W przededniu przystąpienia Polski do struktur Unii Europejskiej, podniosły się zrozumiałe głosy, zapowiadające przypływ korzyści dla polskiej gospodarki i polskiego rolnictwa. Samo wstąpienie do Wspólnoty Europejskiej, utożsamiane jako kontynuacja i jednocześnie zwieńczenie przemian, wobec których stanęła Polska z początkiem lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, oczekiwane było przede wszystkim jako szansa dla naszego kraju, mająca wpłynąć pozytywnie na całą sytuację społeczną i ekonomiczną państwa. Z drugiej strony jednak, zapomnieć nie można było o konieczności przedsięwzięcia odpowiednich kroków, przybliżających kraj do właściwych norm i poziomów, którymi kieruje się Unia Europejska. Tym samym więc perspektywa przystąpienia do Wspólnoty, obok wyczekiwanych korzyści, wiązać się musiała z ściśle określonymi wymaganiami i kosztami, jakie między innymi polska gospodarka z całą pewnością poniesie.

Jednym z elementów takowego dostosowania poziomów - krajowych do unijnych - była kwestia polskich gospodarstw rolnych, których stan odbiegał od tych kryteriów, przyjętych na Zachodzie. Unia Europejska, wymieniając jako istotny argument ochronę środowiska, a dalej opiekę nad zdrowiem publicznym, zdrowiem zwierząt, a także całego dobrostanu zwierząt, nakazała jak najszybsze przystosowanie polskich gospodarstw do standardów wspólnotowych. W tym zakresie wymieniano wymagania pokroju: stworzenia zorganizowanego ujęcia wody i sanitariatu (w skład którego wchodzić ma umywalka z ogrzewaczem wody), budowy lub też modernizacji obornikowych płyt (oczywiście razem z wyposażeniem), właściwego dostosowania ścian w pomieszczeniach gospodarstwa (tam gdzie dokonuje się udoju, podłogi i ściany muszą być nieprzepuszczalne i łatwo zmywalne; tam gdzie przechowywane jest surowe mleko, powierzchnie muszą myć gładkie i bardzo łatwo zmywalne), zapewnienia nowoczesnych systemów udojowych wedle najnowszych standardów na rynku, a także schładzarek otwartych i zamkniętych do mleka. Wymagania te, postawione ze strony Unii Europejskiej, miały być wspomagane dotacjami wspólnotowymi - mógł się o nie ubiegać każdy rolnik, który pragnie dostosować własne gospodarstwo do określonych poziomów. Wówczas finansowa pomoc charakteryzowałaby się roczną premią, która byłaby wypłacana w ciągu najbliższych dwóch lat i nie przekraczałby wysokości 25 tysięcy euro rocznie.

Korzyści przewidziane z tytułu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej natomiast zawarto w systemie dopłat bezpośrednich. Dla polskiego rolnictwa, dopłaty takie do gruntów rolnych stanowią znaczną pomoc. W ciągu ostatnich dwóch lat, a więc od roku 2004, Unia Europejska miała przeznaczyć na wsparcie polskiego rolnictwa i obszarów wiejskich ponad 7 miliardów euro (a więc ponad 29 miliardów złotych), co oznaczało jednocześnie, że pomiędzy 2004 a 2006 rokiem, na polską wieś ma wpłynąć ponad 9 mld złotych rocznie, a więc kwota definitywnie większa niż same wydatki rodzimego budżetu na rolnictwo w roku 2003. Pieniądze te oczywiście nie miały wpłynąć do bezpośrednio kieszeni polskiego rolnika, ale służyły jako dopłaty bezpośrednie, środki interwencji na rolnym rynku i wspomaganie eksportu, środki na rozwój wsi i stworzenie funduszy strukturalnych.

Unia Europejska przygotowała cały szereg ustaleń i wytycznych, do których polska gospodarka musiała się dostosować i przystosować. Do roku 2004, kraj nasz musiał uzupełnić płatności z państwowego budżetu do poziomu 55 procent, ale w roku 2005 już do 60 procent, a w 2006 do 65 procent. Unia Europejska wymieniła jednocześnie reguły dopłat, w ramach których poruszała się będzie Polska. Są wśród nich punkty informujące, że:

- Polska skorzysta z uproszczonego systemu bezpośrednich dopłat (a więc dopłaty jakie otrzymają rolnicy będą proporcjonalne do utrzymywanych przez nich w gospodarstwie powierzchni użytków rolnych), który trwać może do 3 lat (czyli w latach 2004-2006), lub może zostać wydłużony na kolejne dwa lata, a więc do 2008 roku (z ostatnim rokiem włącznie);

- minimalną wielkością gospodarstwa rolnego, które zostanie objęte systemem dopłat bezpośrednich jest 1 hektar użytków rolnych (do których zaliczają się kolejno: grunty orne, sady, pastwiska i łąki trwałe, długookresowe plantacje);

- opłaty dodatkowe uzyskają ponadto rolnicy, którzy w ramach swoich gospodarstw uprawiają zboże, kukurydzę, len i konopie, ziemniaki skrobiowe, chmiel, tytoń, rośliny oleiste, wysoko białkowe, strączkowe (podobnie jak ci, którzy posiadają pastwiska i łąki trwałe - wówczas nie jest koniecznym wykazywanie, iż posiada on owce czy bydło, ważna jest jedynie powierzchnia posiadana lub dzierżawiona);

- nie przewiduje się obowiązkowego odłogowania powierzchni gruntów czy jej części, ani też specjalnego określania minimalnej oraz maksymalnej powierzchni gospodarstwa, które może uzyskać dopłatę (podobnie jak nie ustalono minimalnej czy maksymalnej wysokości takich dopłat).

Rolnicy starający się o uzyskanie dopłat, zmuszeni są do złożenia odpowiednich wniosków - do 15 maja każdego roku, z wyraźnym zaznaczeniem istotnych informacji: powierzchni działki (gospodarstwa), numeru działki, powierzchni pastwisk oraz łąk, powierzchni uprawianych roślin i upraw, które przynieść mają powyższe dopłaty. Ci natomiast, którzy starają się o dopłaty, a nie są właścicielami gruntów, a jedynie ich dzierżawcami, wykazać muszą odpowiednie zaświadczenie z właściwego organu gminnego, które potwierdzi bezsprzecznie rzeczywisty fakt użytkowania tychże gruntów. Po wypełnieniu i dokonaniu owych formalności, wypłaty przekazane zostaną do realizacji - zazwyczaj realizowane są od połowy listopada każdego roku.

Przy całym zamieszaniu związanym z wypełnianiem wniosków i kalkulowaniem ewentualnych dopłat, Sekcja Analiz Ekonomicznych Polityki Rolnej Fundacji Programów Pomocy dla Rolników, postanowiła przeprowadzić wstępną analizę i szacunek wysokości dopłat bezpośrednich. Owocem tych prac stało się zestawienie przedstawiające wykaz możliwych do uzyskania środków przypadających na hektar użytków rolnych. I tak:

- w roku 2004, za hektar uzyskać można 161 zł dopłaty podstawowej, w roku 2005 już 199 zł, a w 2006 - 238 zł;

- dopłaty dodatkowe dla trwałych użytków zielonych wyniosą: w 2004 roku 181 zł na 1 ha, w 2005 - 225 zł, a w 2006 - 279 zł;

- dopłaty dodatkowe dla upraw polowych, które wspierane są w Unii Europejskiej dopłatami bezpośrednimi szacowane są na: 281 zł na 1 ha w roku 2004, 284 zł w 2005 roku i 285 zł w roku 2006.

Powyższe dopłaty nie stanowią jedynej formy wsparcia finansowego, jakie obiecuje Unia Europejska nowo wstępującym członkom Wspólnoty. Polscy rolnicy bowiem są w stanie czerpać również środki i pomoc z odpowiednich programów i projektów, wspomagających gospodarkę rolną.

Jednym z nich jest program wspierania niskotowarowych gospodarstw, który w swej istocie skupia się na wspieraniu przejściowym dochodu gospodarstw, poprawie finansowych przepływów, które dzięki lepszej kondycji wpłyną pozytywnie na zwielokrotnienie towarowej produkcji, albo też zapewnienie takiej produkcji w ogóle. Te gospodarstwa, które nie posiadają wielkiego potencjału ekonomicznego, a zwłaszcza marketingowego i produkcyjnego, mają znaleźć się pod opieką programu, który powinien pomóc im w zwiększeniu możliwości restrukturyzacyjnych. Sama pomoc przejawia się zwłaszcza we wsparciu finansowym, które jest wypłacane w postaci premiowanej w przeciągu trzech lat. W przypadku właściwego wykorzystania owych funduszy i udokumentowania realizacji, wsparcie finansowe ze strony Unii przedłużone być może o kolejne dwa lata. Oczywiście te pierwsze opłaty, przekazywane przez 3 lata, nie podlegają żadnemu zwrotowi, jednak wobec optymalnego ich wykorzystania warto postarać się o następne fundusze. Unia Europejska jest w stanie przeznaczyć na ten tytuł ponad 5800 złotych na gospodarstwo, w ciągu roku. Ze wstępnych szacunków przed wstąpieniem Polski do Unii, w naszym kraju znajduje się 350 tysięcy gospodarstw, mogących skorzystać z tej pomocy. Z jej uzyskaniem wiążą się jednak określone wymagania i kryteria do spełnienia. Do najważniejszych należą:

- zaprezentowanie planu rozwoju własnego gospodarstwa, zawartego we wniosku o pomoc;

- utrzymywanie przez siebie gospodarstwa rolnego i prowadzenia w jego obrębie niskotowarowej działalności rolniczej (prowadzenie - czy to jako pierwszy właściciel czy też z tytułu dziedziczenia bądź w roli następcy w obrębie renty strukturalnej, trwać musi przez trzy lata zanim złożony zostanie wniosek o pomoc);

- działalność nie musi się odnosić wyłącznie do sektora rolniczego, ale również objęte pomocą mogą być działania na obszarach wiejskich.

Jeżeli wypełnione zostaną powyższe założenia, a realizowany program rozwoju rolniczej czy wiejskiej działalności będzie mocno zbliżony do przyjętych punktów programu, możliwa jest dalsza pomoc ze strony Unii - wówczas i w czwartym oraz piątym roku od przyjęcia pomocy rolnik otrzymać może kolejne wypłaty pomocnicze. Duże znaczenie mieć tutaj jednak również będą tak zwane cele pośrednie, do których zalicza się między innymi:

- dzierżawę lub też zakup gruntów,

- wykup zwierząt,

- wstąpienie w szeregi organizacji lub grupy producenckiej,

- przystąpienie i ukończenie szkoleń z zakresu rolniczych praktyk, czy też ekonomiki,

- wzięcie udziału w projekcie rolno-środowiskowym,

- zmiana systemu opodatkowania na VAT.

Pomoc natomiast przeznaczona może być na zakup urządzeń oraz maszyn rolniczych, przebudowę lub remont pomieszczeń w gospodarstwie, wykupienie dodatkowych gruntów (lub dzierżawa), zakup podstawowego stada, modernizacja działalności (zwiększenie wachlarza usług o chociażby agroturystykę).

Unia Europejska stara się również wspierać tę działalność rolniczą, która rozwija się na obszarach z niekorzystnymi warunkami do gospodarowania. Są to te rejony, gdzie dokonuje się degradacja ekologiczna i wyludnianie - a konkretnie na terenach podgórskich i górskich. Tam też, gdzie działalność i produkcja rolnicza stają się utrudnione, Unia Europejska chce przekazywać dopłaty, dla ich wspomagania. Jest to o tyle konieczne, o ile same koszty utrzymywania gospodarstw na tych obszarach pozostają bardzo wysokie i nieproporcjonalne do kiepskich wyników produkcyjnych (zupełnie niekonkurencyjnych wobec gospodarstw rozwijających się na znacznie korzystniejszych obszarach).

Wśród obszarów z niekorzystnymi warunkami gospodarowania wyróżniono:

- te rejony, których ponad połowa użytków rolnych sytuuje się na wysokości 350 - 500 metrów nad poziomem morza;

- te rejony, których ponad połowa użytków rolnych sytuuje się na wysokości powyżej 500 metrów nad poziomem morza;

- te rejony, które sytuują się na terenach nizinnych, ale produkcję na których zdecydowanie ogranicza i utrudnia bardzo niska jakość gleb, niedogodne warunki klimatyczne, niesprzyjające warunki wodne, niekorzystna rzeźba terenu, bardzo małe zatrudnienie.

Właściciele gruntów rolnych na tych obszarach mogą ubiegać się tym samym o wsparcie unijne, które istnieje i przyznawane jest w formie dotacji - każdego roku. Wysokość dotacji zależna jest od tego gdzie działka jest położona. I tak: właściciel działki, usytuowanej na terenie górzystym może otrzymać 320 zł, przypadających na 1 hektar, a właściciel działki nizinnej 179 złotych za 1 hektar. Dopłaty wyrównawcze natomiast, dysponowane są według zależności: więcej niż 300 hektarów - brak dopłat, powierzchnia od 100,01 ha do 300 ha - 25 procent stawki podstawowej, powierzchnia od 50,01 ha do 100 ha - 50 procent stawki podstawowej i wreszcie powierzchnia od 1ha do 50 ha - 100 procent stawki podstawowej.

Kolejnym działaniem wspomagającym polskie rolnictwo jest unijny program wspierania rolno-środowiskowych przedsięwzięć oraz polepszania dobrostanu zwierząt. W tym zakresie ubiegać można się o pomoc jeżeli posiada się co najmniej 1 hektar użytków rolnych i gospodaruje się na nim, stworzony został i potwierdzony przez odpowiedniego doradcę-specjalistę pięcioletni plan działania rolno-środowiskowego, a także prowadzona jest systematyczna dokumentacja gospodarowania, zawierająca podstawowe dane na temat zwierząt, które wymagane są do kontroli i monitorowania działalności. Program wspierania działań rolno-środowiskowych w głównej mierze opiera się na koordynowaniu rolnictwa zrównoważonego - poprzez kontrolowanie nawożenia, ograniczanie gospodarowania nawozami, pielęgnacji następstwa roślin, stosowanie elementów rolnictwa ekologicznego, utrzymywaniu ekstensywnych łąk i pastwisk (kontynuowanie wykaszania traw w okresie wakacyjnym, zachowanie lub przywrócenie ekstensywnych wypasów). Przedsięwzięcia rolno-środowiskowe to także działania na rzecz ochrony wód i gleb (w tym celu stosuje się międzyplony dla polepszenia stanu gleb w okresie jesienno-zimowym), tworzenia stref buforowych (na pograniczu gruntów rolnych i wód powierzchniowych powstają pasy dwu lub pięciometrowe, ograniczające negatywne skutki działania rolnictwa, chroniące tym samym tzw. siedliska wrażliwe), pielęgnacji i zachowania występujących zwierząt gospodarskich (a więc utrzymywaniu hodowli odpowiednich ras bydła, owiec, koni i innych, którym grozi wyginięcie). Pomoc ze strony Wspólnoty Europejskiej kierowana jest więc tam, gdzie występują powyższe elementy programu rolno-środowiskowego i gdzie znajdują się gospodarstwa, starające się stosować najprostsze praktyki rolnicze, chroniące zwierzęta i otaczające środowisko naturalne. Unia Europejska przeznaczając środki na te cele, zastrzega sobie jednak możliwość systematycznego kontrolowania założonego projektu i sprawdzania punktów realizacji przez właściciela gospodarstwa. Odpowiednie gospodarowanie i wdrażanie złożonego wniosku, przynosi korzyści w postaci pomocy:

- w strefach priorytetowych: 160 złotych na 1 hektar rocznie (przy produkcji zbilansowanej zwierzęcej i produkcji roślinnej stawka na 1 hektar jest wyższa o 20 procent),

- w strefach priorytetowych w zależności od ilości i metod koszeń: 230 - 560 złotych na 1 hektar,

- w strefach priorytetowych w zależności od usytuowania pastwisk: 330 - 570 złotych na 1 hektar,

- w całym kraju w zależności od metody użytkowania gruntów: 400 - 1030 złotych na 1 hektar,

- w całym kraju w zależności od międzyplonów: 18 - 64 zł/mb

- w całym kraju w zależności od szerokości strefy: 310 - 1300 zł/szt.

Wśród szeroko pojętej ochrony środowiska w krajach Unii Europejskiej, istotną kwestię odgrywa również program zalesiana gruntów rolnych, który służy powiększaniu leśnych obszarów oraz utrzymywaniu ekologicznej stabilności obszarów leśnych. Działania takie najczęściej odbywają się na użytkach rolnych, charakteryzujących się niską już przydatnością dla rolnictwa, zalesianie których pozwala na budowę specyficznych korytarzy ekologicznych. Unia Europejska bardzo poważnie traktuje tę dziedzinę, czego dowodem niech będzie fakt, że w ciągu dwóch lat - pomiędzy 2004 a 2006 rokiem - zaplanowano zalesić ponad 56 tysięcy hektarów gruntów rolnych.

Próbując uzyskać dotacje finansowe od Wspólnoty w tym zakresie, pamiętać należy, że minimalną powierzchnią do zalesienia jest obszar 0,3 hektara (o minimalnej szerokości 20 metrów), a maksymalna wynosi 3 hektary - w jednym obrysie (taki pomiar stosuje się wówczas, gdy na przykład grupa rolników składa wspólny wniosek o zalesienie). Unia Europejska dla zalesiania gruntów rolnych przewiduje dotacje:

- w wysokości od 4300 do 8300 złotych na 1 hektar - jest to "wsparcie na zalesianie" w postaci jednorazowej premii, mogącej posłużyć jako pokrycie kosztów wynikających z rozpoczęcia uprawy,

- w wysokości od 420 do 1100 złotych na 1 hektar - tzw. premia "pielęgnacyjna", wypłacana na rok, służąca jako środek utrzymania nowej uprawy w okresie pierwszych pięciu lat od nasadzenia,

- w wysokości 1400 złotych na 1 hektar dla rolników oraz 360 złotych na 1 hektar dla właścicieli gruntów w ramach tzw. premii "zalesieniowej" - wypłacanej przez dwadzieścia lat, stanowiącej ekwiwalent za wyłączenie właściwych gruntów z rolnych upraw.

Unia Europejska jasno określa, że dostosować należy koniecznie materiał sadzeniowy do panujących lokalnych warunków siedliskowych oraz środowiska, wybierając w tym celu odpowiednie pod względem jakości uprawy, które określa zresztą odpowiednia ustawa o materiale leśnym. Brać pod uwagę jednocześnie należy klasyfikację rolniczą gruntów, a także przeanalizować dokładnie regionalizację przyrodniczą dla lepszego dostosowania zalesień do panujących warunków. Zalesiać natomiast można te grunty, które nie znajdują się w posiadaniu jako własności Skarbu Państwa, ale figurują w zestawieniach jako trwałe użytki zielone, sady, grunty orne lub też plantacje owocowe, jak również i te, które systematycznie służą pod uprawę rolniczą, ale znajdują się w miejscowym planie przestrzennego zagospodarowania jako przewidziane do zalesienia. Wśród plantacji zalesieniowych, Unia Europejska nie wszystkie jednak dotuje swoimi środkami - poza wspólnotowym wsparciem finansowym znajdują się bowiem plantacje świątecznych choinek, a także drzew szybko rosnących.

W ramach programów i działań rozwijających polską gospodarkę i polskie rolnictwo, Unia Europejska proponuje również tzw. Renty Strukturalne oraz działania na rzecz ułatwiania startu młodym rolnikom. Pierwsze z nich - renty - skłaniać mają rolników starszych do kończenia swojej działalności i pracy w gospodarstwie w wieku przedemerytalnym, a tym samym przekazywania owych gospodarstw rolnych rolnikom młodszym. Wnioski o przyznanie renty strukturalnej, mającej na celu zapewnienie odpowiedniego źródła dochodu rolnikom po zaprzestaniu pracy w gospodarstwie, składać mogą osoby fizyczne (producenci rolni), które ukończyły 55 rok życia i do zakończenia wieku emerytalnego brakuje im nie więcej niż sześć miesięcy. Dodatkowo spełniony musi być szereg założeń:

- przekazywane gospodarstwo rolne musi posiadać powierzchnię co najmniej 1 hektara użytków rolnych,

- rolnik prowadził przez ostatnie dziesięć lat (licząc od daty złożenia wniosku) działalność gospodarczą na własny rachunek i był w tym czasie ubezpieczony (ubezpieczenie emerytalno-rentowne rolników na czas przynajmniej pięciu lat),

- wraz z przekazaniem gospodarstwa, zaprzestał jednocześnie działalności towarowo-rolniczej,

- nie posiada długów wynikających z niepłacenia składek ubezpieczeniowych (ubezpieczenie społeczne rolników),

- posiada swój wpis w ewidencji producentów, która wchodzi w skład krajowego systemu ewidencji producentów oraz gospodarstw rolnych.

Maksymalną wysokość renty strukturalnej określono na poziomie 440 procent najniższej emerytury, a samo zwiększenie podstawowej wysokości renty przebiega w oparciu o spełnienie kryteriów:

- jeżeli z przekazanych gospodarstw czy gospodarstwa utrzymywali się małżonkowie, wówczas zwiększa się dodatek na małżonka o wartości 60 procent kwoty najniższej emerytury (podobnie jest w przypadku jeśli w dniu złożenia wniosku o rentę strukturalną, oboje małżonkowie spełniają te same warunki, które spełniać musi beneficjent);

- jeżeli gospodarstwo rolne przekazane zostaje w sposób trwały i liczy powierzchnię przynajmniej 3 hektarów, wówczas podstawową wysokość renty zwiększa się o 50 procent najniższej emerytury;

- jeżeli ziemie gospodarstwa przekazane zostały w sposób trwały na zwiększenie objętości innego gospodarstwa (które to gospodarstwo prowadzi rolnik nie mający 40 lat), wówczas Unia Europejska zwiększa podstawową wysokość renty o 3 procent najniższej emerytury za każdy pełen hektar użytków rolnych.

Renty strukturalne mają więc za zadanie polepszenie stanu żywotności polskich gospodarstw oraz ułatwienie przekazywania gospodarstw na cele również pozarolnicze.

O ile renty strukturalne pomagać mają starszym rolnikom, o tyle działanie ułatwiające start młodym rolnikom, wspierać ma osoby, które prowadzą gospodarstwo rolne a nie mają ukończonych 40 lat. Osoby takie mogą prowadzić już samodzielną pracę w gospodarstwie rolnym, albo też dopiero ją rozpoczynać. Unia Europejska starając się pomóc młodym rolnikom, proponuje dla nich jednorazowe premie, które ustalono na poziomie 50 tysięcy złotych. Podobnie jak i w poprzednich przypadkach, tak i tym razem starający się o ową premię spełniać musi określone warunki. Wśród nich najważniejszym pozostaje wiek - nie można przekroczyć 40 roku życia. Ponadto, wnioskodawca prowadzi działalność w gospodarstwie rolniczym po raz pierwszy - czy to stał się samodzielnym właścicielem czy posiadaczem zależnym, a w momencie składania wniosku do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa nie prowadził gospodarstwa samodzielnie dłużej niż dwanaście miesięcy. Starający się o przyznanie unijnej premii posiadać musi jeszcze odpowiednie kwalifikacje zawodowe, a także udokumentowane opłacanie ubezpieczenia jako prowadzący gospodarstwo rolne. Kwalifikacje zawodowe pozostają w tej kwestii bardzo istotne, bowiem osoba ich nie posiadająca, a starająca się o wsparcie ze strony Unii, zmuszona jest do uzupełnienia swojego wykształcenia w okresie pięciu lat (nie dłuższym) od momentu przejęcia prowadzenia gospodarstwa.

Wszystkie te działania to obok aspektów pomocy ze strony Wspólnoty Europejskiej, również konieczność przystosowania polskich struktur do realiów panujących wewnątrz Unii. Oczywiście, aby uzyskać upragnioną pomoc finansową, spełniać należy cały szereg ustaleń i punktów, którymi kierują się unijne programy. Z jednej strony stanowi to znaczne utrudnienie dla polskich rolników, którzy stykać się muszą w jeszcze większym stopniu niż dotąd z biurokratyzacją, a z drugiej natomiast może ich to w niemałym stopniu zniechęcać. Przed szansą jednak stoją rolnicy młodzi, wykształceni, dla których praca w gospodarstwie rolnym nie jest rodzinną koniecznością, ale zawodem, sposobem budowania swojej kariery i zarabiania pieniędzy. Dla nich zapewne każdy możliwy do uzyskania środek finansowy jest bardzo istotny dla rozwoju własnej działalności.