Ojczyzna to kraj, w którym człowiek się urodził, spędził znaczną część swojego życia. To także miejsce, w którym się mieszka lub, z którym jest się mocno związanym emocjonalnie. Dochodzi do tego jeszcze kultura, zwyczaje i tradycje, jakie się kultywuje w danym miejscu.

Ojczyzna jest więc miejscem, do którego tęskni się, będąc poza jej granicami, w obcym kraju, odmiennym pod względem kulturowym i geograficznym. Polacy to naród o bardzo wyrazistej i silnej tradycji. Prawdopodobnie nigdzie indziej nie ma tak pięknych świąt Bożego Narodzenia, z wigilią i choinką. Takie tradycje jak malowanie pisanek czy oblewanie się woda w lany poniedziałek, nie są praktykowane na całym świecie. Ważne jest to, że większość świąt obchodzi się w miłej i przyjaznej rodzinnej atmosferze. I chyba właśnie to byłoby powodem do największej tęsknoty. Na obczyźnie brakowałoby mi też polskich potraw, na przykład ruskich pierogów, które nawet nie maja swojej nazwy w językach obcych. Tęskniłabym też do ojczystego języka, zwłaszcza wtedy, kiedy nie mogłabym się nim porozumiewać ze wszystkimi. Na szczęście

w dzisiejszych czasach bez problemu można kupić lub wypożyczyć polską książkę, gazetę lub film, poza granicami naszego kraju. Istnieją także stowarzyszenia i kluby, w których spotyka się polonia na całym świecie. Myślę, że to dobrze, że pamięta się o swoich przodkach i o kraju, z którego się pochodzi. Uważam, że pielęgnowanie własnych tradycji jest bardzo ważne. Niestety, jest wielu ludzi, którzy odcinają się od kultury, w której wyrośli i od ojczystego języka, którym posługiwali się ich rodzice i dziadkowie. Często wstydzą się swojego kraju. Oczywiście, każdy naród ma swoje wady. Myślę, że naszą narodową wadą jest pijaństwo, zawiść i brak tolerancji. Zaletą jest natomiast zdolność jednoczenia się w trudnych dla nas sytuacjach oraz otwartość

i gościnność.

Z pewnością tęskniłabym do polskich krajobrazów i przyrody. Bardzo dużo czasu spędzam w górach

i na pewno brakowałoby mi ich niepowtarzalnego uroku. Sądzę, że na obczyźnie obraz ojczyzny mógłby się wydawać trochę wyidealizowany ale przecież przyjemniej wraca się do miejsc, które zachowały się w pamięci jako te najpiękniejsze i najbliższe sercu.