Sytuacja końca wieku XIX była szczególna. To jeden z nielicznych w dziejach momentów, w którym ludzie stanęli bezradni wobec nadchodzącej nowej rzeczywistości. Wszelkie zdobycze i osiągnięcia wieku pary i elektryczności, jakkolwiek porywające rozmachem, okazały się być zawodne wobec tego, jaką rzeczywistość z nimi zbudowali ludzie.

 Rozwój przemysłu, zdobycze cywilizacji a wraz z nimi kapitalizm - przytłoczyły zamiast wznieść. Ci, którzy okazali się delikatniejsi, wrażliwsi, jak podmiot liryczny z Końca wieku XIXKazimierza Przerwy-Tetmajera, stanęli niemi i bezradni wobec niewiadomej przyszłości związanej z kolejnym wiekiem, który nadchodził.

 Koniec wieku XIX - analiza utworu: pytania i odpowiedzi

Utwór Koniec wieku XIXz uwagi na typologię można traktować dwojako. Z jednej strony jest on przykładem liryki retorycznej - posiada konkretnego adresata. Jest nim bliżej nieskonkretyzowany człowiek z końca wieku, można go nazwać typem Everymana, jednego z wielu. Do tych wielu należy również sam podmiot liryczny, co zdradza kilkakrotnie w utworze (Co zostało nam, co wszystko wiemy, itp.). 

Podmiot liryczny z adresatem utworu toczą w utworze dialog. Jednak z uwagi na wspomniane utożsamienie podmiotu lirycznego ze zbiorowością, do której należy adresat, można pokusić się jednak o uznanie sztandarowego utworu Tetmajera za rodzaj monologu wewnętrznego. W ten sposób można zauważyć, że podmiot mówiący mocuje się sam ze sobą, próbując znaleźć odpowiedzi na ciąg zadawanych pytań o sposób na dalsze życie.

Bo to właśnie pytania i odpowiedzi są istotą Końca wieku XIX. Pięć regularnych, czterowersowych strof składa się z rzucanych pytań o pytań o sposób wyjścia z kryzysu wszelkich wartości. Pytania nie są rozbudowane, a jedynie rzucane jak propozycja. Odpowiedzi zaś są ich natychmiastowym odrzuceniem. 

Paralela zarówno składniowa, jak i znaczeniowa, nadająca regularność całemu trzynastozgłoskowemu utworowi, tym wyraziściej eksponuje mocną puentę finału. Na zadane tym razem pełne pytanie, nie pada żadna odpowiedź. Zamiast niej włącza się osoba trzecia - nazwać ją można obserwatorem z boku. Stwierdza on krótko: Głowę zwiesił niemy. W ten sposób formalna strona utworu eksponuje to, co najbardziej istotne w jego treści.

Koniec wieku XIX - interpretacja utworu: manifest epoki

Nie bez przyczyny nazywa się ten akurat utwór naszego czołowego modernistycznego poety, manifestem przekonania o nieuchronności końca świata i ludzkości. Powstałe u schyłku milenium świadectwo nastrojów epoki fin de sieclu, daje wyraz poczuciu bezradności wobec nadchodzącego nieuchronnie nowego. 

Nie ma żadnych przewidywań na temat przyszłości, jest jedynie rozrachunek z tym, co wiązało się z przeszłością. A lektura utworu przekonuje, że w zasadzie nie pozostało z niej wiele. Przekleństwo, ironia, wzgarda, rozpacz, walka, rezygnacja, byt przyszły, użycie- wszystko to zostało już sprawdzone. Niestety, po to, by te możliwości odrzucić. Człowiek końca wieku XIX przeżył wiele i wszystkiego spróbował, nawet jeżeli były to owoce zakazane (Użycie?... Ależ w duszy jest zawsze coś na dnie./co wśród użycia pragnie, wśród rozkoszy żąda). 

Trudno jednak znaleźć w świadectwie Tetmajera poczucie satysfakcji z dokonanych odkryć czy wrażenie, że któreś z nich zatrzymało na dłużej anonimowego Everymana, człowieka wieku XIX, który jest adresatem utworu. 

Zakosztowawszy wszystkiego i odrzuciwszy wiele (Co zostało nam, co wszystko wiemy,/dla których żadna z dawnych wiar już nie wystarcza?), człowiek z końca wieku pozostaje niemy wobec pytania o to, co dalej. Jakaż jest przeciw włóczni złego twoja tarcza,/człowiecze z końca wieku?... Głowę zwiesił niemy.- kończy swój utwór poeta, dając w ten sposób wyraz temu, co dla epoki dekadentów było najbardziej charakterystyczne: poczuciu beznadziei, którego nie da się rozwiać w żaden ofiarowywany przez świat sposób. Finałowe milczenie jest najbardziej pesymistyczną z odpowiedzi na to, jak dalej żyć.