Myślicie, że slang młodzieżowy to trudny do zrozumienia język pełen skrótów, neologizmów i zapożyczeń z angielskiego? Można się zdziwić, jak bardzo młodzi czerpią pomysły również ze słownictwa archaicznego i literackiego. Sprawdźcie, jak się teraz mówi.

Prestiż przede wszystkim

W ostatnich czasach do slangu młodzieżowego zaczęły wliczać się słowa odchodzące w zapomnienie, pokazujące jak młodzież bawi się językiem. Młode pokolenie często stosuje zwroty oryginalne, prześmiewcze lub wręcz absurdalne, żeby zaciekawić rówieśników i zdobyć przez to miejsce w ich grupie. Tu świetnie pasują słowa dawno nieużywane, które dla nastolatków brzmią śmiesznie. Bardzo popularnym słowem wśród młodzieży jest „prestiż”. Przyczynił się do tego youtuber Lord Kruszwil, udający bogatego nastolatka, prowadzącego życie na wysokim poziomie. Słowo istnieje już od XIX wieku i jest zapożyczone z języka francuskiego. Oznacza renomę kogoś lub czegoś. Dla młodych zaś prestiżowe może być wszystko, co im się spodoba. Prestiżowe są też inne słówka trudne do wymówienia i brzmiące hiperpoprawnie tak jak staropolskie „azaliż” znaczące tyle, co „czyż”. Często też słyszy się wśród młodzieży słowo „tudzież”, które wywodzi się aż z prasłowiańszczyzny i wskazuje, że coś jest możliwe, jak to, co wskazano wcześniej.

Zacny z ciebie ziomek

Do takich słów mających swe początki jeszcze w czasach prasłowiańskich należy też przymiotnik „zacny”, za pomocą którego młodzież wyraża teraz aprobatę na temat czegoś. Słowo zaczerpnięte jest z języka czeskiego i oznaczało kogoś cennego, niespotykanego. Zadziwia fakt, że z prasłowiańszczyzny pochodzi również tak typowy dla młodego pokolenia „ziomek”. Słowo kojarzy się z kulturą hip-hopową, raperzy określają tym mianem dobrych kumpli, najlepszych przyjaciół.  Trend ten przeszedł do slangu młodzieżowego i można go usłyszeć w różnych formach – ziomek, ziom, ziomal. Natomiast początkowo słowo to brzmiało „ziemek”, pochodziło od słowa „ziemia” i oznaczało kogoś pochodzącego z tej samej ziemi, kogo dobrze się znało.

Przaśne masz lico niewiasto

Młodzi ludzie czerpią dużo inspiracji ze szkoły, w której spędzają dużo czasu. Uczniowie poznają tam wiele dzieł literackich, napisanych starą polszczyzną, która może brzmieć dla nich zabawnie. Na korytarzach można więc usłyszeć, jak chłopcy mówią do dziewczyn „niewiasto” lub „piękne masz lico”. Pierwsze słowo każdy kojarzy z dawnymi czasami, w istocie, pochodzi z czasów prasłowiańskich i oznacza nic innego jak kobietę, choć pierwotnie była to jedynie młoda żona, panna młoda. Natomiast „lico” to z prasłowiańskiego twarz, oblicze. Słowo często pojawiało się w poezji, gdy podmiot zachwycał się pięknem kobiecego ciała. Młodzi ludzie lubią też korzystać ze słów gwarowych, na przykład z wyrazu „przaśny”. W języku prasłowiańskim określał niezakwaszony, świeży chleb. Używano go również do określenia wyglądu prostego, niewyszukanego, typowego dla kultury chłopskiej.

Zaiste niezły sztos

Kolejnym słowem starodawnym, używanym przez młodzież, jest partykuła „zaiste”. Potwierdza się nią to, o czym mowa. Młodzi lubią używać tego słowa dla rozluźnienia atmosfery. Niezaprzeczalnie bardzo często używanym słowem przez młodzież jest „sztos”. Może on określać wszystko, co wydaje się zaskakujące i wprawiające mówiącego w zachwyt. Mało kto wie, że słowo zapożyczone zostało z języka niemieckiego na początku XX wieku i pierwotnie oznaczało pchnięcie, uderzenie. Warto przytoczyć jeszcze dwa słowa pochodzące z XIX wieku modne wśród nastolatków. Pierwsze z nich to „heca”, także zaczerpnięte z niemieckiego, określające niegdyś obławę na polowaniu. Dziś oznacza zaskakującą i zabawną sytuację. Drugim wyrazem jest przymiotnik „klawy”, pokazujący, że młodzi mogą wzorować się też na żargonie więziennym. W języku złoczyńców klawy to inaczej piękny, wspaniały i takie znaczenie ma również w slangu młodzieżowym.

Łatwo więc zauważyć, że młodzi wplatają do swojego żargonu nie tylko nowo utworzone zwroty, ale też słowa używane kiedyś w polszczyźnie. W takich sytuacjach dorośli mogą zrozumieć, o czym mówi młodsza generacja.