Krzysztof Kamil Baczyński był poetą czasu apokalipsy spełnionej. Jego poezja, pełna przeczucia nieuchronnego finału, źródeł przygnębienia upatruje nie tylko w złowrogiej przyszłości, ale również w mrocznej teraźniejszości, której rzeczywistość zdaje się być spełnionym koszmarem. Ale czasem młody poeta potrzebuje ucieczki. Wiersze takie jak "Biała magia" napisana 4 stycznia 1942 r., ukazują odrobinę odzyskanego spokoju i oderwanie się od przytłaczającej rzeczywistości wojennej.

 Biała magia - analiza

Utwór Biała magianapisany z myślą o żonie Basi, jest subtelnym, choć bardzo zmysłowym erotykiem. Sześć czterowersowych strof o nieregularnym układzie rymów, najczęściej przeplatających się, tworzy mimo wszelkich nieregularności (również w liczbie sylab) utwór brzmiący harmonijnie i łagodny w tonacji. 

Utwór charakteryzuje mnogość środków stylistycznych, które budują jego szczególny, iście magiczny nastrój. Epitety głównie podkreślające barwną nieziemskość sytuacji (srebrne kropelkiszklane ciało,srebrne ciałoniedźwiedzie jasne, białych iskier) czynią bohaterkę wiersza odległą od zwykłych ziemskich kobiet. Porównania wprowadzają jednak jej uchwytność, czyniąc sytuację i bohaterkę zmysłową (jak snu puszyste listkijak dzban - światłem zapełnia się). 

Metafory czynią treść niepokojąco dwuznaczną (przejmuje w siebie gwiazdy, napełniona mlecznie, światłem zapełnia się, Przez ciała drżący pryzmat /w muzyce białych iskier /łasice się prześlizną). Należy jednocześnie zauważyć typ metafor synestezyjny - np. zwrotka Przez ciała drżący pryzmat/w muzyce białych isk/łasice się prześlizgną/jak snu puszyste listki - przywołuje aż trzy rodzaje doznań zmysłowych: wyobraźnia czytelnika ma pobudzony jednocześnie wzrok, słuch oraz dotyk. 

Podmiot liryczny nie ujawnia się, jest tylko obserwatorem - cały utwór jest opisem tego, co widzi patrząc na Barbarę. Spięty niby klamrą opisem jej ciała utwór, jest obfity w czasowniki - odbiera to temu lirykowi typową zwykle dla opisu statyczność.

Biała magia - interpretacja

Biała magia jest zaprzeczeniem magii czarnej, czyli tej, w której dla uzyskania skutku przywołuje się siły demoniczne. Rzeczywistość czasu, w którym powstał utwór, jest zaś tak mroczna, jakby była ich ucieleśnionym dziełem. Niby potężna szamanka odczyniająca swe czary i zmieniająca oblicze rzeczywistości jawi się żona poety. Jej ciało zdaje się stanowić epicentrum wszechświata, gdy poeta opisuje ją jako napełniający się dzban.

Barbara przyjmuje w siebie i kosmos, i ziemskie stworzenia - wędruje przez nią pochód kolejno łasic, niedźwiedzi i lawina myszek. Dopełniona bohaterka utworu może zapaść we sen. Ale nie oznacza to, że znika atmosfera magii. Wręcz przeciwnie - finał utworu najbardziej emanuje zmysłowością: Więc ma Barbara srebrne/ciało. W nim pręży się miękko/biała łasica milczenia/pod niewidzialną ręką. Utwór można interpretować dwojako - z jednej strony obserwujący swą żonę podmiot liryczny, jako poeta, jest kreatorem, zatem swą żonę stojącą przed lustrem widzi oczyma artysty, stąd niezwykłość oglądanego obrazu. 

A jednak nie można oprzeć się wrażeniu, iż chodzi o znacznie więcej - to, co dzieje się z Barbarą może być poetycką wizją spełnienia zmysłowego. Sceptykom wiary w magię, którą pulsuje Barbara, utwór może jawić się jedynie jako niezwykły sen wrażliwego poety. Biel i srebro oraz przezroczystości, w których utrzymany jest obraz, swą tradycyjną symboliką czynią doznanie erotyczne niewinnym. 

I rzeczywiście - w kontraście do magii czarnej, biała magia czyni cuda bez użycia ciemnych sił. Stąd wspomniana na wstępie możliwość skontrastowania sytuacji z utworu z rzeczywistością czasów, w jakich powstał. Magia Barbary polega na otworzeniu furtki, przez którą można uciec od wojny.