Bruno Schulz jest jednym z najbardziej niezwykłych i tajemniczych postaci polskiej literatury. Pochodził z rodziny żydowskich sklepikarzy, mieszkał w Galicji. Był utalentowanym plastykiem, grafikiem oraz pisarzem. Niestety, z całego jego dorobku zachowały się jedynie szczątki- kilka prac plastycznych i kilkaset stron tekstu- w tym przekład "Procesu" Franza Kafki- bardzo zbliżonego swoją estetyką, niezwykłą atmosferą ciągłego zagrożenia, bezbronności bohatera dzieł do polskiego pisarza. Pisarzowi nie udało się przetrwać wojny- w przeddzień zaplanowanej ucieczki z opanowanego przez hitlerowców Drohobycza (żydowskie pochodzenie Schulza było jak wyrok śmierci w hitlerowskiej rzeczywistości) pisarz zostaje zastrzelony na ulicy przez gestapowca.

W zachowanej twórczości pisarza naczelnymi kategoriami estetycznymi jest oniryzm, groteska, posługiwanie się symbolem, mitologizacja. Jego proza pełna jest atmosfery lirycznej, poetyckiej. Tym poetyckim przetworzeniom poddaje autor znane z dzieciństwa i młodości obrazy, miejsca i postaci. Oniryczne- a więc kreowane na podobieństwo snu, pozbawienie chronologii czasowej, związków logicznych, okraszanie fantastyką- opisy miejsc, postaci przybliżają prozę Schulza do poezji (mówimy tu o prozie poetyckiej), z wszelkimi rządzącymi nią prawami- wyolbrzymieniem, deformacją, odrealnieniem, surrealistycznym przekształceniem. Zabiegom i technikom onirycznym, czy szerzej poetyckim poddawane jest opisywane przez Schulza galicyjskie prowincjonalne miasteczko sprzed pierwszej wojny, w którym znajduje się wzorowany na rodzinnym interesie Schulzów sklep bławatny. Schulz skupia się na postaci ojca- niezwykłej, zmitologizowanej, odrealnionej i "rozfilozofowanej". Dla równowagi pojawia się praktyczna i racjonalna matka. Mitologizacja polega na odrealnieniu miejsc, osób i czasu, przez co przedstawiane obrazy nabierają charakteru uniwersum, absolutu rządzącego się nadnaturalnym, odwiecznym upływem czasu. Elementy czasu, jego przemijalności i cykliczności mają symboliczne znaczenie. Cztery pory roku symbolizują kolejne etapy ludzkiej egzystencji- od wiosennej młodości przez dojrzałość, starość i śmierć (zima). Odmienność pór roku to także zróżnicowanie rodzajów literackich (wiośnie przypisuje podmiot lirykę, latu- epikę, jesień kojarzy mu się z rodzajem dramatycznym) oraz społecznych zachowań (wiosenne przebudzenie łączy z rewolucją, lato- ze spełnieniem, jesień to rozczarowanie dotychczasową ścieżką, zima- to uśpienie lub sen ostateczny- śmierć).

Symbolizacja staje się tak rozbudowana i głęboka, że jedne elementy czasowe symbolizują inne- i tak pory dnia nakładają się na pory roku- wiosna to poranek, lato- zenit słońca, wieczór pokrywa się z jesienią, a zimowy bezruch ze snem i nocą.

Opowiadania zebrane w "Sklepach cynamonowych" przedstawiają rodzinne miasteczko autora właśnie w taki sposób, jakby miejsca i postacie śniły się autorowi, jakby przetwarzała je wyobraźnia senna pisarza. Działanie wyobraźni, czasu, zabiegów poetyckich powoduje, że codzienność Galicji urasta do rangi symbolu, mitu o utraconej dziecięcej Arkadii.

W pisarstwie Schulza pojawiają się także motywy obsesyjne, wynaturzone przez psychikę pisarza. Do takich elementów należą z pewnością wątki erotyczne- przede wszystkim postaci kobiece owładnięte pożądaniem, posłuszne jedynie własnej cielesności i seksualności, ale także postaci apodyktyczne, władające mężczyznami uzależnionymi od ich ciał, od ukrytej w nich obietnicy cielesnej rozkoszy. Inna obsesja dotyczy już całej ludzkości. Schulza przeraża a jednocześnie fascynuje wizja odczłowieczenia, ujęcia ludzi jako bezwolnych, martwych manekinów, istot bez duszy, bez życia, w całości cielesnych, materialnych, nie znających już żadnych wartości i uczuć poza pieniądzem.