Utwór, pt: "Dziewczyna" to metaforyczne przedstawienie życia człowieka, który przez cały czas do czegoś dąży, czegoś potrzebuje i pragnie. Najważniejsze staje się dla niego spełnienie swych planów i marzeń. Ale kiedy już mu się uda je zrealizować, okazuje się, że to nie sprawia mu satysfakcji. Owszem jest z ich powodu zadowolony, jednak niemal od razu wyszukuje sobie nowe cele i pragnie zaspokoić swoje nowe potrzeby.

Poeta podkreśla, że istotą ludzkiego życia staje się czyn i na dowód swojego twierdzenia opowiada dzieje dwunastu braci. Mężczyźni słysząc głos (płacz) kobiety dobiegający zza muru, postanawiają się do niej dostać i uwolnić ją. Uderzają młotami w mur, ale trwa to tak długo, że każdy z nich umiera. Pracę przejmują po nich ich cienie, a w ostateczności same młoty. Kiedy mur zostaje pokonany okazuje się, że nikogo tam nie było.

Ta symboliczno - pesymistyczna historia braci, uświadamia czytelnikowi, iż ludzkie działanie jest bardzo często wyzbyte żadnego sensu. Wynika z jego naiwności, czy nieokiełznanych żądań i chęci.

Utwór jest balladą. Składa się z części, które kolejno przedstawiają burzenie muru i smutny koniec, że po jego drugiej stronie nic nie ma.

Ballada Leśmiana prezentują przygnębiającą prawdę o ludzkiej egzystencji. Każdy człowiek, przez całe swoje życie dąży do osiągnięcia tylu rzeczy, zgłębienia i zrozumienia tylu tajemnic. Niestety w rzeczywistości często okazuje się, że są one jedynie jego wymysłem, lub są po prostu poza zasięgiem jego rozumu.

Kolejnym utworem, który ma formę ballady jest "Dusiołek". Widać wyraźnie, że Leśmian czerpie z tradycji romantycznej, ale nie robi tego w sposób bezkrytyczny. Korzysta co prawda z faktu, iż ballada przedstawiała fantastyczne historie oparte na wierzeniach i podaniach ludowych, ale autor opowiada je na swój własny sposób, nabierając jednocześnie do nich dystansu. Samą treść ballad traktuje w sposób komiczny, czy humorystyczny, np.: "zmajstrować Dusiołka".

Narratorem wiersza okazuje się być ludowy gawędziarz, posługujący się gwarą.

Wnioski jakie płyną z ballady mówią o tym , że Bóg oprócz piękna, dobra, szczęścia, stworzył również brzydotę i zło.

Wiersz "Urszula Kochanowska" to nawiązanie do "Trenów" renesansowego poety - Jana Kochanowskiego. Odmienne staje się, że tym razem podmiotem lirycznym utworu staje się zmarła córka Kochanowskiego. Przedstawiona jest natomiast w momencie przybycia do nieba. Okazuje się, że wszystko jest tam takie samo jak w domu, w Czarnolesie. Niczego nie brakuje dziewczynce, ponieważ Bóg o nią dba. Ale Urszulka nie jest tam szczęśliwa, gdyż tęskni za rodzicami. Bóg chcąc ją uspokoić, zapewnia ją nawet, że rodzice niedługo przyjdą. Od tego momentu dziewczynka cały czas na nich czeka. I kiedy w końcu słyszy kroki, jest szczęśliwa bo wydaje jej się, że idą jej rodzice, niestety okazuje się, że to Bóg. Paradoksalnie dziecko jest rozczarowane jego nadejściem, ponieważ spodziewało się kogoś innego. Bóg nie może zastąpić Urszulce jej kochających i tęskniących za nią rodziców. Niebem i rajem był dla dziecka Czarnolas, gdyż tam była najszczęśliwszą osobą na świecie.