By przystąpić do wgłębiania się w zjawisko przemocy w rodzinie, dokonam wpierw opisu tejże.

Zadaniem rodziny jest otaczanie dzieci schronieniem, zapewnienie im poczucia bezpieczeństwa i uczucia miłości. Niestety, często dzieje się wręcz przeciwnie. Rodzina staje się miejscem, gdzie doznajemy przykrych uczuć, ciągłych poniżeń, restrykcji, lęku, bólu i strachu.

Cała masa specjalistów, różnych fundacji oraz wolontariuszy szuka wciąż nowych możliwości pokonania tego zjawiska, powstrzymania tej fali brutalizmu. Mimo to ciężko jest pokonać przeszkody, by dotrzeć do wewnątrz rodziny i sprawdzić, jakie zjawiska mają tam miejsce.

Definiując przemoc od strony naukowej zwykle ujmuje się ją jako jakieś działanie (lub jego brak) jednego z członków rodziny przeciw reszcie, przy wykorzystaniu większej ilości siły i wyższej pozycji, skierowane w ich prawa albo posiadane dobra, głównie życie i zdrowie (zarówno fizyczne jak i psychiczne), którego skutkiem jest krzywda i cierpienie.

Od strony prawnej jest to przestępstwo wiążące się z paragrafami dotyczącymi znęcania się nad rodziną lub molestowania i obłożone jest kara pozbawienia wolności.

Etycznie ujmując tę kwestię sprawca sam podlega swojemu sumieniu, więc wyrządzając niewinnym krzywdę bezustannie odczuwałby męczące wyrzuty. To winno odwieść potencjalnego sprawcę od uprawiania przemocy nad rodziną.

Z perspektywy psychologa badane są interakcje przebiegające pomiędzy ofiarą i sprawcą. Podejście psychologiczne przydatne jest także w uwalnianiu się od presji i znęcania oraz zwalczaniu uszczerbków, których doznały ofiary.

Spoglądając na ten proceder oczyma członka społeczeństwa łatwo zauważyć nastawienia i elementy, które mogą być jakimś jego wytłumaczeniem. Jednak zwalczać przemoc mogą również organizacje i grupy społeczne, np. zrzeszenia młodzieży, starając się wpłynąć na poglądy i postawy innych.

Istnieje wiele podziałów i typologii, jeśli chodzi o to zjawisko. Wyróżnia się dwa rodzaje przemocy- tzw. przemoc gorącą i chłodną. Ta pierwsza zwykle odnosi się do ciała, strefy fizycznej, druga natomiast odbija się na sferze psychicznej. Na przemoc gorącą składają się furie, kłótnie, bójki, napady agresji, wszelkie awantury. Furiami nazywamy skutki nie wyładowanych, nagromadzonych emocji, ujawniające się w ich nagłym wybuchu w postaci krzywdzenia i wyżywania się na innych. Ich powodem są zwykle niezaspokojone dążenia i nieosiągnięte cele. Agresja kierowana jest na tych, znajdujących się najbliżej, tych, których nie krępujemy się, czyli najbliższych- rodziny. To odczucie może jeszcze wynikać z poczucia bezkarności sprawcy, własnej wyższości i wykorzystywania tego faktu.

Przemoc chłodna wydaje się być mniej dotkliwą formą znęcania się. Niektórzy nawet nie kwalifikują jej jako takiego. To błąd, bowiem ten rodzaj dręczenia kogoś jeszcze bardziej odbija się na człowieku i jego życiu, wywołując nerwice i zaburzenia emocjonalne. Charakteryzuje się on intencjonalnym gnębieniem ofiary, doprowadzaniem jej do rozpaczy i stanów krańcowych. Stara się wywrzeć presję psychiczną, tak pokierować psychiką któregoś z członków rodziny, by osiągnąć wyznaczony cel.

Bodźcem do nękania innych może być również odczucie niemocy, niska samoocena, którą owe akty przemocy miałyby kompensować.

Zdarza się, że oprawcy nie starają się opanować złości, wręcz przeciwnie, doprowadzają do jej wzrostu. Innym zaś mimo prób jej ujarzmienia nie udaje się to, gdyż nie posiadają umiejętności samokontroli.

Wiele aktów przemocy w rodzinie dokonuje się pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających. Trzeba pamiętać, że substancje zawierające alkohol pobudzają do zachowań agresywnych i powodują utratę panowania nad sobą.

Dla dręczycieli stosujących przemoc gorącą charakterystyczne są wyrzuty sumienia, związane z tak brutalnym zachowaniem, co nie zmienia faktu, że nie widać poprawy, a akty przemocy są stale powtarzane.

Kaci posługujący się przemocą chłodną praktycznie zawsze są w stanie wytłumaczyć każde bestialstwo.. Przeważnie taka przemoc jest pokoleniowa- ludzie znęcający się psychicznie także niegdyś doświadczyli takiej męki, byli w taki sposób wychowywani, a teraz nieświadomie powtarzają schemat.

Autokratyczne metody, jakie stosują sprowadzają się do odebrania dzieciom i osobom słabszym prawa do wypowiedzenia własnego zadania, posiadania własnych poglądów, hierarchii wartości.

Terapia w przypadku przemocy w rodzinie polega na nauce uczestników samokontroli, przypomina terapię, którą leczone są osoby uzależnione od alkoholu.

Przemoc psychiczna ma za zadanie przejęcie kontroli nad jej ofiarą. Nie musi ona współwystępować z dręczeniem fizycznym. Przemoc fizyczna zaś zawsze łączy się z ta psychiczną.

Przemoc fizyczna wyraża się w trzech kategoriach. Pierwszą jest poniżenie- dręczyciel krytykuje ofiarę, wytyka jej rzekome wady, wyzywa i oczernia także w obecności innych ludzi. Poprzez takie sytuacje człowiek zaczyna myśleć, że jest nieatrakcyjny, że nikt nie zechciałby się z nim związać, a partner, z którym jest obecnie w związku musi być dobroduszny, dlatego że z nim wytrzymuje. Osoba tak poniżana boi się samotności, obniża się jej samoocena. W końcu zaczyna myśleć, że nic nie bierze się z niczego i może jednak zasłużyła na takie obchodzenie się z nią. Drugim rodzajem psychicznej manipulacji jest bezwzględny wymóg posłuszeństwa, bez względu na okoliczności. Z początku może wystąpić bunt lub też łagodny sprzeciw ofiary, lecz po jakimś czasie- by odzyskać przysłowiowy spokój- godzi się na taką formę poddania. Naturalnie każde jej postępowanie i tak jest złe, mimo iż ofiara już nawet nie czeka na polecenie, lecz próbuje odgadnąć kaprysy prześladowcy. To zajmuje dużą cześć dnia, jej potrzeby przestają być istotne. Trzecia kategoria odnosi się do pogróżek i manifestacji. Sprawca straszy ofiarę pobiciem lub wyrzuceniem za próg i strachem wymusza na niej posłuszeństwo. Bywają przypadki, gdy oprawca wymusza na ofierze coś niezgodnego z jej zasadami, wstydliwego, a następnie grozi, że powie o tym innym.

Akt przemocy podzielony jest na trzy fazy

Wyróżniamy trzy fazy cyklu przemocy:

Po przeprowadzeniu badań na kobietach, które doświadczyły przemocy zaobserwowano w ich związkach pewien charakterystyczny cykl.

Pierwszą fazę charakteryzowało coraz częstsze występowanie napięcia i zachowań agresywnych. Każda drobnostka drażniła sprawcę i prowokowała kłótnię. Cykliczność takich napadów powodowała, że kobiety w końcu same wywoływały awantury, aby "być już po", "mieć to za sobą".

Drugi etap odznaczał się zwykle porywczymi atakami, zapalczywą przemocą. Tak jak i w poprzedniej fazie, błahostki doprowadzały do awantur, lecz tym razem ataki powodowały fizyczne obrażenia i rany. Tego typu zachowania powodowały u ofiary wstyd, lęk, gniew i poczucie bezradności. Trzecie stadium- tzw. faza miesiąca miodowego- jednak było całkowicie odmienne. Oprawca czując, że ofiara decyduje się wreszcie odejść, zabiega o doraźną poprawę stosunków- kupuje podarunki, zaczyna być potulny i delikatny. Taka idylla tymczasem jak szybko się zaczęła, tak też prędko się kończy, bowiem gdy ofiara odzyskuje wiarę w poprawę ponownie pojawia się etap pierwszy.

Następne zagadnienie, które moim zdaniem warte jest omówienia dotyczy szkód wyrządzanych dzieciom, gdyż mijały kolejne wieki, a je cały czas uważano za osoby słabsze, nie mające nic do powiedzenia, pozbawione prawa do własnych poglądów i zdania. Obchodzono się z nimi, jak z rzeczami, były po prostu własnością rodziców.

Dzieci krzywdzi się na wiele sposobów. Fizyczne sankcje przybierają formę dotkliwych kar, które przybierają postać reguł i oceny za niewłaściwe postępowanie oraz są wynikiem frustracji rodziców, potrzeby rozładowania emocji związanych z pracą lub partnerem.

Psychiczne szkody dokonują się przez upokarzanie i obrażanie dziecka, nieodpowiednie zachowanie przy nim(przemoc między małżonkami, nieodpowiednie słownictwo).

Dalej wyróżnia się krzywdę seksualną, przejawiającą się w molestowaniu- dotykaniu, wykorzystywaniu seksualnym dzieci oraz umożliwianie im odbioru treści o erotycznym charakterze.

Niektórzy badacze uznają także ubóstwo za atak przemocy wobec dziecka, tak że lekceważenie i niedbałość również stają się napaścią na godność i spokojne życie maluczkich. Zaniedbać można również psychiczne- wciąż rozwijające się i ciekawe świata dzieci potrzebują przewodnika, mają prawo do spędzania czasu z rodzicami- by móc prawidłowo funkcjonować niezbędne jest poczucie miłości, troski. Tymczasem coraz więcej rodzicieli zaniedbuje swoje pociechy, głownie z powodu pracy i kariery zawodowej. Walczmy z tym!

Nie mogłabym zakończyć bez podania kilku dość popularnych w naszym społeczeństwie poglądów na temat przemocy w rodzinie. Pragnę zweryfikować ich zgodność z rzeczywistością, by poszerzyć wiadomości czytelnika i zwalczyć stereotypowe myślenie.

1.) "Zjawisko przemocy dotyczy jedynie rodzin wykolejonych, pochodzących z marginesu społecznego"

Znęcanie się nad rodziną obecne jest w każdej grupie społecznej, bez względu na poziom wykształcenia i pozycje zawodowe członków rodziny.

2.)"Do przemocy dochodzi wówczas, gdy na ciele ofiary znajdujemy jej ślady, w postaci ran, blizn"

Przemocą jest nie tylko karanie fizyczne, ale także upokarzanie, obrażanie, groźby, itp.

3.)"Ciosów nie zadaje się bez powodu- by zostać pobitym trzeba zrobić coś niewłaściwego"

Żaden człowiek nie posiada takiego prawa, by mógł upokarzać i dręczyć innych.

4.)"Ludzie posługujący się przemocą nie są zdrowi psychicznie"

Pomiędzy przemocą a niedomaganiem psychicznym nie ma bezpośrednich związków. Zjawisko przemocy jest raczej okazaniem siły i pragnienia sprawowania władzy.

Nasze społeczeństwo propaguje pogląd, iż dziecko bije się, by zmienić jego postępowanie na lepsze, w zasadzie robi się to dla jego dobra i traktuje przemoc jako jedną z wielu metod wychowawczych. Ludzie sądzą, że przemoc występuje tylko w rodzinach patologicznych, co nie jest prawdą, ponieważ tzw. "dobre domy" również są jej siedliskiem.

Dlaczego stosowana jest przemoc? Podłoże uprawiania tego rodzaju praktyk jest różnorodne. Może być związane z dzieckiem (np. gdy jest ono osobą niepożądaną,, upośledzoną, kaleką). Najczęściej jednak trudność w odnalezieniu innych metod znajduje się w rodzicach: są niedojrzali psychicznie, młodzi, brak im wiedzy i kompetencji wychowawczych, mają złe doświadczenia i wzorce z najmłodszych lat, brak im wykształcenia, dobrej pracy, często ich problemem jest uzależnienie. Wymieniane są też zbyt duże ambicje w stosunku do dziecka- wiąże się z nim zbyt duże, przerastające jego możliwości oczekiwania, kłopoty małżeńskie i wzajemne złe traktowanie małżonków.

Sądzę, że rodzicom powinno się wpoić wreszcie przekonanie, że dziecko nie jest ich własnością, ale indywidualnością wymagającą odpowiedniego, troskliwego podejścia, a także traktowania z szacunkiem.

Rodzina najmocniej wpływa na rozwój osobowości młodego człowieka. Od tego jak go wychowamy, zależeć będzie jego przyszłe postępowanie i funkcjonowanie w rodzinie i społeczeństwie. Stanie się wrażliwym i pomocnym filantropem, czy też kolejnym tyranem bez serca- to zależy wyłącznie od rodziców.