Głównym założeniem tej pracy jest próba diagnozy trudności w wychowaniu małego chłopca noszącego imię Hubert.

Diagnoza przyporządkowująca

Hubert B. ma 9 lat i uczęszcza do drugiej klasy Szkoły Podstawowej w Zawadzie.

Chłopcem zainteresował się pedagog szkolny, który polecił wizytę w Poradni Pedagogiczno-Psychologicznej. Przyczyną owego działania były problemy występujące w procesie wychowawczym ucznia.

Wizyta odbyła się. Przeprowadzono na niej szereg badań i postawiono wstępną diagnozę. Brzmiała ona następująco: "Wyniki przeprowadzonych badań jednoznacznie wskazują na objawy zespołu nadpobudliwości psychoruchowej (ADHD)." Do podstawowych symptomów tej dysfunkcji rozwojowej należą m.in.: bójki, zadziorność, wpadanie w nieuzasadniony gniew, predyspozycje do częstych kłótni, brak umiejętności usiedzenia w spokoju przez chwilę. Oprócz tych przejawów wyróżniamy jeszcze wiele innych, które mają ogromne znaczenie dla przyswajania informacji w procesie nauki szkolnej, jak i współżycia i kształtowania poprawnych relacji z otoczeniem. Są nimi: brak umiejętności skupiania uwagi, szybkie odrywanie się od wykonywanej pracy, chwiejność nastrojów, brak umiejętności zakończenia rozpoczętych obowiązków, naśmiewanie się z innych, często również zaczepianie, dogryzanie, poczucie wyższości, egoizm itp.

Diagnoza genetyczna

Hubert jest pierworodny potomkiem, długo oczekiwanym. Rodzice przez długi okres czasu starali się o dziecko. Matka podlegała specjalistycznemu i skomplikowanemu leczeniu. Po narodzinach chłopca rodzice starali się mu zapewnić wszystko, co najlepsze. Był rozpieszczany, otrzymywał wszystko, czego zapragnął. Rodzina Huberta cechuje się wysokim statusem materialnym. Rodzice uważają, że syn jest zdrowy i nie sprawia żadnych problemów wychowawczych. Na uwagi reagowali niejednokrotnie krzykiem i agresją. Ojciec podważył kompetencje nauczycielki, która zauważyła niepokojące symptomy w zachowaniu dziecka. Nauczycielka stwierdziła, iż Hubert ma wszystko, co jest mu potrzebne od strony materialnej, niestety w jego otoczeniu brakuje czasu rodziców, który byłby poświęcony tylko dla chłopca. Rodzice pracują (bywa, że nie ma ich całymi dniami w domu) i ślepo twierdzą, że wszelkie braki emocjonalne wynagradzają dziecku poprzez spełnianie jego materialnych zachcianek.

Diagnoza znaczenia

Hubert w swoim postępowaniu cechuję się chciwością, czego podstawy wypływają z zachowania rodziców.

Chłopiec według nauczycieli bardzo boi się własnego ojca (przypuszczalnie ojciec dziecka wywodzi się z rodziny, która również miała problemy w prawidłowym funkcjonowaniu możliwe, że przyczyną agresji ojca jest patologiczny dom rodzinny z dzieciństwa, w którym panowała niezdrowa atmosfera, motywowana alkoholizmem, przemocą, agresją, karaniem fizycznym dzieci itp.)

Rodzice nie poświęcają czasu wolnego dzieciom, gdyż go nie posiadają. Dziecko czuje się osamotnione i niezauważane przez nich. Ponad to rodzice nie chcą kontaktu z synem, postępując według wyznaczników jednej z negatywnych postaw rodzicielskich, a mianowicie unikają chłopca. Takie zachowanie sprawia, iż Hubert żyje zamknięty w swoim własnym świecie (bajek). Nie jest to dobre, gdyż w ogóle nie podlega on socjalizacji. Dziecko mimo pełnej rodziny, czuje się niepotrzebne, a jego zdanie pozostaje niedostrzeżone i niespełnione. Nauczycielka twierdzi, iż właśnie to jest główną przyczyną skandalicznego zachowania chłopca w szkole. Niedostrzeżony stara się na siebie zwracać uwagę otoczenia, poprzez złe i agresywne zachowanie. Nie boi się być karany. Woli zostać dostrzeżony i ukarany, niż niezauważony.

Hubert manifestuje swoja wyższość również w otoczeniu domowników, kiedy to stosuje dyktatorskie zachowanie w stosunku do swojej młodszej siostry (podczas wspólnej zabawy).

Diagnoza fazy

Przyglądając się Hubertowi muszę stwierdzić, iż dziecko dyktując swoje warunki czuje satysfakcję, czuje się spełnione. Podczas rozmowy z inną osobą potrafi cały czas wtrącać się, tylko dlatego ponieważ nie podoba mu się zdanie wypowiedziane przez rozmówcę. Z kolei, gdy się go nie pyta o zdanie często krzyczy w odpowiedzi. Nie potrafi się zachowywać według zasad, a gdy coś mu się nie spodoba głośno to manifestuje, nie podnosząc przy tym ręki, nie prosząc o głos, nie wstając podczas mówienia.

Wydaje mnie się, że motywacje do takiego postępowania chłopiec znajduje w otoczeniu rodzinnym. Dziecko nie jest tam rozumiane, przez co, nie jest się w stanie go okiełznać.

Wywiad z nauczycielką, z którą chłopiec ma, na co dzień lekcje pokazał, że Huberta rówieśnicy nie lubią, a niektórzy wręcz się go boją. Dziecko nie zna zasad współpracy w grupie, dlatego nie potrafi się odnaleźć w kasie. Nie umie przepraszać, dziękować, jest agresywny i często się buntuje. Jest jednak coś, co dziwi. Mimo tak kontrowersyjnej osobowości, jaką posiada Hubert, dziecko dobrze się uczy. Mimo, że nie uważa na lekcjach, a nawet całkowicie zaburza jej rytm, chłopiec jest inteligentny, mądry i błyskotliwy.

Diagnoza prognostyczna

Przeprowadzając diagnozę przypadku możemy się odwołać do następujących sposobów zdobywania informacji:

  • czołowa obserwacja postępowania osoby badanej;
  • wywiad z badanym;
  • rozmowa z wychowawcą dziecka, który ma stały kontakt z podopiecznym;
  • zadawanie uczniom pytań, dotyczących różnego rodzaju stosunków społecznych w określonej sytuacji (technika socjometryczna J.L.Moreno);
  • analiza rysunku rodziny

Można przypuszczać, ze Hubert będąc dorosłym człowiekiem posiądzie podobne problemy jak rodzice, którzy go wychowali. Możliwy jest również fakt, że gdy założy rodzinę również jego potomkowie, będą czuli się niepotrzebni i zagubieni jak on w dzieciństwie. Może się też zdarzyć, że jego dzieci będą jeszcze bardziej pokrzywdzone.

W tej sytuacji siedzenie z założonymi rękoma jest kompletnym brakiem rozsądku. Należy podjąć pewne działania, które pomogłyby Hubertowi i jego bliskim. Można by podjąć się realizacji następujących procedur:

Dla rodziców Huberta:

  • terapia rodzinna w Centrum Pomocy Rodzinie;
  • dyskusje przeprowadzone z rodzicami chłopca przez pedagoga szkolnego lub wychowawcę klasy, do której uczęszcza dziecko, w celu uwidocznienia pomyłek w wychowaniu syna- jest to tzw. pedagogizacja;

Dla Huberta:

  • zainwestowanie w przebywanie chłopca w innym otoczeniu, niż rodzina; chodzi tu o to, aby Hubert mógł się uspołecznić na tle np.:
    • grupy rówieśniczej z podwórka;
    • grupy rówieśniczej ze szkoły;
  • uczestnictwo chłopca w działalności na rzecz innych osób np.:
  • organizacja imprez szkolnych;
  • działalność charytatywna np. w schronisku dla zwierząt;
  • rozwijanie zainteresowań dziecka poprzez:
  • koła zainteresowań;
  • wyjazdy, wycieczki;
  • kluby np. karate