Leopold Staff, nazywany często poetą trzech pokoleń, zapisał się w pamięci potomnych swym pogodnym, stonowanym podejściem do życia, idącym w parze z klasycyzmem. A jednak debiutując w epoce modernizmu, nie mógł oprzeć się sięgnięciu po tematy i obrazy charakterystyczne dla tej epoki. "Deszcz jesienny" jest jednym z najbardziej znanych utworów dekadenckich poety.

 Deszcz jesienny - treść utworu

Padający miarowo deszcz, dopełnia szarego obrazu monotonnego dnia, w którym gdziekolwiek się nie zwraca spojrzenia, tam widzi się obrazy mogące napawać jedynie smutkiem. Taki stan ducha przywołany jest właśnie w utworze Deszcz jesienny, z tomu Dzień duszy, który poeta wydał w 1903 roku. 

Choć wiersz zdaje się być w sporych fragmentach czystą realizacją liryki pośredniej, a konkretnie opisowej, zważywszy na przywołane w nim obrazy, nie może być problemu z opisaniem stanu psychicznego podmiotu lirycznego. Odgrodzony szybą od moknącego świata, gdziekolwiek nie zwróci on spojrzenia, widzi powody do smutku, nawet jeżeli nie umie ich skonkretyzować. 

W tekście pełno jest określeń ogólnych, założonych negatywnych scenariuszy: Wieczornych snów mary powiewne, dziewicze/Na próżno czekały na słońca oblicze..., Ktoś dziś mnie opuścił w ten chmurny dzień słotny... Kto? Nie wiem..., Ktoś odszedł, Ktoś umarł... - nawet nie umiejąc przywołać konkretnych powodów do smutku, podmiot liryczny czuje, że jest on nieuchronny. 

W finale zaś następuje opis pięknego ogrodu, przez który przechodzi Szatan dokonując spustoszeń. Opis zniszczeń jest tak sugestywny, że nie dziwi finał, w którym sługa zła, przerażony swym dziełem, sam płacze nad swym uczynkiem.

Deszcz jesienny - czy można wskazać źródła smutku? - interpretacja utworu

Sens smutku dekadenckiego polega na tym, że... nie musi być do niego konkretnego powodu. Wystarczy, jak w wypadku utworu Staffa, smętny krajobraz za oknem, świadomość zła w świecie. Jedyny pozytywny obraz w utworze, to ogród przecudnej urody, nim nie zostaje zamieniony w kamienną pustynię nasuwającą skojarzenie z działalnością ludzi niszczących świat natury. 

Funeralne motywy, negatywne scenariusze, brnięcie konsekwentnie w to, co może przygnębić (śmierć dzieci spalonych w opuszczonym domu, smutny zgon daremnie czekającego na pomoc żebraka) - Deszcz jesiennyto czysta kwintesencja dekadencji, oddana w mistrzowskiej formie.

Deszcz jesienny - analiza utworu

Wiersz wyróżnia się przede wszystkim regularnością budowy, na którą zwraca uwagę w pierwszym czytaniu refren. Ale na tym porządek w budowie się nie kończy; każdy fragment tekstu, mimo występowania różnej ilości wersów z strofach, zachowuje ścisłą liczbę dwunastu sylab w każdym z nich. 

W układzie tych sylab obowiązuje idealny, regularny rozkład zestrojów akcentowych - Deszcz jesiennyto utwór sylabotoniczny; akcentowana jest kolejno druga, piąta, ósma i jedenasta sylaba, a średniówka dzieli linijkę na pół zawsze po szóstej sylabie. Kolejną cechą służącą uzyskaniu regularnego rytmu wiersza, jest konsekwentny, parzysty układ rymów: AA BB AA (rymy żeńskie, końcowe, niegramatyczne). Dla efektu monotonii i miarowości, poeta umieścił sporo wielokropków, spowalniających tempo utworu. 

Co do typu liryki i prób określenia, jaki dominuje w utworze Staffa, nie są one oczywiste - mimo że dominuje liryka pośrednia, podmiot ujawnia się kilkukrotnie, dając znać o swej obecności i uczuciach poprzez użycie form czasownikowych i zaimkowych.

Ze środków stylistycznych najbardziej wyraziście prezentują się onomatopeje - bardzo w utworze liczne (pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny, deszcz dzwoni, deszcz dzwoni). 

Poza tym warto podkreślić obecność licznych epitetów kolorystycznych (ciemna dal, szare światło), słownictwa onirycznego (Wieczornych snów mary powiewne, dziewicze), anafor (O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny), metafor (Wieczornych snów mary powiewne, dziewicze/Na próżno czekały na słońca oblicze...), pytań retorycznych (Kto? Nie wiem... Ktoś odszedł i jestem samotny.../ Ktoś umarł... Kto?), epitetów dźwiękonaśladowczych (jęk szklany... płacz szklany) oraz słownictwa funeralnego (mary, żałoba, groby, korowód, pogrzeb).