- Mamo! - krzyknęłam po raz kolejny - Gdzie jest mój bluza?! Wychodzę!

Pamiętam ten dzień, kiedy po raz pierwszy zwróciłam się tak do mamy. Mojej mamy. Ale tego dnia zrozumiałam także, że moja rodzina jest najwspanialsza na świecie.

- Mamo! - krzyknęłam idąc do salonu. Usłyszałam płacz. Już myślałam, że mama znowu ogląda swój ulubiony serial, w którym główni bohaterowie ślubują sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską trzeci raz z rzędu. Myliłam się. Mama płakała ze śmiechu. Siedziała razem z tatą na kanapie. Oglądali razem zdjęcia.

- Co oglądacie? - spytałam podchodząc bliżej. Nie odpowiedzieli, tylko pokazali mi zdjęcie, na którym byliśmy przebrani za klaunów. Uśmiechnęłam się. Pamiętam ten dzień, kiedy było robione te zdjęcie. To były moje 6 urodziny. Chciałam wtedy koniecznie klaunów, ale wyszło tak, że sami się za nich przebraliśmy.

- Pamiętasz te zdjęcie? - spytał tata. Jak mogłabym o nim zapomnieć! Miałam wtedy 5 lat i byłam cała mokra. Pamiętam, że razem z tatą tańczyliśmy w deszczu, a mama wcale się nie sprzeciwiała.

- Całkiem zapomniałam o tym zdjęciu! - wykrzyknęła mama - Miałaś tutaj dwa latka… Wtedy moja mama zaczęła opowiadać co robiłam w tym wieku, co zepsułam, co powiedziałam, a tata jej pomagał. Nie słuchałam ich wcale, tylko przyglądałam się im jak opowiadają o tym z niezwykłą czułością. Patrzyłam jak w pewnym momencie mama się zarumieniła, bo pomyliła fakty, a tata ją poprawił. Ślicznie razem wyglądali. W tym dniu zauważyłam jak wiele mnie z nimi łączy. Za mamą mam kolor włosów, oczu, natomiast za tatą mam nos i usta. Jesteśmy do siebie tak podobni, ale jednak inni. Opowiadając o pewnym wydarzeniu uśmiechali się do mnie czule… W tym momencie mama zamilkła. Nic się nie pytała, tylko mnie przytuliła i otarła łezkę, która powoli spływała po moim policzku. Chwilkę później dołączył do niej tata.

- Kocham was. - szepnęłam.

* * *

Teraz siedzę i czytam ulubiony fragment swojej książki, w którym opisałam ten moment, w którym zrozumiałam, że rodzina jest dla mnie najważniejsza. Mimo kłótni i nieporozumień jesteśmy związani. Jesteśmy rodziną, którą byliśmy i będziemy.