Dzisiejszy człowiek, pomimo znacznego rozwoju cywilizacji jest jednostką słabą oraz bojaźliwą. Co prawda nie czujemy już strachu przed burzami, tak jak ludzie starożytni, albo bogów, podobnie do naszych antycznych poprzedników, jednak i my - współcześni nierzadko się czegoś obawiamy. Lęk budzi w nas mnóstwo rzeczy, np. brak pieniędzy, co dzisiaj jest niezwykle dla ludzi istotne, ponieważ umożliwiają one godne życie. Kiedy zaczyna ich brakować, ludzie nierzadko dla ich zdobycia wplątują się w kręgi tzw. "brudnych interesów", albo wielu, z powodu ich braku, popada w nałogi, np. w alkoholizm czy też narkotyki. To objawy słabości człowieka, z jakimi nie zawsze możemy sobie poradzić.

Dzisiejszy człowiek czuje strach przed odrzuceniem przez społeczeństwo, przed niezrozumieniem oraz brakiem akceptacji ze strony otoczenia. Przykładem może tu być kobieta imieniem Souad - muzułmanka. Opisała ona historię swojego życia w autobiograficznej powieści, zatytułowanej "Spalona żywcem". Kobieta ta, będąc małą dziewczynką, była zmuszona do podporządkowania się muzułmańskiej hierarchii, gdzie najważniejsze miejsce zajmują mężczyźni. Została służącą swego męża, a także ojca i brata. Nigdy nie buntowała się przeciwko ojcu, kiedy często ją bił, gdyż twierdziła, iż sobie na to zasłużyła. Postępowała dokładnie taj, jak chcieli mężczyźni w jej rodzinie, nigdy się im nie sprzeciwiała. Dlaczego nie protestowała przeciwko tyranii swego ojca? Odpowiedź na to pytanie jest dość prosta: obawiała się odrzucenia, czuła lęk przed wytykaniem jej palcami oraz przed tym, iż jej najbliżsi wykluczą ją z rodziny albo skażą na tzw. zbrodnię "honorową", co miałoby zmyć hańbę, jaką okryła rodzinę z powodu braku posłuszeństwa. Świadczy to o tym, jacy ludzie są słabi, nie potrafimy żyć bez drugiej osoby, przeraża nas samotność.

My, dzisiejsi, cywilizowani ludzie, obawiamy się zagrożenia atakami terrorystycznymi, jakie miały miejsce parę lat temu w Stanach Zjednoczonych, kiedy to w zamachu na WTC zginęło bardzo wielu niewinnych ludzi.

Wszyscy boimy się także wybuchu następnej wojny światowej, ponieważ ciągle wielu ludzi ma w pamięci tragizm wydarzeń drugiej wojny światowej. Ci, którzy to przeżyli, nie mogą zapomnieć o pobycie w obozach zagłady, gdzie pozbawiono życia tysiące niewinnych istnień ludzkich oraz tych, którzy walczyli o wolność swojej ojczyzny.

Wielu z nas czuje strach przed siłami nadprzyrodzonymi, których istnienia nie da się racjonalnie wytłumaczyć. Realizatorzy programu telewizyjnego, pt. "Nie do wiary", przyjeżdża do miejsc, gdzie ukryta jest jakaś tajemnica, gdzie daje się wyczuć obecność jakichś nadprzyrodzonych mocy, aby spróbować wytłumaczyć tego rodzaju zjawiska. Rzadko taki zamiar kończy się powodzeniem, gdyż często, przed kamerami nic dziwnego nie ma miejsca. W horrorze, zatytułowanym "Egzorcysta", przedstawiono widzom, w jak prosty sposób zły duch może zawładnąć człowiekiem i jak ciężko jest go z opętanego "wygonić". To uświadamia nam, ludziom dzisiejszych czasów, że z mocami nadprzyrodzonymi nie łatwo jest sobie poradzić. Człowiek nie może się nawet z nimi równać. Tego rodzaju filmy, jak np. wspomniany "Egzorcysta" albo "Duch", są bodźcem dla naszej wyobraźni, co jest przyczyną, że wszelkie dziwne i irracjonalne dla nas zjawiska, tłumaczy się ingerencją duchów, demonów itp. Czy wielu ludzi boi się duchów? Myślę, że tak, ale to raczej powinniśmy się obawiać ludzi żyjących, ponieważ to oni mogą wyrządzić nam wiele krzywd.

Dzisiejszy człowiek boi się także chorób, zwłaszcza tych, na które nie wynaleziono jeszcze lekarstwa, np. AIDS, albo też takich, które wyniszczają organizm ludzki i stopniowo doprowadzają do utraty życia, np. choroby nowotworowe. Strach przed takimi chorobami, rodzi w nas lęk przed śmiercią, gdyż nikt z nas nie wie, jak będzie po tej "drugiej stronie".

Myślę, iż ludzie od zarania dziejów obawiają się rozmaitych rzeczy oraz zjawisk, które wraz z biegiem czasu ulegają zmianie. Uważam także, iż dalszy rozwój cywilizacyjny raczej niczego w tym względzie nie zmieni, a ludzie zawsze będą się czegoś bać.