Ze względu na specyfikę czasową i historyczną tej epoki, wynikającą z jej wyłonienia się zaraz po I wojnie światowej i trwania w cieniu narastającego kryzysu wartości i przeczuwanego koszmaru II wojny, XX-lecie obfitowało w utwory o tematyce katastroficznej. Podejmowana ona była w różny sposób, często metaforyczny, nie dosłowny, jednak lęk i niepokój o losy człowieka i świata przybierał form coraz silniejszych.

W "Procesie" Kafki widzimy człowieka w zderzeniu z okrutnym, bezcielesnym i niedostępnym mu systemem, podobnym totalitaryzmowi z XX wieku, który czynie z jednostki swojego zakładnika, który zmuszony jest bronić się przed nieokreślonym oskarżeniem. Absurdalność tej sytuacji, nie ma w sobie nic komicznego, Józef K. zostaje w efekcie pozbawiony życia "jak pies". W "Mistrzu i Małgorzacie'' refleksje dotyczące władzy systemu nad losem jednostki towarzyszą obrazom rosyjskiej komunistycznej zdeformowanej rzeczywistości. Lęk i pustka pojawiają się w miejsce dawnych wartości, zerwanych relacji międzyludzkich, moralnego ładu.

W XX-leciu przewija się również motyw rewolucji, która jak w "Przedwiośniu" Żeromskiego czy "Szewcach" Witkacego jest przedstawiana jako niekontrolowana przemoc, brutalna siła, pochłaniające miliony istnień, w zamian nie oferująca nic konstruktywnego.

W liryce międzywojnia, w twórczości grupy Żagary również widać rosnący niepokój o losy człowieka i świata. Pojawiają się motywy katastroficzne (w wierszu "Roki" Miłosza) świadczące o doświadczeniu głębokiego kryzysu cywilizacyjnego, prowadzącego ludzkość ku zagładzie. Twórzcość tych poetów uznać należy za bezpośrednią zapowiedź liryki "apokalipsy spełnionej".