Wiersz "Ikar" należy do najsłynniejszych tekstów Stanisława Grochowiaka. Został zamieszczony w tomie "Agresty". Ich autor reprezentuje tzw. pokolenie współczesności. Pisał w okresie PRL i akcentował swój bunt wobec wzorów kiedyś propagowanych w sztuce. Chce, aby dzieła artystyczne znacznie się zbliżyły do życia zwyczajnego człowieka.

Poeta próbuje się rozprawić z wartością słowa "piękno". Przeciętny człowiek zwraca uwagę na wygląd danej rzeczy. Inaczej podchodzą do tego zagadnienia artyści. Oni poszukują dodatkowych pozytywnych cech danego zjawiska. Sztuka dawna często korzystała z wątków mitologicznych, wiec i poeta wprowadza obraz Ikara, ale zestawia go z kobietą piorącą ubrania. Wielki temat literacki łączy z prostą czynnością dnia codziennego. Jednak Ikar nie potrafi przemówić do współczesnych, bo obecnie są inne problemy na porządku dziennym. Pod tym względem bardziej przekonywującą jest zapracowana kobieta. Ona wie dobrze, co to jest wysiłek, ciężka praca i właściwie to wszystko ma wypisane na twarzy. Poeta sugeruje, że dzieła literackie powinny być zanurzone w tym, co człowieka otacza. Muszą pokazywać zwyczajne troski i kłopoty, a nie tylko bujać w obłokach, "w napowietrznych pokojach". Pisarz musi czerpać ze współczesności, bo inaczej to co pisze, nie przedstawia prawdy. Niekonieczne jest posługiwanie się wielkimi słowami. Język powinien być prosty i zrozumiały dla wszystkich. Tylko wtedy można osiągnąć sukces i dotrzeć do znacznego grona odbiorców. Natomiast "porcelanowe nozdrza" dawnych dzieł sztuki nie tchną życiem. Nawet "świecące oczy" już niewiele pokazują współczesnym widzom.

Autor ukazuje, że naturalne piękno mieszka w ludzkich, codziennych rzeczach, tylko trzeba umieć je dostrzec. Lot Dedala, czy Ikara między chmurami w niewielkim stopniu nas dotyczy. Stanisław Grochowiak uświadamia nam, że można się zachwycić nawet zwyczajnymi sprawami, "śpiewem ochrypłym", czy przeoraną przez zmarszczki twarzą kobiety, na której wszystko się odbija niczym w lustrze. Poeta winien mieć szacunek dla ciężkiej domowej pracy. Inaczej także spogląda na przedmioty codziennego użytku. Mówi o "stole do odpoczynku łokci", o "krześle do straży przy chorym". Z nimi ludzie najczęściej się stykają, a wiec w poezji dla nich też jest miejsce. Prozaiczne, naturalne obrazy z życia mówią więcej niż wydumane koncepcje artystów. Właśnie do takiego punku widzenia próbuje nas przekonać poeta.

Polemizuje także z Brueghelem, który w specyficzny sposób ujął bohaterów na obrazie "Upadek Ikara". Mianowicie na pierwszym planie przedstawił woła, a dramatyczną walkę Ikara o własne życie tak oddalił, że na oglądających nie robi ona wielkiego wrażenia. Ikar jawi się jako mucha, która niewiele znaczy w odniesieniu do całości świata. Stanisław Grochowiak nie akceptuje takiej koncepcji obrazu. Bohater będący "cukrzaną chmurką na lepkim patyku" nie może oddziaływać na nasze emocje.

Podsumowując, należy zauważyć, że poeta chce otworzyć ludziom oczy, aby widzieli prawdziwy obraz życia. Prawda dla nich powinna być najważniejsza i dla niej winni poświęcić cała swoją energię artyści. Taki obraz sztuki jest wiarygodny i prawdziwy, który nie unika tematów trudnych i korzysta ze wszystkiego, co nas otacza. Pokazuje zarówno radosne, jak i smutne momenty życia. Poeta zmusza nas po przemyślenia ważnych spraw. Aby przekazać swoje myśli, odwołuje się do takich stylistycznych jak: epitety, porównania, metafory. Proponuje wprowadzenie zwykłych przedmiotów do poezji.