Eutyfronika jest pojęciem dość egzotycznym, dlatego myślę, że podstawą jest wyjaśnienie znaczenia samego pojęcia jak i jego etymologii.

Przedmiotem badań eutyfroniki są sposoby opieki i ochrony fundamentalnych wartości ludzkich w obecnej cywilizacji technicznej.

Według Słownika Wyrazów Obcych Władysława Kopalińskiego euthyphron to z gr. /prostolinijny, oparty na żarliwości uczuć i postaw; euthýs- /prosty, szczery/; phrontis- /prosty, szczery/.

Eutyfronika jest nauką o skutkach użytkowania robotów i maszyn w życiu osobniczym. Mówi jak zmieniają się wartości ludzkie pod wpływem wszechobecnych komputerów. Uzależnieni od komputerów, zafascynowani ich możliwościami ludzie często doznają charakterystycznej izolacji społecznej. Bywa, że przejmują cechy pracy komputerów, przestają zwracać uwagę czy dana sprawa jest dobra czy też zła. Liczy się dla nich skuteczność i szybkość operacji.

Twórcą tej nowej nauki jest Józef Bańka, filozof pracujący w Instytucie Filozofii Uniwersytetu Śląskiego. Jego zainteresowania skupiają się wokół ceny, jaką płaci nasza psychika za postęp cywilizacji technicznej. Koszty, które ponosi nasz system wartości są coraz wyższe, dlatego J. Bańka głosi konieczność zapoznania się z zasadami eutyfroniki. Człowiek dąży do jak najprostszego, najszybszego i bezpośredniego zaspokojenia swoich potrzeb, często nie zwraca uwagi na środki, dzięki którym kieruje się do celu. Komputeryzacja życia komplikuje i zapośrednicza nasze działania, dlatego powinniśmy buntować się przeciwko tego rodzaju mechanicznej komunikacji i oswoić z postulatami eutyfroniki.

Współczesna cywilizacja techniczna przynosi społeczeństwu wiele środków zastępczych pozornie ułatwiających życie. Ludzie zamiast dążyć do autentycznych celów gubią się w postindustrialnym świecie, gdzie nie ma nic stałego, wszystko jest mieszanką niestabilnych konstruktów. Przypisując stechnicyzowanej rzeczywistości zbyt dużą wagę tracimy poczucie stabilizacji na rzecz rozchwiania emocjonalnego.

Pragniemy odbierać tylko i wyłącznie przyjemne i pozytywne wrażenia, poprzez co tracimy równowagę, która powinna istnieć w systemie odbioru wrażeń ( równa ilość doznań przyjemnych i niemiłych). Afirmacja życia nieskomplikowanego, łatwego, pozbawionego przeszkód odbiera mu sens i wytwarza poczucie bezcelowości.

Lekarstwem na zabójczy wpływ techniki jest eutyfronika, stwarzająca ochronę ponadczasowym, najwyższym wartościom, które warunkują szczęśliwe życie w społeczeństwie. Karierowiczów żyjących w systemie technokracji dotyka tzw. paradoks przełatwienia, czyli przeniesienia trudów fizycznych na wysiłek przemysłowy. Także praca umysłowa została w miarę możliwości ograniczona na rzecz komputerów, co niestety niesie zagrożenia od strony etycznej.

Ułatwiając życie i wykonując ciężką pracę za człowieka, technika czyni również spustoszenia w sferze wartości człowieka, bowiem wysiłek, dzięki któremu osiągamy upragniony cel, uczy nas cierpliwości i szacunku dla pracy. Tym sposobem uczymy się radzenia sobie z trudnościami

Eutyfronika nie wysuwa tylko postulatów, lecz nieśmiało proponuje rozwiązanie w postaci terapii. Przypomina o konieczności wprowadzenia do praktyki psychologicznej środków ułatwiających procesy adaptacyjne.

Według tej dziedziny nauki jedynie ludzie współczujący, empatyczni, reagujący na niesprawiedliwość i problemy innych stanowią tę niewymagającą pomocy część społeczeństwa.

W erze postindustrialnej wytwarzanych jest zbyt wiele informacji, występuje tzw. zagęszczenie informacji. Nie sposób je wszystkie zebrać i przyjąć do wiadomości. Taka nadwyżka wywołuje zobojętniałą, bierną postawę. Ten stan rzeczy wymaga umiejętności selekcjonowania informacji. Coraz mniej osób podejmuje się zadania bycia twórcą, upowszechnia się postawa konsumpcyjna, zamiast ekspresyjnych artystów mamy upadłych ignorantów.

Termin eutyfroniki wiąże się z dwiema kategoriami pojęciowymi: tymos i fonezis. Domeną tymos są uczucia i emocje ludzkie, z kolei dziedziną fonezis rządzi podejście racjonalne. Na gruncie tymicznym kładzie się zwykle nacisk na jak najwyższy stopień adaptacji, co nie wróży pełnej adaptacji na poziomie chronicznym, gdyż w przypadku przystosowania na poziomie tymicznym zdarza się niedostosowanie społeczne jednostek.

Pełna adaptacja w sferze fronicznej jest równoznaczna z dobrym przystosowaniem do życia społecznego, choć w tym wypadku mogą zdarzać się frustracje dezorganizujące tożsamość człowieka.

Dzisiejsza cywilizacja pozwala człowiekowi żyć komfortowo i bez problemów, ale musimy pamiętać o odpowiedzialności za naszą egzystencję- tego nas jeszcze nie pozbawiono. Eutyfronika wzywa ludzi do odnalezienia swego człowieczeństwa i odbudowania świata wartości. Nie musimy być wyalienowanymi, zbłąkanymi ofiarami maszyn. Nauczmy się czynić zarówno nas jak i innych szczęśliwymi, szanujmy cenione przez nich wartości. Wiadomo, że są one różnorodne i odmiennie zhierarchizowane, jednak Bańka postuluje, by nadrzędnie traktować wartości humanistyczne.

Twórca eutyfroniki wspomina również o wymiarze czasowym, a mianowicie uważa, że życie człowieka toczy się teraz, w czasie teraźniejszym, tak więc nie ma możliwości, by służyło celom przyszłościowym. Powinniśmy się skupić na wypełnianiu pomysłów poddawanych przez naukę i technologię.