Większość z konsumentów kupujących przeróżne artykuły przyzwyczaiło się, że wyrzuca ich opakowania tuż po wykorzystaniu. Dotyczy to w szczególności produktów, które są opakowane wielowarstwowo. Niestety, niewiele osób zastanawia się, co staje się potem z tym, co zostało wyrzucone. Nikt nawet nie pomyśli sobie, że wszystkie te śmieci ostatecznie lądują na gigantycznych górach odpadów, zwanych wysypiskami, a także, że każda z form pozbywania się, czy składowania śmieci wiąże się z problemem dla środowiska. Jakiejkolwiek nazwy nie nadamy temu, co stwarzamy- śmieci, odpadki, odpady, makulatura- musimy pamiętać, że to z naszej winy one powstają. Aż 90% światowych śmieci kończy swój żywot na wysypisku, pomimo że większą część z nich można by powtórnie przetworzyć (w tak zwanym procesie recyklingu), bądź zakompostować. Prawdą niestety jest, że tylko człowiek ze wszystkich istot na świecie wytwarza podczas swego życia śmieci! Skąd wiemy, że w jakimś konkretnym miejscu był wcześniej przed nami przedstawiciel naszego gatunku? Odpowiedź jest prosta: oczywiście po śmieciach tam pozostawionych- licznych butelkach, puszkach, przeróżnych odpadkach i opakowaniach. Pozostawionych samym sobie, pomimo, że większa część z nich nadawałaby się do poddania recyklingowi (przetworzeniu), ponownemu zagospodarowaniu, czy też kompostowaniu i powtórnemu włączeniu do obiegu materii.

Opakowania poważnie oddziałują na środowisko. Jest ich wiele, bo np. w gospodarstwach domowych stanowią od 20 do 40% odpadów, pomimo że w wielu sytuacjach nie są one konieczne. Dla naszego domowego budżetu (oraz środowiska) znacznie korzystniejsze by było kupowanie artykułów w ogóle nie opakowanych, albo przynajmniej opakowanych minimalnie, ponieważ cena produktu wzrasta zawsze o wcale nie mały koszt produkcji samego opakowania. Tymczasem aż 40% objętości wszystkich odpadów komunalnych, jakie są wytwarzane w Polsce w ciągu jednego roku, stanowią używane jednorazowo opakowania. Zazwyczaj wytworzone są one ze sztucznych tworzyw, które to bardzo trudno poddają się procesowi biodegradacji. Co ciekawe, większa część konsumentów nie jest świadoma faktu, że produkty w zwrotnych opakowaniach są zdecydowanie tańsze. Dodatkowo ostatnimi czasy znacząco wzrosła w Polsce ilość kupowanych napojów, które są wlane w aluminiowe puszki. Produkcja ich zużywa ogromną ilość surowców i energii, a w momencie powtórnego ich przetwarzania wydzielają się spore ilości odpadów, które są toksyczne. Powinniśmy powstrzymać ten negatywny trend w konsumpcji gazowanych napojów z aluminiowych puszek, a zacząć promować napoje ze szklanych butelek. Tymczasem tworzywa sztuczne są w zasadzie znaczącą częścią naszego życia codziennego, ponieważ wykorzystywane są jako opakowania dla żywności, zaczynając od jogurtu, poprzez kubeczki do napojów gorących wykonanych ze styropianu, a na wszechobecnych plastikowych torebkach, reklamówkach i siatkach kończąc. Należy pamiętać o tym, że sztuczne tworzywa nie są obojętne dla naszej żywności, zawarte w nich syntetyczne substancje przenikają do pożywienia, z którym pozostają w kontakcie. Ogromna liczba przemysłowych wyrobów, które są przedmiotami codziennego użytku, może być szkodliwa dla naszego zdrowia ze względu na zawartość toksycznych materiałów. Chodzi tu o takie wyroby, jak opakowania dla żywności, przeróżne kosmetyki, przybory do pielęgnacji ciała, meble, środki czystości, czy nawet zabawki.

Fakt skażenia odpadami wydaje się być najgroźniejszy dla środowiska, jak i dla samego człowieka. Odpady te to wspomniane wcześniej zużyte opakowania- jednorazówki, jak również odpady bezpośrednio w procesie wytwórczym powstające, czy też już w trakcie konsumpcji. Zdawać by się nawet czasem mogło, że są one przyjazne dla przyrody, ale to tylko pozory, np. hałaśliwi lub zmotoryzowani turyści zwiedzający rezerwat. Liczne skażenia odpadami wody, atmosfery, gleby, żywności są najtrudniejsze w opanowaniu i zarazem chyba najgroźniejsze dla życia ludzkiego, choćby z tego względu, że człowiek to w zasadzie ostatnie ogniwo łańcucha troficznego.

Można zaobserwować pewną zależność, a mianowicie liczna komunalnych odpadów rośnie wraz z podniesieniem się w danym kraju standardu życia. Jest takie powiedzenie, że jedno tylko duże amerykańskie miasto wyrzuca tyle odpadów, ile drugiemu dużemu (lecz nie amerykańskiemu) miastu jest potrzebne, aby żyć. Nastawione konsumpcyjnie społeczeństwa posiadają niską kulturę ekologiczną, co sprzyja marnotrawstwu. Również idea wolnego rynku preferującego nieustanne zwiększanie podaży wszelkich dóbr sprzyja temu, bo pod pretekstem filozofii jeszcze wyższej higieny, wymyślane są coraz to nowsze odmiany jakiegoś towaru jednorazowego użytku, imponujące opakowania, agresywne środki chemiczne (np. detergenty) o znacznie podwyższonej skuteczności etc. Niestety, takie postawy coraz częściej dotyczą również Polaków.

Zaglądając do kosza ze śmieciami jakiegoś przeciętnego ziemskiego obywatela można zobaczyć w nim najwięcej, bo 26,8%, resztek z różnorakich artykułów spożywczych. Nie dziwi to w zasadzie, bo przecież człowiek coś musi jeść. Na następnych miejscach znajdują się: papier- 14,6% oraz tektura- 4,1%. Opakowania wszelkiego typu: papierowe, plastikowe, z folii aluminiowej, będące zmorą naszego wieku, zajmują 1,2% całości. Pozostałe śmieci, to szkło- 11,2%, sztuczne tworzywa- 6,1%, metal- 3,9%, minerały- 2,9%, tekstylia- 1,5% oraz drewno i domowe sprzęty.

Na szczęście coraz częściej organizowane są różne akcje uświadamiające ekologicznie społeczeństwo, jak np. coroczne "Sprzątanie świata". Przykładem może też być happening zorganizowany pod hipermarketem Geant zlokalizowanym w Warszawie (wrzesień 2001r.). Jego hasłem przewodnim było stwierdzenie, że "w zwrotnych opakowaniach kupujemy za grosze", które miało na celu uświadomić konsumentom wód mineralnych i wszelkich innych napoi, iż artykuły te umieszczone w opakowaniu zwrotnym są nie tylko tańsze, ale zdecydowanie bardziej przyjazne środowisku. Warszawski oddział Federacji Zielonych przeprowadził akcję sprzedaży wody mineralnej rozlanej do zwrotnych butelek, znacznie tańszej od tych w jednorazowych butelkach oferowanych przez supermarket. Co ciekawe, nie była to żadna promocja obniżająca cenę, tylko zwyczajnie- kupowanie w butelkach zwrotnych pozwala zaoszczędzić cenę opakowania, za które nie musimy płacić. Szklane opakowania dla napoi są najlepsze, ponieważ jako jedyne dobrze się nadają do prawdziwego przetworzenia wtórnego, pod warunkiem powrotu do huty, albo nawet jeszcze lepiej bezpośrednio do producenta danego napoju, jeśli są w całości. Trzeba oczywiście jednak zgodzić się, że nie należą one do najwygodniejszych opakowań, ponieważ łatwo się tłuką, jak i też są ciężkie.

W wielu miejscach na świecie próbuje się znaleźć jakieś sposoby na wykorzystanie śmieci. Przykłady ciekawych pomysłów można odnaleźć w Stanach Zjednoczonych, np. w Waszyngtonie wytworzono ze starych reflektorów i soczewek tafle przezroczystego szkła do budowania nowoczesnych domów. Tymczasem Piąta Aleja na Manhattanie (Nowy Jork) posiada efektownie wyglądającą, połyskliwą nawierzchnię, wykonaną z asfaltu w połączeniu ze szklaną tłuczką. Z kolei w Aspen wykorzystano stare narty do zrobienia leżaków. Natomiast projektanci mody z San Francisco stworzyli dla modelek kreacje wykonane z pociętych opon gumowych. Pomysł chyba bardziej ekstrawagancki i szokujący niż użyteczny, bo cóż później zrobić z takimi ubraniami, niemniej jednak zawsze to jakiś ciekawa propozycja zwracająca uwagę światowej publiczności na problem odpadów.

W Polsce rocznie odpadów produkowane jest około 130 milionów ton, ale z tego zaledwie kilka procent jest poddawane recyklingowi. Wynika to zarówno z braku posegregowanych śmieci, jak i zakładów, które mogłyby je wykorzystać. Czas najwyższy to zmienić, z takich choćby powodów, jak zmniejszenie ilości śmieci oraz kosztów ich składowania i pozbywania się. Jest to korzystne dla gospodarki, dla społeczeństwa, dla środowiska. Wysypiska zostają odciążone, zredukowana zostaje liczba zanieczyszczających środowisko odpadów. Jest to także pewna forma ochrony bogactwa naturalnego, także tego nieodnawialnego. Pozwala oszczędzać energię potrzebną do produkcji, jak również tworzy nowe źródła dochodów i miejsca pracy, co dla naszego kraju o tak wysokim stopniu bezrobocia może być bardzo korzystne. Powtórnemu przetworzeniu może zostać poddane w zasadzie wszystko, czyli np. aluminiowe puszki, szkło (np. słoiki i butelki), papier lub tektura (kartonowe opakowania, gazety, czasopisma, biurowe papiery itp.), część plastikowych opakowań (niektóre kraje stosują specjalne oznaczenia kodowe w celu identyfikacji danego rodzaju plastiku oraz wskazania, które są odpowiednie do poddania recyklingowi), wyroby ze stali (np. samochodowe karoserie, maszyny) oraz całe mnóstwo innych produktów (samochodowe akumulatory, baterie, opony, odzież, olej spożywczy i silnikowy).

Sporym problemem jest niestety fakt, że proces recyklingu jest uzależniony od istnienia samego rynku wtórnych materiałów. Zdarzają się sytuacje, że rynkowe ceny nie pokryją kosztów zbierania, posortowania oraz transportu. Ciekawostką jest jednak to, że taką samą ilość energii pochłonie produkcja aluminiowej puszki, co jej przetworzenie w procesie recyklingu dwadzieścia razy! Proces ten powinien stać się powszechny. W zasadzie to my sami (oraz odpowiednia propaganda recyklingu) odpowiadamy za to, czy będzie ten proces w Polsce powszechnie stosowany. Nie patrzmy z ukosa na osoby maksymalnie zgniatające śmieci nim wyrzucą je do kosza. Popierajmy proekologiczne działania. Zaprowadźmy porządek na swoim własnym podwórku, a później bierzmy się za innych.