Odległe są już czasy, w których człowiek był wart jedynie kilka złotych monet. Często w starożytności niewolnik mógł osiągnąć niższą cenę, niż dorodne zwierzę hodowlane. Jedni traktowani byli "po ludzku", inni krzywdzeni, zabijani, pozbawieni wszelkich praw, poniżani. W czasie dzisiejszych, z początku dwudziestego pierwszego wieku, wojen ludzkie życie bywa warte o wiele mniej, niż pociski, które ich zabijają. Nawet nie licząc wojen dojść można do wniosku, że wartości takie jak wolność, sprawiedliwość czy prawda, są towarem coraz bardziej deficytowym. Zniewolenie, fałsz i nierówność sprzedawane są tanio lub niesione w darze. Każdy serwis informacyjny sprawia, że zaczynamy wspominać czasy z bardzo odległej historii. Czasem dojść można do wniosku, że czasy niewolnictwa nie skończyły się. Czy w ogóle różnimy się od ludzi związanych kajdanami czy osobistym honorem - jedynymi rzeczami, które należały tak naprawdę do nich? Czy jest na świecie miejsce dla prawdy, sprawiedliwości i wolności?

Wziąwszy pod uwagę wcześniejsze rozważania sądzę, że człowiek sprzed na przykład trzech tysiącleci, ale także sprzed trzystu czy trzydziestu, czułby się w naszych czasach znajomo. Tak jak i wówczas trudno zdobyć to, czym różnimy się od zwierząt.

Dzisiaj wartości są niebezpieczne. W czasie II Wojny Światowej wiele istnień ludzkich kosztowała prawda. Żydzi przyznawali się do Boga i pochodzenia, chociaż kosztowało ich to życie. Mimo pewności zagłady stali mężnie i modlili się głośno. Kosztowało to życie ich oraz ich rodzin, ale zwyciężali. Nie postępowali heroicznie, ale zachowywali honor i dawali świadectwo prawdzie. Po wojnie a przed wyzwoleniem od komunizmu ludzie wiedzieli, że rząd kłamie. Dziś mamy prawo do prawdy, ale nie mamy pewności, czy to, co słyszymy, nią jest.

Także w czasie wojny do głosu doszła wolność. Ucieczka z obozu, powstańcza akcja, sabotaż, przeprawa kanałami, setki i tysiące dzieł literackich poświęcone wolności. Ceną wolności w wielu przypadkach również była śmierć. Po wojnie najpierw wiązał nas socjalizm i groźba ze wschodu, a później słabość i apatia.

Na sprawiedliwość przyszła pora po wojnie. Setki wyroków śmierci dla oprawców zapadło i zostało wykonanych, lecz czy przywrócono na świecie sprawiedliwość? Nie. W końcu przez sześćdziesiąt lat kapitaliści z Zachodu podbijali, niszczyli lub wyzyskiwali resztę świata, poza sferą komunistów. Tam to samo robili komuniści ze Wschodu. Wolność była tylko hasłem obu stron, prawdy unikały obie a sprawiedliwość na dobre oślepła i nie stawiała oporu. Wzrost nienawiści spowodował, że mało które wezwanie do sprawiedliwości nie zakończyło się zamiast niej kolejna zbrodnią, odwet za nią następna i tak dalej. Praktycznie wszystkie manifestacje w obronie prawdy, sprawiedliwości i wolności zostały rozpędzone siłą, na wschodzie wszystkie, na zachodzie przytłaczająca większość. Nadal nie doczekaliśmy się równości wobec prawa czy równości płci. Prawda, sprawiedliwość i wolność są w większości przypadków tylko obiektem westchnień idealistów.

Świat zaczyna jednak zmieniać się na lepsze. Argumentem przemawiającym za tą myślą, jest choćby istnienie pozarządowych i ponadnarodowych organizacji starających się zaprowadzić trzy piękne wartości na świecie. Najważniejszą z nich jest Organizacja Narodów Zjednoczonych. Jej celem jest polityczna, społeczna i gospodarcza współpraca narodów, utrzymanie pokoju i bezpieczeństwa na poziomie międzypaństwowym oraz ochrona praw człowieka. Agendą podległą ONZ - owi jest UNICEF - organizacja pomagająca dzieciom. Działa na polu medycyny, produkcji i dystrybucji żywności. Od pewnego czasu działa program EXIT, mający zapobiegać handlowi ludźmi.

Znowu ostatnio mówi się coraz więcej o godności człowieka. Najczęściej o godności i honorze społeczeństwa przypominają sobie przy okazji rozmaitych rocznic, najczęściej rocznic tragedii. Przypominamy sobie wtedy o wybitnych jednostkach, które oddały życie w imię godności drugiego człowieka. Taką jednostką wybitną był z pewnością Janusz Korczak, lekarz, pedagog i pisarz. Zginął wraz z powierzonymi jego opiece dziećmi w komorze gazowej w Auschwitz. Poświęcił pracę i życie ideałom godności człowieka. w końcu tylko poprzez ludzką godność można dotrzeć do prawdy, sprawiedliwości i wolności.

Powyższe argumenty dowodzą w sposób czytelny, że ludzie dwudziestego i początków dwudziestego pierwszego wieku tylko częściowo różnią się od swoich przodków. Wartości takie, jak prawda, sprawiedliwość i wolność istnieją, ale nie są niestety szeroko rozpowszechnione. Jednak wiele dzieje się w tej sprawie. Od wielkich, międzynarodowych organizacji po małe grupki przyjaciół - wszyscy powoli przypominają sobie, że każdy ma prawo do wolności, sprawiedliwości i prawdy, pora jeszcze przekonać o tym dyktatorów, biznesmenów i rządzące gdzieniegdzie kliki.