Etyka zawodowa dla nauczycieli nie została jeszcze łącznie opracowana, na studiach zaś wciąż brakuje takiego przedmiotu. Zajmując się kwestią etyki nie obędziemy się bez zapoznania się z tradycją zawodu oraz kulturą narodu i zasadami etycznymi społeczności odnoszącymi się do tegoż zawodu.

Umiejętności nauczycielskie (dla niektórych tożsame z odpowiedzialnością) popularnie uważane są za bardzo wysokie, bowiem ludzie mający władzę nad kształtem umysłów posiadają władzę najwyższą.

Nauczyciel modeluje ludzi, pomaga w uformowaniu ich osobowości i światopoglądu. Nieprawidłowe zachowanie nauczyciela może okaleczyć jednostkę, jej umysł i sferę emocjonalną już na całe życie. Nie ma takiej możliwości, by nauczycielowi brakło odpowiedzialności. To elementarny przymiot, który posiadać musi każda osoba ucząca. Fundamentem odpowiedzialności w zawodzie jest uwrażliwienie moralne.

Ogół zagadnień dotyczących moralności, rozpatrywanej w szerszym zakresie jest tak istotny, że zawarto je w Karcie Nauczyciela. Można tam znaleźć ustęp o treści: "stanowisko nauczyciela może zajmować osoba, która (…) przestrzega podstawowych zasad moralnych" (Karta Nauczyciela, 1982).

Mikołaj Kozakiewicz usiłował sformalizować normy i prawidła moralne wiążące się z zawodem nauczyciela. Stworzył "Projekt Kodeksu Etycznego Nauczyciela", który nie doczekał się jednak realizacji. Sądzę, że wart jest uwagi i dlatego opiszę go szerzej.

Przypuszczam, że często spotykany w odniesieniu do wszelakich form wyraz "socjalistyczny", jak również bliskoznaczne mu słowa są możliwe do pominięcia, ponieważ dysputy polityczne nie są istotą omawianej pracy.

Dochodzę do wniosków, iż moralność zawodowa jest ciężkim problemem do omówienia, a dostateczne nie uwzględnienie kwestii lojalności w stosunku do kraju redukuje zawartość omawianego zagadnienia, niemniej projekt Kozakiewicza zawiera praktycznie cały wachlarz tego tematu i sądzę, że użytkowanie powszechnie obowiązującego nazewnictwa było "oddaniem cesarzowi tego, co cesarskie". Taki proceder nie był jednostkowy, gdyż w poprzednim ustroju stanowił normę.

Kozakiewicz wyróżnił trzy grupy zobowiązań nauczycielskich:

  1. Etyczne powinności w stosunku do swych uczniów,
  2. Zobowiązania etyczne wychowawcy wobec społeczności,
  3. Powinności moralne wychowawcy wobec pozostałych nauczycieli.

1.) Kozakiewicz dochodzi do wniosku, mówiącego ze stopień osiągnięć zawodowych wychowawcy uzależniony jest od prawidłowego rozwoju ucznia. Wychowankowi powinno się stworzyć wszelkie warunki pomocne w osiągnięciu przez niego najwyższego pułapu rozwojowego.

W pracy Kozakiewicza na pierwszy plan wysunięte zostały określone wymogi, mające zapewnić taki progres. Wychowawca ma obowiązek godnie i z szacunkiem traktować uczniów, każdy z osobna powinien osobiście odczuć oddziaływanie nauczyciela o jednakowym natężeniu i sprawiedliwości ogólnej (strona 2 "Projektu Kodeksu…"). Kolejną powinnością jest staranne pobudzanie umysłowych predyspozycji wychowanka i przyjazne stosunki łączące mistrza z uczniem, jak to określa Kozakiewicz "także wtedy, kiedy nie osiąga on natychmiastowych lub spodziewanych przez nas rezultatów". Jednak czy nie lepiej byłoby, gdyby wyraz "także" zamieniono na "przede wszystkim"? Wszak uczeń odznaczający się zaległościami, posiadający słabsze możliwości intelektualne w porównaniu z innymi głównie oczekuje wsparcia ze strony nauczyciela.

Konieczne jest propagowanie i udoskonalanie autonomicznego rozumowania, a także popieranie prawa wychowanka do posiadania i upubliczniania własnych opinii i poglądów. Autor przypomina, że takie zapatrywania nie zawsze muszą być słuszne i zgodne z powszechnie obowiązującymi normami- to już przeżytek po dawnym ustroju. Liczy się oryginalność, indywidualność oraz przekonanie do własnych idei. Ów wymóg, mimo braku sformalizowanej postaci akceptowany był przez mnóstwo nauczających osób.

Według Kozakiewicza wychowanek ma swoje sekrety, których nie wolno ujawniać na siłę, nie można w żadnym wypadku zawieść jego zaufania. Sekret dziecka może zostać zdradzony wówczas, gdy tego wymaga dobro jego samego, obowiązek pedagogiczny lub względem wymiaru sprawiedliwości.

Autor uwzględnia również "cele naukowo- badawcze" (strona 2 "Projektu Kodeksu..."), które wymagają ujawnienia sekretu wychowanka. Jeśli już tajemnica dziecka musi być zdradzona, należy zrobić to z dyskrecją i delikatnie. Na przykład jeśli wychowawca otrzyma sygnały o molestowaniu seksualnym dziecka, wtedy z taktem powinien przekazać te informację odpowiednim organom.

Dokumentu związane z uczniami powinny być przetrzymywane w odpowiednio do tego celu przeznaczonych miejscach (prawo o ochronie danych personalnych).

W treści postulatu wywołujący zainteresowanie znajduje się wzmianka, by o wychowankach i ich rodzicach poza środowiskiem szkolnym nie rozmawiać, a już na pewno nie krytykować i rozpowszechniać negatywne opinie. Przykrym jest fakt, że pewni nauczyciele nie rozumieją iż wydana przez nich nieprzyjemna ocena świadczy o nich samych i reprezentowanym przez nich poziomie. Autor podkreśla charakter zawodowy więzi na linii uczeń- nauczyciel. Odmiennego zgoła przybierać ona nie powinna, gdyż grozi to niepotrzebnymi scysjami.

Kozakiewicz kładzie wagę na szybkie przekazywanie wiadomości o brakach w wiedzy ucznia rodzicom. Istotne jest, by już we wczesnym stadium problemu zawiadomić odpowiednie instytucje. Uwagę przykładać powinniśmy również do permanentnej i terminowej realizacji reform. Ten postulat niestety można uznać za zbyt naiwny. Urzędnicy nie udoskonalą życia na szkolnym korytarzu. Najlepszym rozwiązaniem byłoby wręcz jego nie wtrącanie się do spraw oświatowych lub przeznaczenie na ten cel funduszów, na które wiadomo zapotrzebowanie zawsze jest. Powinności etyczne względem uczniów kończy postulat nawołujący do podniesienia poziomu nauczania, uczynienia nauki łatwiejszą i przyjemniejszą oraz rozwoju osobowości nauczycielskiej.

Wymienione wyżej wymogi stara się respektować każdy nauczyciel taktujący wykonywany przez siebie zawód z właściwa mu estymą.

2.) Względem społeczeństwa wychowawca powinien dbać o rozwój w uczniach takich wartości jak patriotyzm i świadomość życia społecznego. Dzieci zrozumieć muszą, że należą do społeczeństwa i powinny działać na jego korzyść, nie zaś przyczyniać się do rozpadu systemu społecznego, poprzez różne dewiacyjne zachowania. Ten wymóg wprowadzany jest w rzeczywistość podczas kontaktu środowiska szkolnego ze społecznością lokalną, akceptacji praw społecznych ingerujących w życie szkolne. By uwarunkowania gospodarcze i kulturalne uległy poprawie należy pracować również poza obrębem szkoły. Im lepsze warunki finansowe dziecka, tym efektywniej przebiega proces jego kształcenia. Jednak w jaki sposób wychowawca miałby doprowadzić do poprawy warunków materialnych ucznia? To jest już obowiązek rodziców.

Ciągłe dokształcanie i zdobywanie wiedzy stać się powinno priorytetem dla osoby nauczającej, której zadaniem jest dbać "o podnoszenie swych kwalifikacji zawodowych przez ogół społeczeństwa" (strona 4 "Projektu Kodeksu…") oraz o wszechstronną progresję społeczeństwa i rozpowszechnianie sukcesów nauki. Dobrym rozwiązaniem jest aktywne uczestnictwo nauczyciela w życiu lokalnej społeczności. Kozakiewicz przypomina by "trzymać się z dala od lokalnych rozgrywek klik i grup" (strona 4 "Projektu Kodeksu…")

Wychowawca winien być lojalny względem swojego przełożonego, i z dumą wypełniać status szkolny.

3.) Powinności etyczne wychowawcy wobec swoich kolegów po fachu i wykonywanego zawodu musza podwyższać poziom i jakość funkcjonowania szkół, oświaty, a także kształcenia ustawicznego. Zespół nauczycieli powinien być w odpowiedni sposób zorganizowany, każdy winien wiedzieć, jaką rolę ma spełniać, żeby "(…) pobyt w szkole był (…) napawającą radością twórczością, a nie urzędniczo odrobionym obowiązkiem" (strona 4 "Projektu Kodeksu…"). Wychowawca ma obowiązek "postępować zgodnie z wysokim powołaniem i autorytetem społecznym wychowawcy i nauczyciela" (strona 4 "Projektu Kodeksu…"). Poza normami moralnymi rozszerzonymi na całe społeczeństwo, nauczycieli obowiązują powinności związane bezpośrednio z pełnioną rolą w społeczeństwie. Wszyscy nauczyciele bowiem powinni być autorytetami w dziedzinie edukacji i kultury.

Następne zobowiązanie dotyczy troski o horyzonty swej grupy zawodowej, trzeba obowiązkiem takim razie umożliwić najlepszym uczniom studia na kierunkach pedagogicznym oraz uprościć im tzw. "wrastanie w prace zawodową" (strona 4 "Projektu Kodeksu"). Poza obrębem własnej grupy istotne jest uczciwe traktowanie nauczycieli, zgodnie obowiązkiem przysługującymi im prawami. Zwraca się uwagę na to, by byli "jednolicie- obowiązkiem zgodzie obowiązkiem możliwościami obciążeni obowiązkami" (strona 4 "Projektu Kodeksu…").

Dużą rolę odgrywa solidarność i więź zawodowa. Autor nie popiera zastępstw, głównie tych "dla własnej wygody i korzyści" (strona 7 "Projektu Kodeksu…"). Uwzniośla grupę kosztem jednostki. Napomyka o obowiązku dotrzymania tajemnicy zawodowej i odpowiednim organizowaniu zajęć lekcyjnych, by na końcu nie okazało się, że połowa materiału nie została przerobiona. Postuluje, by sprawiedliwie i obiektywnie opiniować innych nauczycieli oraz starannie oceniać rezultaty ich pracy. Nauczyciele powinni tworzyć jedność, "nie kalać własnego gniazda", czyli mieć na uwadze wszystkie przykre powszechnie wypowiadane sądy, aby "były starannie wyważone pod względem korzyści i strat, jakie szkoła może odnieść" (strona 7 "Projektu Kodeksu…"). "Dbać o godność zawodu, nie przyjmować żadnych indywidualnych podarków i prezentów, zaproszeń na prywatne przyjęcia u rodziców uczniów, nie dawać płatnych korepetycji własnym uczniom" (strona 7 "Kodeksu Projektu"). Wymienione zagadnienia rzadko kto odważy się zakwestionować.

Tematyka fachowości zawarta jest również w Karcie Nauczyciela, dokładniej w artykule 6, rozdziale 9. Do obowiązków zawodowych nauczyciela zalicza się skrupulatne wypełnianie zadań dydaktycznych i opiekuńczo- wychowawczych, troska zarówno o progres osobowości własnej jak i uczniowskiej, przekazywanie dzieciom wiadomości wpartych o narodowe korzenie, humanitarna edukacja wpajająca tolerancję, wolność, uczciwość i poważanie dla pracy. Wszystko to ujęte jest w Karcie Nauczyciela.

Tematyka kwalifikacji nie wiąże się tylko i wyłącznie z zawodem nauczycielskim, mimo iż w nim ma ona nadrzędną wagę. Wychowawca odpowiedzialny jest już nie tylko za siebie, ale również za mniejszych, słabszych i niedoświadczonych- swoich uczniów.

Ogólnie rzecz biorąc grono pedagogiczne odpowiada za powierzone im dzieci i młodzież, chociaż zaznaczę, że rozważamy tę kwestię w kontekście jednostkowym: jakiś nauczyciel bierze odpowiedzialność za danego ucznia.

Nie uczniów, lecz właśnie ucznia, ponieważ tylko w przypadku pojedynczej jednostki można powiedzieć o całościowej, pewnej odpowiedzialności. Bo czy osobę uczącą np. języka angielskiego, która prowadzi dwie czterdziestopięciominutowe lekcje tygodniu można nazwać odpowiedzialną za to, że uczniowie nie nauczyli się płynnie mówić po angielsku? To naturalnie tylko pytanie retoryczne, ponieważ ogólnie rzecz biorąc to nauczyciel jest odpowiedzialny za "wyposażenie ucznia w umiejętności związane z programem realizowanym w szkole" (Włodarski, 1992, s. 12)." przeładowanie programu sprawia, że nie zawsze mamy czas, aby pracować nad rozwojem ucznia - co przecież celem edukacji" (Włodarski, 1992, s. 13). Bez wątpienia mamy tu do czynienia z dylematem natury moralnej. Rodzi się pytanie jak go rozwikłać by pozostawać w zgodzie z samym sobą a także być wobec wychowanków a także ich rodziców oraz programu ? Zazwyczaj udaje się odnaleźć "złoty środek" pomiędzy jednostkowym zapotrzebowaniem rozwojowym danego podopiecznego, a szybkością z jaką realizowany jest program, jednak niekiedy rodzi się uczucie dyskomfortu psychicznego , gdyż nie wystarczającą ilość czasu poświęciło się dziecku . Jesteśmy świadomi tego, iż podopieczny nie powinien być ukierunkowany tylko na zdobywanie wiedzy, ale przede wszystkim na nabywanie umiejętności. Rola pedagoga ogranicza się do zadbania o maksymalny rozwój wychowanka. Na tym polega jego odpowiedzialność. Ma to oczywiście związek z dobrem oraz realizowaniem właściwych środków pobudzających rozwijanie się podopiecznego. " Jest więc nauczyciel odpowiedzialny za swój warsztat pracy, za swoje umiejętności dydaktyczno - wychowawcze. Wiedza, którą przekazujemy uczniom nie może być celem samym w sobie. Jest ona przyczynkiem do ich rozwoju. Tu właśnie mówimy o kompetencjach nauczyciela. Jest to odpowiedzialność nie tylko wobec ucznia, jest to też odpowiedzialność wobec społeczeństwa" (Włodarski, 1992, s. 14).

Deontologia zawodu pedagoga, jak i również jego obowiązki etyczne można by sprowadzić do zalecenia: prawidłowo nauczać i być przyjaznym wobec dzieci.

Istnieją trzy zakresy odpowiedzialności wychowawcy: względem dzieci, społeczeństwa i własnej grupy zawodowej. Najistotniejszym jest ten pierwszy- wobec dzieci, bowiem za dziecko odpowiadamy bez żadnych pośredniczeń. Nieprawidłowo edukowany, kalece stymulowany do rozwoju, odrzucony na bok uczeń zaprzepaszcza wiele ze swych życiowych szans. Gdy przyjmiemy sytuacje odwrotną, kiedy jest właściwie kształcony- wówczas jest w stanie zdobyć najwyższy pułap. Łatwo zobaczyć, jak oświata oddziałuje na egzystencję ludzką. Kiedy w trzydziestoosobowej klasie nie radzące sobie dziecko nie otrzyma odpowiedniej pomocy można takie postępowanie uznać za nieprawidłowe moralnie. Niestety nie jest ono odosobnione, lecz często można je spotkać w szkolnych klasach. W naszej rzeczywistości przed nauczycielem staje dylemat: dbanie o zdolne dzieci, by mogły zdać egzaminy, a reszta sama niech zajmuje się sobą albo zajęcie się uczniami słabymi, poprzez co nudzą się i obniżają swój poziom dzieci uzdolnione. Co prawda nie jest to regułą, lecz nierzadko spotykamy się z takim procederem. To powinno skłonić do refleksji nad ilością dzieci w klasach. Wyróżnienie wśród dzieci kategorii "lepszych" i "gorszych" powoduje spustoszenia w ich sferze emocjonalnej. Naturalnie, że można sprostać odmiennym poziomom uczniów, ale nie w aż tak licznych klasach. Trzeba zadać sobie pytanie- czy jesteśmy wobec uczniów uczciwi, zapewniając im takie warunki zdobywania wiedzy.

Postulat przyjaznego nastawienia względem najmłodszych dotyczy każdego z najmłodszych: uzdolnione i te pozbawione zdolności, życzliwe i sprawiające kłopoty. Życzliwy wychowawca potrafi rozróżnić czyn i sprawcę. Naganne zachowanie zasługuje na potępienie, lecz nie uczeń. Krzykiem i pretensjami odbieramy mu jego godność. Takie zachowanie sprzeciwia się normom deontologii nauczycielskiej.

Realizacja etycznych zobowiązań przebiega obowiązków wiele łatwiej, gdy wychowawca jego dla swoich uczniów autorytetem. Powstaje on głównie przez fachowość w swej dziedzinie- uczniowie podziwiają szeroką wiedzę uczącego. Dobry wychowawca jest również wzorcem dla najmłodszych. Styl życia nauczyciela pomaga obowiązków wyborze odpowiedniej ścieżki życiowej uczniom. Nie do przyjęcia staje się egzystencja obowiązków sprzeczności z wygłaszanymi poglądami obowiązków opiniami.

Uczeń bardzo szybko potrafi odróżnić nauczyciela prawdziwego od tego dwulicowego, którego natychmiast resztą szybko odrzuca wraz z jego zapatrywaniami.

Właściwie biegnąca procedura wychowawcza wymaga od nauczyciela emocjonalnego zaangażowania. Jedynie nauczyciel emocjonalnie zaangażowany porwie za sobą wychowanków- do rzeczywistości, gdzie prym wiodą wiedza, zdolności, wartości i idee.

Wychowawca, który podczas pracy kieruje się powinnościami moralnymi ma umiejętność osłabiania niedostosowania społecznego, tak często współcześnie występującego. Nie działa według narzuconych z góry schematów. Jego postępowanie uzależnione jest od zamierzeń, warunków pracy, zapatrywań, marzeń i uczuć.

"Nauczanie jest procesem indywidualnym i zależy od osobistych właściwości i możliwości nauczyciela" (Kwiatkowski, 1988, s. 30).

Skuteczny wychowawca świadomie działa korzystając z własnych zasobów intelektu i uczuć, by dotrzeć do jednostkowych przypadków w odpowiedni sposób. Jest w posiadaniu zdolności współodczuwania. Empatia potrzebna jest zarówno w nauczaniu ,jak i wychowaniu. Każdy z tych procesów ma bowiem na celu rozwój wychowanków. "Nauczyciel musi tu uznać nadrzędność potrzeb ucznia nad swoimi. Dzięki temu jego nauczania będzie skuteczne. Pamiętać należy, że nauczyciel uczy nie tylko o tym, jaki jest świat, ale też, jak w tym świecie funkcjonować" (Kwiatkowski, 1988).

Proces wychowania także odbiera sobie za cel jak najwyższy rozwój osobowości. Podczas uczenia się uczeń przyjmuje nowe zdolności i wiadomości, a w wychowaniu nastawienia, prawidła i wartości. W każdym z tych procesów wyróżnia się oddziaływanie na jednostkowe doświadczenia.

"I w jednym i w drugim procesie podmiotem działań jest dziecko (idealnym modelem edukacyjnym jest taki model, w którym i dziecko i nauczyciel stanowią podmiot, tzw. model podmiotowo - podmiotowy). Podmiotowość dziecka polega na tym, iż jest ono adresatem działań stymulacyjnych realizowanych przez pedagoga. Konkretne działanie, metody pracy nie prowadzą od optymalnego rozwoju wszystkich ludzi, lecz do wyodrębnionych jednostek czy grup. W każdym razie zachodzi konieczność zindywidualizowania działań, ponieważ człowiek - jako jednostka - ma sobie tylko właściwe doświadczenia indywidualne. Dotyczy to tak wychowania, jak i nauczania, gdyż różnice osobowe występują i w sferze poznawczo - wykonaniowej i emocjonalno - motywacyjnej. Człowiek - uczeń jest niepowtarzalną jednością, charakteryzuje go swoisty zespół cech, decydujący o niepowtarzalności jednostki" (Włodarski 1992).

Nadawcą oddziaływań pedagogicznych staje się nauczyciel, a odbiorcą jest uczeń, jako drugi podmiot w procesie nauczania. Wychowawca nie realizuje obojętnie, bez namysłu programu, lecz jest w posiadaniu ogromnej wiedzy, z której korzysta podczas konfrontacji z wychowankiem. Wiedza to jednak nie wszystko. Liczą się też prezentowane przez niego postawy, poglądy i zdobyte przezeń doświadczenia. By osiągnąć sukces nie potrzebny jest wzorcowy program, lecz nauczyciel.

Wszystkie przedmioty dają pole do popisu nauczycielom, ponieważ na każdej lekcji można podjąć działalność pedagogiczną. Czy potrafimy to zrobić zależy już tylko każdego wyłącznie od nas.

Dużą wagę przywiązuje się do oceniania. Istotne jest poczucie sprawiedliwości u ucznia i nauczyciela. Ten pierwszy musi mieć pełne zaufanie do uczącego.

"Czasami uczniowie zdobywają mało właściwą (programy!) wiedzę, potwierdzoną wysokimi ocenami. Kształcą się tu niepożądane postawy życiowe" (Włodarski 1992).

Stawianie stopni jest drażliwą kwestią i często podczas dyskusji nad nią dochodzi do niepotrzebnych nieporozumień i scysji pomiędzy nauczycielem i uczniami. Często wychowawcy przyjmują niewłaściwe nastawienia, które odgradzają ich od uczniów. Nie ciekawi ich opinia krążąca o nich wśród uczniów. Ślepo brną w zaparte.

Uczniowie cenią sprawiedliwych wychowawców. Są oni wiarygodni uczniów stają się autorytetem dla szerszych grup. Ocenianie, niezależnie czy przebiega uczniów dobrym, czy złym kierunku musi być jawne uczniów uzasadnione. Kryteria stawiania stopniu muszą być wyraźnie określone. Tylko wtedy ocenianie oddziałuje motywująco na najmłodszych.

Nieuczciwie postawione stopnie są nieetyczne jeśli chodzi o perspektywę pedagoga. Wykształcają w wychowanku niewłaściwe nastawienia. Rezygnuje on z aktywności i niechętnie podchodzi do nowych zadań. Pozbawiony zostaje celu (dobrej oceny), który wcześniej motywował go do pracy.

Wychowankowie dopominają się wciąż o wyrozumiałość, wytrwałość, godność i interesujące prowadzenie zajęć. Pragną by nauczyciel okazywał im sympatię, poddają się dyscyplinie, jeśli jest ona wyważone ( nie ma kar fizycznych). Taka świadomość ma bardzo dużą wagę dla pedagogów, wyrażając się w efektach ich pracy. Nieskuteczny nauczyciel pozbawiony jest estetyki. Działając musi mieć on na uwadze dobro dziecka.

"Działalność pedagogów będzie wówczas akceptowana, gdy służyć będzie wychowankowi i dopomoże mu w stawaniu się człowiekiem" (Żebrowski 1993).

Nie można zapominać o osobowości nauczyciela, która musi być bogata i różnorodna. Postępować powinien życzliwie, przyjaźnie niosąc pomoc, nie uciekając się do przymusu i karania.

"Efektywność wychowawcy zależy od tego, czy sprawnie realizuje zadania wychowawcze, trafnie dostrzega możliwości wychowawcze i podejmuje odpowiednie inicjatywy (a życie w szkole bezustannie stwarza ku temu możliwości), ma duże osiągnięcia w działalności pedagogicznej. Wychowawca musi umieć zaplanować i zorganizować proces wychowawczy, mieć kontakt z dziećmi, być ich partnerem. Nie partnerem - kumplem, bo takich uczeń ma na boisku, partnerem - doradcą i przewodnikiem, bo tego oczekuje i potrzebuje młody człowiek" (Żebrowski 1993).

"Wychowawca ma za zadanie umożliwić dziecku prawidłowy i harmonijny rozwój, uczy je umiejętności czerpania radości z życia, zaufania do ludzi. Wpływa też na wybór zawodu. Powinien być on zgodny z możliwościami psychofizycznymi i intelektualnymi oraz zainteresowaniami dziecka. Aby to osiągnąć, nie wystarczy gruntowna wiedza i umiejętności organizowania procesu dydaktyczno - wychowawczego. Nauczyciel musi też umieć spojrzeć na świat z punktu widzenia dziecka, jego oczyma. Dzięki temu może dokonać wyboru właściwych wartości, na które ukierunkuje pracę z wychowankami" (Żebrowski 1993).

Nauczyciel działa twórczo. Ciągle odkrywać musi nowe sposoby, mające ulepszyć i uatrakcyjnić prowadzone przez niego zajęcia. Rutynowo nauczający pedagog to już przeżytek. Brak odmienności prowadzi do znudzenia uczniów i co za tym idzie obniżenia skuteczności nauczania.

"Wychowawca winien podchodzić do swej pracy niekonwencjonalnie, innowacyjnie, samodzielnie rozwiązywać zagadnienia z praktyki życia szkoły, modyfikować własne sposoby działania. Być otwartym na dialog z uczniami. W ten sposób manifestuje się osobowość, postawę, ideały i wartości nauczyciela. Musi on mieć świadomość, iż wszystkie jego działania zawodowe pozostawią trwały ślad w postawach wychowanków. Uczniowie identyfikują treści z osobą podającego je wychowawcy. Jeśli odrzucą wychowawcę - odrzucą też to, co chciał im przekazać, jeśli zaakceptują, jeśli zaakceptują - proces dydaktyczno - wychowawczy będzie z pewnością efektywny (Żebrowski 1993)".

Praca nauczyciela winna być postrzegana przezeń jako służba społeczeństwu. Pomimo iż jest to stanowisko zawodowe, często mawia się o tzw. "nauczycielu z powołania". Wychowawca musi posiadać jakieś pasje i troszczyć się o ich rozwój. Działalność pedagogiczna ma być prawdziwa, lecz liczy się opanowanie nerwów i niewłaściwych ruchów. Wykluczona jest bierna postawa w stosunku do poważanych przez niego wartości. Dobry nauczyciel ma umiejętność realistycznego oglądu swoich osiągnięć i klęsk. Autentyczny wychowawca nie może być zawsze zadowolony z siebie. Ciągle powinien widzieć jakieś mankamenty i próbować je naprawić. Wciąż musi się rozwijać i udoskonalać swój warsztat naukowy. Odkrywanie nowych metod i technik pracy z dziećmi zajmuje czas wolny dobrego pedagoga.

Empatycznie podchodzi do potrzeb innych, chętnie rozmawia, doradza. Pojmuje dziecięce potrzeby i pasje. Z życzliwością udziela wskazówek i rzetelnie potrafi ocenić środowisko, w którym obraca się uczeń.

Potrafi pracować profilaktycznie i kompensacyjnie, a gdy zachodzi taka potrzeba resocjalizuje niedostosowanych.

"Ważne jest, aby nauczyciel umiał przekazać wiedzę w interesujący sposób, łatwo nawiązywał kontakt z dziećmi, radził sobie z problemami wychowawczymi, umiał wykorzystywać własne doświadczenie, niezależność w myśleniu i działaniu, inteligentny, świadomy kształtowania i rozwijania struktur osobowości - tak własnej, jak i innych (tzn. uczniów, na których wpływa w procesie dydaktyczno - wychowawczym)" (Żebrowski 1993). Bardzo ważne jest, by wychowawca posiadał wiedzę o człowieku oraz wrażliwość etyczną.

Pedagog musi mieć szeroką wiedzę o człowieku, mechanizmach rządzących życiem ludzkim oraz uwrażliwienie moralne.

Infantylna i kompromitująca jest potrzeba bycia lepszym od podopiecznego, aby wywołać w nim podziw dla siebie, również manipulowanie nim poprzez demonstrowanie swej złości na niego. Nieodpowiednie jest również spełnianie wszystkich jego życzeń, pokazywanie lęku przed edukacją, braku wiary w swoje możliwości, czy wykonywanie czynności, które należą do obowiązków podopiecznego. ,,Nie należy traktować dziecka jak osoby niezdolnej do samodzielności oraz przenosić znaczenia zadania nad dziecko. Negatywne skutki ma też idealizowanie dziecka - ciągłe zajmowanie się nim i brak krytycyzmu"(Małecka 1990). Procesem nauczania nazwać możemy starcie świata pedagogów ze światem dzieci, poznawanie siebie nawzajem, kształtowanie spojrzenia na pewne sprawy. Główną rolę odgrywa pedagog, ma możliwość wprowadzania zasad i sprawdzania ich realizacji przez ucznia. Powoduje to nadużywanie swoich kompetencji, co może prowadzić do odczuwania braku bezpieczeństwa przez ucznia. ,,Jest to poważne zakłócenie w realizowaniu obowiązków etycznych nauczyciela. W procesie dydaktyczno - wychowawczym należy koncentrować się nie tyle na jego celu, co na samym przebiegu, bo tu właśnie mamy kontakt z uczniem. Tu można go wrażliwie, wnikliwie obserwować, stymulować jego aktywność. Jest to (...) kształtowanie kompetencji i wiary w siebie, które będą owocowały później w szkole i w życiu"(Małecka 1990, s. 140). Pedagog powinien posiąść umiejętność współpracy z uczniem, odczuwania jego potrzeb, akceptowania jego zachowań. Jedynie poprzez takie postępowanie może przemierzać wspólnie z podopiecznym szlak wiedzy. Podczas szkolnej edukacji nieprawidłowe, a wręcz nawet i niedozwolone jest popędzanie uczniów, jak najszybsza realizacja planu nauczania, bez względu na trudności, jakie to sprawia dzieciom. Takie zachowanie nie przynosi nic dobrego, wręcz przeciwnie, wyrządza ogromne, często nieodwracalne szkody. ,,Proces indywidualizacji jest konieczny, tak ze względu na różne potrzeby emocjonalne, jak i intelektualne dzieci. Praca z uczniem winna byś dostosowana do jego inteligencji"(Więckowski 1996). Uczniowie zdolni ,,myśleć słowami" najefektowniej kształcą się, kiedy mogą rozmawiać i słuchać. Najlepiej rozwija ich otoczenie o wzbogaconym słownictwie. Dzieci wykorzystujące myślenie naukowe zdobywają wiedzę, dopasowując znane schematy, przedmioty, kształty do nowo poznanych. Myślą one pojęciowo. Pomóc w nauce może im obserwowanie obiektów i zdarzeń, i wyciąganie z takowej czynności wniosków oraz poruszanie, rozporządzanie ciekawymi rzeczami. Część uczniów nabywa wiedzę poprzez sprawdzanie możliwości swego ciała, dzięki dotykowi, ruchowi, tworzeniu, odgrywaniu ról, dram. Główną rolę pełnią doznania. Ich atutami są zdolności motoryczne, posługują się ,,mową ciała". Istnieją również dzieci uczące się przy pomocy melodii, rymów, rytmu, czy powtórzeń. Pomaga im to w przyswajaniu różnego typu informacji. Starają komunikować się językiem muzyki. Uwielbiają śpiew, taniec, głęboko odczuwają każdą zmianę dźwięku. Można by powiedzieć, ze posiadają wrażliwy słuch, nieobojętny na melodyczność języka, rytm, rym. Niektóre dzieci potrafią się uczyć jedynie w sytuacji, gdzie mogą pozostać same, bez osób postronnych. Tylko w ten sposób potrafią się skupić i nabyć wiedzę w tempie uzależnionym jedynie od własnych potrzeb. Swą inteligencję opierają na szeroko rozumianym własnym samopoczuciu, znajomości swych marzeń, dążeń, uczuć i snów. Bardzo cenią sobie prywatność, potrafią zmotywować się do pracy bez jakiegokolwiek ponaglania. Wyróżniamy dzieci wspaniale czujące się w grupie, w której najlepiej przyswajają wiedzę, a nawet często mogą wtedy odkryć zdolności przywódcze i stanąć na czele danej grupy. Odnajdują radość w zbiorowym rozwiązywaniu problemów. Ich głównymi cechami są intuicja i pomysłowość. ,,W rzeczywistości szkolnej pełnię rozwoju umożliwia się dzieciom o inteligencji lingwistycznej i logiczno - matematycznej (myślące słowami oraz pojęciami, z elementami myślenia naukowego). Pozostałe często są zaniedbane - nie mieszczą się w ramach typowego procesu dydaktycznego, często nie mogą osiągnąć odpowiednich postępów"(Więckowski 1996). Jednym z kluczy do sukcesu efektywnego nauczania należy zaliczyć aktywizację ucznia, aby chętnie podejmował kroki w zdobywaniu nowych umiejętności. Tego typu edukacja wymaga bardzo dokładnego poznania dzieci, co jest możliwe jedynie dzięki wnikliwej, trwającej długo obserwacji, podczas której doświadczyć można, jak przebiega rozwój dzieci i jakie sposoby percepcji są najłatwiejsze. "Każde dziecko, intuicyjnie biorąc pod uwagę swoje predyspozycje psychiczne, umysłowe, motoryczne i inne, ma określone oczekiwania pod adresem nauczyciela, pracy szkolnej rówieśników, itd. Brak możliwości zaspokojenia tych oczekiwań przez nauczyciela prowadzi do bierności, apatii, uporu, a nawet agresji" (Więckowski 1996, s. 260). Wnioskujemy z powyższego, iż nie wykorzystujemy w stu procentach możliwości rozwojowych dzieci, równocześnie osiągane efekty nauczania nie są pełne. Nauczyciel ma obowiązek stworzenia każdemu uczniowi warunków do najlepszego rozwoju, gdyż dziecko powinno mieć szanse je wykorzystać, uwierzy ono w swoje niewyczerpane możliwości, gdy pokażemy mu, że również w nie wierzymy. "uczniowie zachowują się na ogół tak dobrze lub tak źle, jak oczekują tego nauczyciele" (Meighan 1993, s. 323). Reakcje uczniów bardzo często związane są z osobą nauczyciela, który poprzez swe oczekiwania i przeczucia zazwyczaj nieświadomie wpływa na podopiecznych. Szkopuł tkwi w tym, że pedagodzy są tylko ludźmi i mogą się mylić, a ich fałszywe diagnozy źle rokują na przyszłych postępach dzieci w nauce. "Istnieje kilka potencjalnych źródeł fałszywych przewidywań, m.in. nastawienia i oczekiwania odnoszące się do wieku, płci, pochodzenia etnicznego, religii, nazwiska, wyglądu zewnętrznego oraz wyróżników klasy społecznej, takich jak język i ubiór, które są zakodowane w schematach interpretacyjnych uczestników" (Meighan 1993, s. 323). Nieprawidłowa ocena wywołuje złą samoocenę ucznia, poczyna on postępować według opinii nauczyciela, zmieniając siebie tak, aby dogodzić nauczycielowi, co jednak przynosi całkowicie odmienny skutek. W szkole spotykamy się z jednoznaczną systematyką uczniów, podzieleni są na leniwych, aroganckich, dobrych, zdolnych "konsekwencją tego jest gromadzenie i utrwalenie przez jednostkę doświadczeń, które leżą u podłoża syndromu (...) "homo scholarus" (Więckowski 1995, s. 451). Obowiązkiem pedagoga jest zapewnienie uczniom jak najlepszych warunków do rozwoju, które sprawią, że nauka będzie przychodziła im znacznie łatwiej. ,,W tym celu musi akceptować wychowanka, darzyć go ciepłem i wrażliwością, być autentyczny - jako człowiek. W takich warunkach dziecko może podjąć decyzję o zmianie własnego zachowania"(Więckowski 1996). W tzw. edukacji humanistycznej pedagog ma obowiązek koncentracji na potrzebach dziecka, aby móc zmotywować go do rozwijania swych ukrytych talentów, co jest możliwe, gdy "edukacja jest wspólną sprawą nauczycieli, dzieci, rodziców i środowiska lokalnego" (Więckowski 1996, s. 196); pedagog - na podstawie swych informacji, wiedzy zawodowej, dostępnej literatury fachowej - zdobywa dla uczniów kompendium wiedzy, które mają opanować; uczniowie - robią indywidualny plan zdobywania umiejętności w najlepszy dla danej jednostki sposób, narzucony poprzednio przez pedagoga, lecz w miarę upływu czasu przez uczniów. Ten sposób edukacji ma ogromne szanse powodzenia, "gdyż kierunek uczenia się jest własnym wyborem dziecka, czynność uczenia się - własną inicjatywą i w tej sytuacji cała osoba jest zaangażowana'' (Więckowski 1996, s. 197). Edukacja humanistyczna kieruje się zatem możliwościami i przyszłymi planami podopiecznych oraz ich priorytetami. Pedagog odpowiada za właściwe zrealizowanie edukacji humanistycznej. Dlatego osoba ta musi posiadać szereg odpowiadających takiemu zajęciu cech, które ułatwią mu zrozumieniei chwalenie postępów dziecka. Wymagana jest szczerość i komunikatywność. Należy zdobyć informacje dotyczące spraw, które najbardziej absorbują młodego człowieka i nigdy nie ganić go za swe zainteresowania. Trzeba pobudzać w nim chęć poznawania świata, wszystkiego, co nas otacza. ,,W procesie edukacyjnym musi przyjąć postawę twórczą, jednocześnie musi też akceptować zapowiedzi działalności twórczej dzieci oraz odmienne od swoich poglądy. Nauczyciel humanista czuwa nad kształtowaniem się osobowości ucznia, ułatwia dziecku jego własny rozwój" (Więckowski 1996). "W potocznym odczuciu nauczyciel ma być tym, który: wie więcej, lepiej, jest po prostu mądrzejszy" (Wojnar 1982, s. 112). ,,Od nauczyciela oczekuje się kompetencji w dokonywaniu wyborów i ocen, a także wiedzy, powinien on mieć osobistą i wyrobioną świadomość spraw ważnych. Osobowość nauczyciela oscyluje między prestiżową wielkością a rzeczywistym poczuciem niższości. Ważne jest, by ocalić tą osobowość" (Wojnar 1982). Obserwując wyniki przeprowadzonych badań oraz życie toczące się za szkolnymi murami, nasuwa się stwierdzenie, iż istnieją wśród grona nauczycielskiego charaktery pozytywne, jak również i negatywne. Pozytywnym nazywamy tego, który w procesie nauczania osiąga sukcesy. Negatywny natomiast często nie podejmuje walki, lub prowadzi ją i ponosi klęskę.Zostanie pozytywnym pedagogiem wymaga wpływania na dzieci w sposób odpowiedni, przynoszący rezultaty. Czym powinien cechować się pedagog sukcesu? Przede wszystkim musi on mieć właściwy stosunek do innych osób, szanować cudzą prywatność i potrzeby. ,,Nauczyciel musi być zainteresowany kształtującym się człowiekiem, jakim jest uczeń. Ogromne znaczenie ma poczucie odpowiedzialności za innych oraz umiejętność wczuwania się w przeżycia drugiego człowieka. Nauczyciel winien też mieć takt pedagogiczny, polega on na dobraniu celów i środków pedagogicznych do aktualnego stanu osoby, z którą pracuje" (Piramowicz 1997). Co zatem należy do obowiązków pedagoga? Sądzę, iż istotne sprawy najlepiej oddaje zdanie wypowiedziane w XVIII w. przez Grzegorza Piramowicza: "Cel jego jest bardzo szlachetny, przykładać się do szczęśliwości ludzi, przez dobre wychowanie co do zdrowia, co do wiary i cnoty, co do nauki potrzebnej ku dobremu odbywaniu powinności i spraw życia każdego przyzwoitych" (Piramowicz 1787).

Bibliografia:

Karta Nauczyciela Rozdz. 3, Art. 9.1.3. w: Dz. U. z dn. 1 lutego 1982 r.

1. Henryka Kwiatkowska, Nowa orientacja w kształceniu nauczycieli: założenia i metody edukacji nauczycielskiej, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1988

2. M. Małecka, Nauczyciel - kat, ofiara czy... człowiek? w: Życie Szkoły, Nr 4, 1990

3. Roland Meighan, Socjologia edukacji, Uniwersytet Mikołaja Kopernika, Toruń 1993

4. Grzegorz Piramowicz, Powinności nauczyciela, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Warszawa 2005.

5. Grzegorz Piramowicz, Nauczyciel nauczycieli, w: Życie Szkoły, Nr 8, 1997

6. Projekt Kodeksu Nauczyciela, IKN w Warszawie

7. Mirosław Szamański, Nauczyciele o sobie i swoim zawodzie, w: Nowa Szkoła, Nr 3, 1995

8. R. Więckowski, Edukacja zindywidualizowana, w: Życie Szkoły, Nr 4, 1996

9. R. Więckowski, Edukacja emancypacyjna, w: Życie Szkoły, Nr 8, 1995

10. R. Więckowski, Edukacja humanistyczna, w: Życie Szkoły, Nr 4, 1996

11. Irena Wojnar, Wartości kultury a osobowość nauczyciela, w: Nasza Szkoła, Nr 3, 1982

12. Ziemowit Włodarski, Człowiek jako wychowawca i nauczyciel, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1992.