sobą swoje prace, wykonane w Płocku. Był tak dobre, że komisja nie uwierzyła, ze wykonał je własnoręcznie. Egzaminatorzy dali mu kartkę papieru i chłopak musiał rysować raz jeszcze, w obecności profesorów Uniwersytetu Wileńskiego.

Był to bardzo oczytany i mądry student. Interesował się literaturą antyczną i znał się na niej równie dobrze jak studenci literatury klasycznej. Brał udział również w wykładach na wydziale nauk fizycznych. Po studiach należał do literackiej grupy "Grono Błękitne".

Walenty Wankiewicz znany był ze swej pobożności. Jeszcze na początku studiów w Wilnie, powstały rysunki modlących się kobiet.

Widok znany mu z lat młodości, kiedy wczesnym rankiem, jeszcze przed wykładami, uczestniczył w mszach świętych.

Na studiach profesorowie zachęcają zdolnego artystę do malowania portretów. W ten sposób powstają portrety członków rodziny i przyjaciół. Potem tworzy serię portretów Adama Mickiewicza (1821- 1823)

Swoją pilnością i talentem wypracowuje uznanie nauczycieli, którzy wysyłają go na dalsze studia do Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu. Koszty pobytu pokrywa uniwersytet wileński. W Petersburgu jest jednym z najlepszych studentów. Za obraz historyczny poruszający tematykę oblężenia Kijowa zostaje wyróżniony złotym medalem.

W nowym mieście odnawia swe przyjacielskie stosunki z Mickiewiczem. To właśnie w tym okresie, w 1828 roku powstaje najznamienitszy portret wielkiego wieszcza: " Mickiewicz na skale Judahu". Zarzucano mu, co prawda, kilka technicznych błędów, ale mimo to, obrazem tym do dziś przedstawia się Mickiewicza.

Potem, w 1830 r., malarz postanawia wrócić na Litwę. Zostaje we wsi Ślepianki, tam ma swą pracownie i czas na tworzenie. W niedalekim Mińsku ma jeszcze jedna pracownię.

Lubi rysować kredką, maluje akwarele, ale najbardziej zadowolony jest z farb olejnych. To głównie nimi wykonuje portrety, które powstają licznie wtedy. Malował m. in. Marię Szymanowska, Antoniego Goreckiego, Karola Lipińskiego i całą swą rodzinę; żonę, ojca i trzech synów. Ciągle sięga też po tematykę religijną. Bardzo znane jest jego dzieło pt. "Staruszek litewski", nazywanego często "Starym szlachcicem Soplicą", ze względu na przyjaźń malarza z Mickiewiczem.

Uznanie zdobył również: "Widok Wilna", "Apoteoza Napoleona"; na obrazie tym Napoleon płacze i ma na sobie welon.

Niestety i Wańkowicza czeka tułaczka emigracyjna. W 1839 roku, wyjechał z kraju. Wpierw przebywa w Dreźnie, tam w galerii królów saskich zajmuje się kopiowaniem arcydzieł, potem mieszka, przez jakiś czas w Monachium, ostatecznie trafia do Paryża. W Paryżu w tym czasie przebywa Mickiewicz, wiec znów ich przyjacielskie stosunki odżywają. Poznaje również Andrzeja Towiańskiego, którym Mickiewicz jest już zafascynowany. Mistyk ten i późniejszy założyciel sekty głosił poglądy mające całkowicie przebudować stosunki społeczne. Wańkowicz, zawsze religijny, zainteresowany mistycyzmem i zakochany w twórczości Mickiewicza bardzo szybko uległ wpływowi Towiańskiego.

Podczas pierwszego zebrania Koła Sprawy Boskiej, w dniu 4 maja 1842 roku, zostaje odsłonięta, chorągiew. Z wielką fetą odbywa się ślubowanie. Koło sztandaru jest wykonane przez Walentego Wańkowicza.

To ostatnie dni życia malarza. 12 maja 1842 roku umiera młody jeszcze, bo 43-letni, artysta. Zostaje pochowany na cmentarzu Montmorency, w obecności tłumów Polaków.