Św. Augustyn

Biografia

Święty Augustyn ( Aurelius Augustinus) żył w końcowej fazie istnienie cesarstwa rzymskiego i uchodził za najznamienitszego teologa swoich czasów. Twórczość tego filozofa zyskała ogromny rezonans i wywarła ogromną presję intelektualną na chrześcijańskie koncepcje i systemy filozoficzne epoki średniowiecza i późniejszych.

Auigustyn przyszedł na świat w roku 354, w mieście o nazwie Tagasta ( dzisiejsze Souq Ahras w Algierii), położonego blisko siedemdziesiąt kilometrów na południe od dużego, portowego Hippony (nazywanego też Hippo Regius; aktualnie Annaba). Ojciec przyszłego filozofa był katechumenem, matka- późniejsza św. Monika-gorliwą wyznawczynią Chrystusa. Św. Augustyn nie przyjął jednak chrztu w okresie swego dzieciństwa.

W wieku młodzieńczym, przyszły filozof dostrzegał swoje możliwości i potencjał intelektualny. Kiedy osiągnął wiek szesnastu lat, podjął studia retoryczne w Kartaginie. Żyła tam w konkubinacie z nieznaną z imienia kobietą, z którą wychował swego syna. Do zainteresowania problematyką filozoficzną nakłoniły go cycerońskie pisma- zwłaszcza dialog "Hortensjusz"- jednak automatycznie nie podjął rozważań w duchu chrześcijańskim. Około dziewiętnastego roku życia, odkrył w sobie nieodparte pragnienie studiowania filozofii, co też uczynił. W niedługim czasie, stał się manichejczykiem- wyznawcą odłamu religijnego, powstałego ok. 200 r. z inicjatywy proroka Manesa. Młodemu Augustynowi, religia chrześcijańska jawiła się jako zbyt barbarzyńska, zaś w manicheizmie upatrywał siły przemawiającej do jego umysłowości. Mimo to, po około dziewięciu latach, począł sukcesywnie zarażać się do manesowej wykładni.

W wieku dwudziestu lat, Augustyn przeprowadził się do Rzymu, potem z kolei- do Mediolanu, gdzie zajął się pracą naukową profesora retoryki. Tutaj też zetknął się z nurtem neoplatońskim, a więc zmienioną wersją platońskiej wykładni, stworzoną w III wieku przez Plotyna. W okresie tym, na czele biskupstwa mediolańskiego stał św. Ambroży. Augustyn stał się namiętnym słuchaczem jego wykładów i kazań, dzięki czemu zapoznał się z bardziej ezoterycznymi i subtelnymi aspektami chrystianizmu. Około trzydziestego roku życia, z zatwardziałego sceptyka zmienił się w żywiołowego obrońcę i rzecznika wyznania Chrystusowego. W roku 387, z rąk biskupa Ambrożego przyjął chrzest, a w niedługim czasie powrócił do rodzinnego, ukochanego miasta.

Rok 391, to czas, kiedy Augustyn pełnił funkcję pomocnika w biskupstwie Hippony. Po pięciu latach od tego wydarzenia, po śmierci dotychczasowego biskupa, to właśnie czterdziestodwuletniego Augustyna mianowano nowym biskupem Hippony, piastując tę godność do końca swych dni. Rzec można, że stał się gorliwym apologetą chrześcijańskim, o którym mówiono : "młot na heretyków". Błyskotliwość i niezwykła sprawność umysłu przyczyniły się do tego, iż Augustyn- w niedługim czasie-uważany był za jednego z najbardziej szanowanych i podziwianych przywódców Kościoła. Współcześnie, dysponujemy ok. 500 kazaniami i 200 listami jego autorstwa. Najbardziej kluczowe w jego karierze to dwie publikacje: " Państwo Boże" i "Wyznania". Ta druga, jest rodzajem intymnej autobiografii i stworzona została w chwili, gdy Augustyn przekroczył próg czterdziestego roku życia.

Augustyn zszedł z tego świata w Hipponie, w roku 430. Miał wówczas siedemdziesiąt lat. W okresie tym, Hippona pogrążona była w destabilizacji i chaosie, wywołanych oblężeniami plemion wandalskich. Kilka miesięcy potem, zdobyły one oblegane miasto, niszcząc, łupiąc i paląc zdecydowaną jego część. Szczęśliwie jednak, ocalały: katedra i biblioteka naszego filozofa.

Augustyn uchodzi za ostatniego, wielkiego teologa chrześcijańskiego przed zapanowaniem mrocznego średniowiecza. W twórczości swej, zaprezentował doktrynę chrześcijańską, która zachowała się i przetrwała w nakreślonej przez niego formie, do końca epoki średniowiecznej. Był jednym z najwybitniejszych Ojców Kościoła katolickiego. Twórczość filozofa stanowiła intelektualną bazę gromadzenia wiedzy przez duchownych. Istotna rolę odegrały jego deliberacje na temat osiągnięcia zbawienia, przyjemności cielesnych, grzechu pierwszych ludzi, etc. Augustyn odcisnął się intelektualnym piętnem na wykładniach przyszłych teologów, filozofów- m.in. św. Tomasz z Akwinu, Marcin Luter, Jan Kalwin.

Wykładnia filozoficzna

Myśl Augustyna stała się fundamentem dla całej, kształtującej się w kolejnych wiekach-filozofii chrześcijańskiej; jak również stała się doktryną, którą Kościół nieustannie wyznaje- poddając ją co najwyżej drobnym aktualizacjom i dopasowując do potrzeb epokowych. To właśnie Augustyn jest twórcą tzw. trzech cnót boskich : "wiara, nadzieja, miłość", które wyznają nawet dzisiejsi katolicy w nienaruszonej formie. Sformułowaniem wyjętym z augustyńskiej filozofii, które najlepiej oddaje istotę i charakter jego myśli jest fragment dialogiczny z "Wyznań": "A co chcesz poznać? Pragnę poznać Boga i dusze. Nic więcej. Nic więcej? Nic więcej."

Zdecydowana większość wykładów i listów Augustyna, poświęcona jest polemice i walce z wykładnią manichejską, donatyjską ( rozłamowa sekta chrześcijańska) i pelagiańską ( heretyckie ugrupowanie chrześcijańskie). Polemika z pelagianizmem jest niezwykle istotnym elementem religijnej myśli Augustyna.

W roku 400 do Rzymu przybył brytyjski mnich Pelagiusz, który zaciekle i ciekawie stawał w obronie ważnych tez teologicznych. Twierdził on, iż żadna istota ludzka nie jest napiętnowana grzechem pierworodnym oraz, że w naszym władaniu jest wolny wybór pomiędzy dobrem i złem. Każdy człowiek może osiągnąć zbawienie, wówczas, gdy będzie żył przykładnie, skromnie i wypełniał dobre uczynki. Kościół-pośrednio przez myśl augustyńską- stwierdził, że pelagianizm jest odłamem heretyckim i obrzucił klątwą jego inicjatora ( wcześniej zaś Pelagiusz otrzymał wyrok skazujący na wygnanie z Rzymu).

Zdaniem Augustyna, ogół istot ludzkich skażony jest grzechem pierworodnym. Człowiek nie ma możliwości uzyskania zbawienia, wyłącznie poprzez osobiste starania i czyny. Niezbędnym i absolutnym warunkiem zbawienia jest łaska Boga. Twierdził też, że Bóg ustalił odgórnie, kto dostąpi szczęśliwości zbawienia, a kto skazany będzie na męki potępienia. Dał więc zaczyn teorii predestynacyjnej. Wywarła ona istotny wpływ na teologów- m.in. Tomasza z Akwinu i Jana Kalwina. Myśl Augustyna unaocznia dramat istoty ludzkiej, usytuowanej i rozdartej między niebem a ziemią, pomiędzy aniołami a zwierzętami. Polega on na tym, że człowiek skazany jest na nieustanne rozdarcie, szamotaninę między pragnieniem normalnego, człowieczego życia ziemskiego a tęsknotą za szczęściem wiecznym i ideałem niebiańskim. Bytowanie między zgrozą a ufnością zamienia się w najgorszą senną marę. To życie w świecie dualnym- podwójnym, dwuznacznym, propagującym antynomiczne wartości : dobro- zło, niebo - piekło, dusza- ciało, zbawienie - potępienie. Istota ludzka musi nieprzerwanie dokonywać wyboru między tymi wartościami, nie istnieje droga wypośrodkowana. Naturalnie przy wyborze, powinien wskazać na dobro, niebo, szczęście wieczne. Św. Augustyn wielce pochwala wyzbycie się wszelakich dóbr doczesnych, propagując tym samym kontemplację, introspekcję i abnegacki styl życia. Podkreślał z ogromną mocą, dominację ducha nad ciałem.

Augustyn twierdził, że szczerze wierzącym człowiekiem, jest jedynie ten, kto kompletnie podporządkuje swe życie i swą osobę Stwórcy - Bogu "aby zrozumieć, musi najpierw uwierzyć". Najdonioślejszą istotą jest jeden, wieczny i bytujący apriorycznie Bóg. On steruje i stymuluje wszechświat i wszelakie stworzenie, a także pierwszą i absolutną przyczyną wszelakiego bytu. Bóg nie tylko jest Kreatorem świata, ale także ciągle go obserwuje i sprawuje nad nim pieczę. Bóg jest ponadto, dobrem, pięknem, prawdą, źródłem mądrości i wiary.

Realia zewnętrzne są efemeryczne i nieprzejrzyste. Istota ludzka nie zdoła poznać niczego przy pomocy zmysłów, bowiem często zwodzą one nas na ścieżki fałszu. Jedyną ścieżkę wiodąca do prawdy stanowi zgłębienie własnego wnętrza (introspekcja) : "we wnętrzu człowieka mieszka prawda". Jedyne, czego możemy być pewni to fakt, iż egzystujemy i myślimy. Bóg jest poznawalny dla ludzkiej istoty wyłącznie za pośrednictwem nieśmiertelnej duszy, która winna być "zdrowa" - a więc wyzbyta z wszelkich pragnień i żądz. Kiedy jest już gotowa na przyjęcie i ogarnięcie prawdy, Bóg oświeca ją promieniem światła i zezwala na dotknięcie wieczności. Dusza, poza zdrowiem, wymaga także "dobrych oczu"- a więc umysłu, a także, ( co najistotniejsze) bezgraniczna, niczym niezmącona i szczera wiara. Zbliżone do tych poglądy głoszono już wcześniej, jednak dopiero u Augustyna nabrały one charakteru głębszego i symbolicznego. Twórczość augustyńska doprowadziła do konsolidacji stanowiska Kościoła w tym aspekcie, co było jednoznaczne z tym, że nabrało one charakteru niepodważalnego.

Równie istotne w wykładni augustyńskiej były deliberacje o przyjemności i rozkoszach, którym ulega cielesność ludzka. W chwili, gdy przyjął chrzest i stał się prawowitym wyznawcą Chrystusa, stwierdził, że niezbędna jest całkowita rezygnacja z prowadzenia życia płciowego; co najlepiej oddawały jego słowa : "niczego nie należy tak unikać, jak związków seksualnych". Sam jednak, wyznaje w swojej autobiografii, że niezwykle trudno było mu w owym postanowieniu wytrwać. Niezwykle barwnie i szeroko opisuje walkę, która toczyła się w jego sercu oraz szereg poglądów z tym tematem powiązanych. Uwzględniając stosunek ludzi z czasów średniowiecza do sfery intymno-seksulanej, podkreślał związek pojęcia grzechu pierworodnego z pożądliwością natury seksualnej.

Twórczość Augustyna przyczyniła się do udostępnienia- Europie doby- średniowiecza- niektórych zagadnień dorobku filozoficznego starożytnej Grecji. Niezwykle intensywny wpływ na formowanie się wykładni filozoficznej Augustyna, wywarł neoplatonizm. Za pośrednictwem Augustyna filozofia neoplatończyków przeniknęła do średniowiecznej myśli chrześcijańskiej, pod której przemożnym wpływem- ta pozostała na długi czas. Znamienne jest to, że św. Augustyn jako pierwszy dał wyraz kartezjańskiemu : "cogito, ergo sum" w nieco innej formule : "dubito, ergo sum"( z łac. dubito=wątpię).

Twórczość Augustyna

Filozof nasz, żył i tworzył w schyłkowej epoce świetności i istnienia cesarstwa. Rok 410 to czas, w którym Rzym został złupiony i zniszczony przez plemię Wizygotów, dowodzone przez Alaryka. Rzymianie, którzy ocaleli, żądali, by ci, którzy wystąpili przeciw tradycyjnej religii rzymskiej i wybrali chrześcijaństwo, zostali należycie ukarania za klęski i niepowodzenia Rzymu. Na tego typu zarzuty i niesłuszne żądania, odpowiada najbardziej znana i ceniona książka Augustyna, zatytułowana "Państwo Boże", będąca istnym orężem w walce z poganami i heretykami. Zawarł w niej nasz filozof także ciąg swych poglądów na temat historiozofii, który odegrał istotną rolę w rozwoju tej dziedziny wiedzy, w granicach europejskich. Augustyn stał na stanowisku, że ani cesarstwo rzymskie, ani też Rzym, bądź jakiekolwiek inne państwo ziemskie (civitas terrena) nie odgrywa żadnej znaczącej roli, nie ma znaczenia. To, co istotne jest naprawdę- to wyłącznie kształtowanie się "państwa bożego" (civitas Dei), a więc rozwój ludzkiej duchowości. Środkiem progresu jest naturalnie Kościół - "Nie ma zbawienia poza Kościołem". Widać więc wyraźnie, że pogańscy, chrześcijańscy lub barbarzyńscy władcy nie mogą równać się ze znaczeniem i rolą, jakie odgrywa Kościół i jego "Głowa".

Być może Augustyn nie wypowiedział tego sformułowania, jednak jego tok myślenia zmierzał do konkluzji, jakoby ziemscy królowie winni być zależni od papieża. Dla średniowiecznych papieży, taki wniosek formułowany z augustyńskich pism znacznie przyczyniał się do poszerzenia zakresu ich władzy, dlatego też błyskawicznie legł u podstaw długotrwałego sporu pomiędzy kościołem i władzą cywilną, który przez kilka wieków wyznaczał ramy dziejów europejskich. Jak już wspomniałem, drugim znamiennym dziełem tego filozofa są "Wyznania", powstałe ok. 400 roku, które miało charakter autobiografii, okraszonej elementami modlitwy i medytacji ( deliberacji). Stanowi, jakby rodzaj szczerej, dogłębnej introspekcji. Augustyn zawarł w nim niezwykle intymny opis swego wejścia na ścieżkę wiary i Boga.

Kartezjusz

Biografia

Kartezjusz (René Descartes), był słynnym francuskim filozofem, który przyszedł na świat w roku 1596, w miejscowości La Haye. W latach swej młodości pobierał nauki we wspaniałym kolegium jezuickim w La Fleche. Kiedy osiągnął wiek dwudziestu lat, został absolwentem prawa na uniwersytecie w Poitiers, w dalszym życiu jednak nigdy więcej z prawem nie miał do czynienia. Pomimo doskonałego wykształcenia, Descartes był pewien, że żadna dziedzina- za wyjątkiem matematyki-nie posiada w pełni rzetelnej wiedzy. W związku z tym podjął decyzję o zaprzestaniu dalszego studiowania, a w zamian począł odbywać liczne podróże po kontynencie europejskim w celu ujrzenia świata z bliska. Wywodził się z bogatej rodziny i posiadał na tyle wysokie fundusze, by komfortowo oddać się wojażom.

Między 1616 a 1628 rokiem Desacrtes odbył najwięcej podróży. Przez krótki okres służył w trzech armiach: holenderskiej, bawarskiej i węgierskiej; brak jednak informacji na temat tego, czy brał udział w jakich przedsięwzięciach militarnych. Służba w wojsku umożliwiła mu jednak, poznanie kultury i obyczajowości włoskiej, polskiej, duńskiej i wiele innych. W tym okresie, stworzył Descartes metodę, którą postrzegał jako uniwersalną drogę dotarcia do prawdy. W wieku trzydziestu dwóch lat, doszedł do postanowienia, że przy pomocy opracowanej metody, podejmie się próby zbudowania całościowego obrazu świata. W tym celu, zamieszkał w Holandii- gdzie pozostał przez kolejne dwadzieścia jeden lat-bowiem w kraju tym obowiązywała szeroka swoboda myślowa, jak również skłaniał się filozof do życia z dala od towarzyskiego zgiełku Paryża, który odciągał go od nauki i pracy).

Około roku 1629 stworzył książkę zatytułowaną: "Prawidła kierowania umysłem", w której zawarł szkic swojej metody. Dodać należy, że książki tej autor nigdy nie dokończył, prawdopodobnie dlatego, że nie chciał jej opublikować- pierwsze wydanie tego dzieła pojawiło się ponad pięćdziesiąt lat po jego zejściu śmiertelnym). Lata 1630-1634 to okres, w którym Descartes posłużył się swą metodą w badaniach w ramach dyscyplin przyrodniczych. Przeprowadzał sekcje zwłok, aby zdobyć jak najwięcej informacji z zakresu anatomii i fizjologii. Prowadził też rozległe eksploracje w dziedzinie optyki, meteorologii, matematyki i w wieli innych gałęziach naukowych.

Descartes dążył do tego, by zaprezentować rezultaty swoich eksploracji naukowych w publikacji o tytule "Świat (Le Monde)". W 1633 roku, kiedy pisanie książki dobiegało końca, Descartes usłyszał o wyroku włoskich władz kościelnych wydanym na Galileusza, który potwierdził kopernikańską teorię heliocentryczną. Mimo że w tym czasie Kartezjusz przebywał w Holandii, a więc włoska władza kościelna teoretycznie tu nie sięgała-doszedł do wniosku, że bezpieczniej będzie nie publikować książki, bowiem on również przyznawał słuszność odkryciu polskiego astronoma. W jej miejsce, wydał w roku 1637 swój słynny traktat pt. "Rozprawa o metodzie dla właściwego kierowania rozumem i dochodzenia do prawdy w naukach" - (tytuł zwykle skracany do Rozprawa o metodzie). Cztery lata później, opublikowana została kolejna książka filozofa, zatytułowana " Medytacje"; zaś w 1644 roku drukiem ukazały się jego "Zasady filozofii"- obie napisane w języku łacińskim, przetłumaczone na francuski, dostępne były już w 1647r. Kartezjusz władał wyszukaną prozą, jednak wydźwięk jego wykładu jest zaskakująco staromodny i przebrzmiały- bardzo często bowiem przywodzi na myśl styl średniowiecznej scholastyki ( najprawdopodobniej z racji racjonalistycznego usposobienia). Z pism Descartesa, niezwykle klarownie wyziera fakt jego głębokiej i silnej wiary w Boga. Osobiście uważał się za przykładnego katolika, jednak władze papieskie krytykowały jego wykładnię i to do tego stopnia, że dorobek piśmienniczy Kartezjusza zawarty został w indeksie ksiąg zakazanych- nawet w protestanckiej Holandii- która w tamtych czasem uchodziła za najbardziej tolerancyjny kraj na całym kontynencie europejskim. Po tych wydarzeniach, Descartes został posądzony o ateizm i popadł w konflikt z władzami.

W roku 1649, Descartes przyjął niezwykle lukratywną posadę u szwedzkiej królowej Krystyny, która zapraszała go do Sztokholmu jako jej osobistego nauczyciela. Descartes należał do osób, które uwielbiały ciepły klimat, słońce i z ogromną przyjemnością sypiał do późnych godzin popołudniowych. Jakże wielkie było rozgoryczenie, gdy otrzymał wiadomości, że królowa pragnie pobierać nauk o godzinie piątej rano! Martwił się, że zimny klimat i ostre powietrze mogą mieć negatywny wpływ na jego stan zdrowia. Przeczucia filozofa okazały się słuszne- w niedługim czasie zapadł na zapalenie płuc, a w roku 1650 zmarł- stało się to zaledwie cztery miesiące po przyjeździe do królowej Krystyny. Kartezjusz do końca swych dni pozostał kawalerem, miał jednak córkę, o której wiemy, że zmarła bardzo młodo.

Kartezjańska filozofia była poddawana ostrej krytyce ze strony wielu współczesnych mu filozofów, którzy twierdzili, że bazuje ona na kwadraturze koła i błędnym kole rozumowań. Myśliciele następnych epok, wskazali na szereg niedociągnięć, braków w jego systemie i doprawdy niemal niemożliwym jest znalezienie kogoś, kto stanąłby w obronie wykładni Kartezjusza z całkowita pewnością. Doniosłość i znaczenie tego myśliciela nie polega jednak wyłącznie na kwestii poprawności jego wykładni, a raczej należy podkreślić wpływ i znaczenie jego idei, z których czerpali liczni ówcześni i późniejsi myśliciele.

Jeżeli przyszłoby nam ocenić wkład Kartezjusza w tym aspekcie, nie ulega żadnym wątpliwościom, że był on znamienną personą historyczną.

Wykładnia filozoficzna

Najbardziej absorbującą składową kartezjańskiej filozofii jest - z całą pewnością - punkt archimedesowy, który obiera. Świadom tego, jak ogromną liczbę pojęć powszechnie akceptowano, dotarł do konkluzji, że pragnąc dotrzeć do prawdy, należy przyjąć całkiem nowo postawę względem wszystkiego. Zaczął więc powątpiewać we wszystko, czego uczono w szkołach, ogół swych najbardziej hołubionych twierdzeń, zdroworozsądkowe reguły, a nawet egzystencję świata otaczającego i własne istnienie- najprościej rzecz ujmując- we wszystko! Wiodło to -niewątpliwie- do postawienia pytania- czy możliwe jest przezwyciężenie po takiego całkowitego zwątpienia i posiadanie rzetelnej wiedzy o wszystkim? Przy pomocy ciągu nieskomplikowanych argumentów metafizycznych, zdolny był Descartes- ku własnemu zdziwieniu i satysfakcji -dowieść, iż jest jednostką istniejącą ("myślę, wiec jestem"), że Bóg także istnieje oraz, że świat otaczający także istnieje. Owo przekonanie stanowiło bazę jego filozofii.

Istota i rola metody kartezjańskiej jest ambiwalentna. Po pierwsze, w jądrze swego systemu filozoficznego umieścił rudymentarne pytanie natury epistemologicznej : "Jakie jest pochodzenie wiedzy ludzkiej?". Filozofowie- poprzednicy usiłowali stworzyć opis natury świata, Descartes zaś nauczał, że na tak postawione pytanie można udzielić odpowiedzi poprawnej, wyłącznie wraz z odpowiedzią na inne: : "W jaki sposób poznaję?". Po wtóre, Descartes insynuował, że winniśmy rozpoczynać nie od wiary, ale od zwątpienia ( podkreślić należy, że było to stanowisko całkowicie przeciwstawne do augustyńskiego i teologiczno - średniowiecznego). Obawy Kościoła, co do tego, iż kartezjańska twórczość będzie miała destrukcyjny wpływ , okazały się kompletnie zasadne.

Kartezjusz sądził, że w pracy naukowej oraz ogólnie w poznaniu, gwarantem pewności i wiarygodności wiedzy była jej klarowność i wyrazistość. Wnosił więc nasz filozof o to, by sprowadzić ogół rozumowań poznawczych do deliberacji przebiegających podług wzorów stosowanych w matematyce. Za ideał uchodziła- zdaniem Descartesa-analityczna metoda dowodzenia. Sądził, iż wszystkie cechy przedmiotów i całość wiedzy o nich, można posiąść na drodze eksploracji ich kształtu i ruchu.

W swej filozofii akcentował Descartes rozróżnienie materii myślącej i materii rozciągłej (rozumu i przedmiotów materialnych, duszy i ciała);, w tym aspekcie bowiem uchodził za reprezentanta nonkonformistycznego dualizmu. Owo rozgraniczenie wprowadzone było już wcześniej, lecz twórczość Kartezjusza stała się czynnikiem, który sprawił, iż dyskursy filozoficzne na ten temat rozgorzały ponownie. Problemy i zagadnienia, które poruszył do dzisiaj nie schodzą z filozoficznych pulpitów i wciąż na nowo stanowią aspekt drażliwy i kontrowersyjny.

Istotne znaczenie miały też kartezjańskie koncepty traktujące o fizycznym wszechświecie, kosmosie. Kartezjusz sądził, iż całym światem- oprócz Boga i człowieczej duszy- władają prawidła mechaniki, stąd właśnie uzasadnienia wszelakich zjawisk przyrodniczych można doszukiwać się w przyczynach mechanicznych. Z tej też racji, nie akceptował Descartes artrologii, magii, zabobonów i innych elementów nadprzyrodzonych zjawisk. Analogicznie czynił z wszelkimi teleologicznymi motywacjami zdarzeń- innymi słowy- poszukiwał ich doraźnych przyczyn mechanicznych i negował koncepcję, że przyczyną zdarzeń jest służba jakiemuś dalekiemu, krańcowemu celowi).

Kartezjusz wspierał eksploracje naukowe i twierdził, że ich praktyczne zastosowanie może przysporzyć zbiorowością społecznym wiele profitów. Sądził, iż naukowcy winni unikać mało klarownych pojęć i próbować charakteryzować świat przy pomocy równań stosowanych w matematyce.

Rene Descartes poruszył jeden z najistotniejszych i najtrudniejszych problemów ówczesnej i dzisiejszej filozofii, a więc odpowiedź na argumentację sceptyków, tyczącą się niemożności ustalenia prawdy co do naszej egzystencji (afazja- zawieszenie sądu). Uzasadnienia te, najprościej rzecz ujmując, sprowadzały się do trzech zagadnień. Pierwsze to fakt, iż zmysły dostarczają złudnych wrażeń i informacji. Czasem zdolni jesteśmy je dostrzec, lecz nie jesteśmy w stanie dowieść, czy aby nie ulegamy im przez całe nasze życie. Drugie- odnosi się do niemożności dowiedzenia tego, czy egzystujemy na jawie, czy we śnie i czy kiedy się budzimy, to na pewno nie zasypiamy. Trzecie- wskazywało na kolejną niemożność- konkretniej- ustalenia, czy aby stale nie jesteśmy wprowadzani w błąd przez jakąś mocarną i silniejszą od nas istotę, czy aby nie jesteśmy marionetkami sterowanymi wedle upodobań jakiejś przeogromnej mocy.

Descartes zaprezentował wszak swoje rozwiązanie, swój wariant odpowiedzi. Przyjął w nim, że -rzeczywiście- nie jesteśmy w stanie udzielić odpowiedzi na te pytania, lecz sam fakt, iż je stawiamy, przemawia za tym, że istniejemy bezsprzecznie i niezależnie. To właśnie zawiera się w słynnym kartezjańskim:

"cogto, ergo sum" (myślę, wiec jestem).

Przynajmniej pięć konceptów Descartesa istotnie wywarło wpływ na myśl filozoficzną i naukę na kontynencie europejskim: (1) mechanistyczny pogląd na wszechświat; (2) pozytywne podejście do badań naukowych; (3) zaakcentowanie stosowania matematyki w nauce; (4) propagowanie metodologicznego sceptycyzmu; (5) waga, jaką przywiązywał do epistemologii (teorii poznania).

Obranie faktu myślenia za zasadnicze założenie filozofii i epistemologii stanowiło odważny krok Kartezjusza- co więcej niezwykle owocny i dalekosiężny w rezultatach)- dlatego też, współcześnie określamy go mianem : ojca racjonalizmu".

Twórczość Kartezjusza

"Rozprawa o metodzie" stworzona została w języku ojczystym filozofa, nie zaś jak większość innych - po łacinie; w tym celu, aby dostępna była zarówno dla inteligentów, jak i dla tych, którzy nie odbywali klasycznych studiów. Poszerzona została ona o trzy eseje, w których autor zamieścił przykłady odkryć, których dokonał przy wykorzystaniu opracowanej przez siebie metody.

W pierwszym dołączonym eseju pt. ", La dioptrique", zaprezentował prawo załamania światła ( odkryte wcześniej przez Willebrorda Snella). Scharakteryzował też soczewki i inne narzędzia optyczne, funkcjonowanie oka i jego wady; a także nakreślił teorię światła, stanowiącą zaczyn teorii falowej skonstruowanej później przez Christiaana Huygensa. Drugi esej zawierał innowacyjny opis zjawisk atmosferycznych. Descartes poruszył tam takie fenomeny jak chmury, deszcz i wiatr oraz zaprezentował poprawne uzasadnienie powstawania tęczy. Występował przeciw sformułowaniu, że jest ona formą wewnętrznego ruchu, propagowanym m.in. przez Francisa Bacona i innych. W trzecim eseju - "La geometrie", Descartes zaprezentował swe najdonioślejsze dokonanie naukowe- geometrię analityczną. Stanowiła ona ogromny progres w naukach matematycznych i stałą się znacznym dla rachunku różniczkowego i całkowego Isaaca Newtona.

ARTUR SCHOPENHAUER

Biografia

Artur Schopenhauer był niemieckim myślicielem epoki romantyzmu, który przyszedł na świat w Gdańsku i tam też spędził pokaźną część swego życia. Żył między 1788-1860. Składniki swego systemu filozoficznego gromadził w pierwszej połowie dziewiętnastego stulecia, lecz dopiero u schyłku XIX wieku idee jego autorstwa zyskały szeroki rezonans pośród modernistycznych artystów i teoretyków sztuki. Co najważniejsze, stanowiły one idealną pożywkę dla propagatorów myśli dekadenckich. A to z tego względu, że Schopenhauer za całą mocą pragnął dowieść całkowitego bezsensu i bezcelowości człowieczego życia.

W roku 1819 opublikował swe największe dzieło, zatytułowane "Die Welt als Wille und Vorstellung", a już u kresu XIX wieku jego wykładnia filozoficzna była jedną z najsławniejszych i omawianych w artystycznych środowiskach.

Wykładnia filozoficzna

Rudymentarnym motorem działania jest- zdaniem filozofa- popęd życia (tzw. "wola życia"), będąca mocą, energią; która popycha nas ku wywiązywaniu się z życiowych obowiązków i powinności. Fakt, że istnieje nie stanowi jednak dla nas żadnego zbawienia. Jest wyłącznie bezmyślnym, fizjologicznym instynktem, nakłaniającym nas do działania, z którego nie odniesiemy żadnego zwycięstwa i nie zyskamy żadnych profitów. Według Schopenhauera, ogół ludzkich życiowych pragnień i ambicji - są wyłącznie wyrobami owego popędu, a gdy obieramy je swymi celami i dążymy do ich urzeczywistnienia, wpadamy w matnię. Filozof uważa, że nigdy nie zaznamy szczęścia, jeśli zaczniemy realizować własne plany. Mrzonki o szczęściu są kolejną chimerą i sztuczka pędu życiowego ( "sztuczka najsprytniejsza"), bowiem nieustannie podtrzymuje nasze działanie. Nadzieja matką głupich" bez wątpienia mógłby rzec Schopenhauer; nigdy nie uda nam się doprowadzić do tego, by nasze życie posiadało jakąkolwiek sensowność i cel. Co więcej, podkreśla filozof, że nic - za wyjątkiem owej maleńkiej i nieprawdziwej nadziei- nie może powstrzymać nad od myśli samobójczych i ich realizacji. Egzystencja ludzka toczy się w bezsensownej i tragicznej szamotaninie pożądliwości i rozgoryczenia z racji niemożności jej zaspokojenia. Wiernymi towarzyszami takich odczuć są: poczucie osamotnienia, deficytu, niechęci, rozpacz.

W celu stłamszenia tego typu bólu, znajdujemy sobie ukojenie w religii i filozofii, a także staramy się - w rutynie codziennego wegetowania- nie myśleć o swym położeniu. Jednak tego typu sposoby złagodzenia cierpienia i "bólu istnienia"(Weltschmerz), mają znikomą skuteczność.

Mimo to, na drugiej stronie medalu rozważań Schopenhauera, czytamy, że nasze życie to wyłączna rzecz, którą posiadamy; a skoro tak jest, to chyba lepiej nie odkrywać przytłaczającej prawdy i skutków, które ze sobą niesie; a przy tym miast usiłować targnąć się na własne życie celem wyzwolenia się z mąk, może lepiej podjąć próbę ich ograniczenia lub całkowitego oswobodzenia?

Jak jednak tego dokonać? ? Schopenhauer dostrzega dwie drogi- jakże atrakcyjne dla artystów- modernistów...

Pierwszą z nich jest wyzbycie się wszelkich żąda, konsekwentne zrezygnowanie z pragnień, stymulacja pędu życiowego, osobliwa "rezygnacja ze świata", zmierzanie ku nirwanie. Termin ów zaczerpnął Schopenhauer z filozofii staroindyjskiej, a określa on stan zawieszenia pomiędzy śmiercią a życiem, a wiedzie do niego wyzbycie się jakichkolwiek pragnień i sukcesywne odseparowanie od jakichkolwiek związków ze światem otaczającym; stan absolutnego spokoju oraz duchowej i cielesnej hibernacji, w której zanikają jakiekolwiek granice pomiędzy bytem i niebytem. Stanowi więc swoistą formą pół-istnienia, pół-śmierci i daje ukojenie w cierpieniu. W wersji staroindyjskiej- nirwana- stanowi najbardziej godną ścieżkę wydostania się z błędnego kołowrotu ciągłego odradzania się bytu (niekończący się marsz po okręgu).

Niemniej jednak jest to droga nieomal niedostępna i nawet na kartach mitologii staroindyjskiej odnajdziemy nieliczne przykłady osiągnięcia stanu nirwany. Zwyczajny śmiertelnik zatem, szybciej skorzysta z drugiej drogi Schopenhauera i poszukiwać wyzwolenia w Pięknie- to ono jest- zdaniem filozofa-wyłączną wartością w ziemskich realiach, która posiada odpowiednią siłę, aby zminimalizować cierpienie istnienia. Kontemplacja jego przejawów w przyrodzie i zwłaszcza sztuce jest wyłączną sensowną czynnością, jaką możemy odnaleźć. A to wszystko za sprawą artystów, którzy w myśli schopenhauerowskiej znajdowali się na wyjątkowym piedestale.

Niezwykle łatwo spostrzec, iż przekonania tzw. "dekadentów", zbieżne były w wielu kwestiach z wykładnią Schopenhauera. Uzasadnia to w dużym stopniu jego niebywałą popularność, sławę; zważywszy na fakt, iż jak się okazało- szczególną lokatę jaką przyznawał artyzmowi i artyście, stanowiło dodatkową przesłankę dla rozległej popularności jego wykładni. Wątek, który również bardzo chętnie podejmowano w powszechnej, ogólnikowej recepcji jego filozofii to teza o ciągłym cierpieniu i bólu egzystencji.

Twórczość filozofa

Najważniejsze dzieło, opublikowane w roku 1918- "Świat jako wola i wyrażenie", prezentował filozofię defetystyczną, pojmującą zjawiska dostępne poznaniu na drodze zmysłowej jak chimerę. Autor wdrożył w taki sposób do myśli europejskiej metafizykę indyjską. Sądząc, że świat otaczający jest niepoznawalny obiektywnie, wskazywał inną ścieżkę poznania: a konkretniej- wiedzę człowieka o samym sobie. Istota ludzką włada nieracjonalny instynkt, którego nigdy nie da się zaspokoić, bowiem jego wiernym towarzyszem jest lęk przed śmiercią. Kolizja owych dwóch mocy wewnętrznych sprawia, że życie staje się pasmem bólu i mąk. Wyzwolenie może zapewnić nam wyłącznie rezygnacja z żądz i pragnień, a nawet potrzeb. Czerpał też filozof z chrześcijańskiej etyki, podkreślając konieczność współczucia, empatii względem wszystkiego, co żywe i stworzone. Narzędziem minimalizowania bólu życia jest "rezygnacja ze świata" i pozostawienie siebie, samemu sobie.