W epoce średniowiecza panowały trzy wzorce osobowe, które należało naśladować. Jednym z nich był ideał rycerza, którego portret przedstawiony jest w słynnej, francuskiej "Pieśni o Rolandzie". Utwór ten opowiada o rycerzu, który był na służbie u brata Karola Wielkiego i dowodził jego tylną strażą. Był też spokrewniony z władcą. Roland jest wzorem rycerza, który za najwyższą wartość uważa Boga, postępuje według kodeksu rycerskiego i zasad chrześcijańskich. Charakteryzował się on niezwykłą odwagą, czego dowodem są jego zwycięskie walki z wrogiem, wierność władcy --nie wyobrażał sobie, że można sprzeciwić się Karolowi. Ważnym aspektem jego posług była pobożność i umiłowanie boga. Jednym z zadań Rolanda było krzewić wiarę chrześcijańską i swoją osobą stanowić przykład dla niewierzących. Toczył on nawet walki z poganami np. z Saracenami. Ważną rolę w życiu średniowiecznego rycerza odgrywała także miłość do ojczyzny. Roland za wszelką cenę dba o dobre imię Francji:

"Nie daj Bóg, aby słodka Francja miała iść w pogardę".

Rolanda cechowała również nadludzka siła, potrafił on jednym uderzeniem miecza powalić kilku przeciwników. Wiedział również, że bardzo istotna jest przyjaźń, dlatego nawet w chwilach zwątpienia starał się pocieszać swoich współtowarzyszy.

Bardzo istotnym był dla niego honor rycerski. To przez wzgląd na niego nie wzywa pomocy, kiedy jego drużyna ponosi klęskę. Nie umie zrezygnować ze sławy i dopiero, kiedy widzi trupy Francuzów decyduje się zadąć w róg. Jego zwlekanie z wezwaniem pomocy była czynem nieodpowiedzialnym. Dla własnego honoru poświęca on życie swoich przyjaciół, ale nie tylko. Sam ginie, a tym samym przekreśla swoje życie prywatne i szczęście z Odą, narzeczoną, która czeka na jego powrót.

Śmierć bohatera jest pełna patosu i wzniosłości. Mnóstwo w niej znaczeń symbolicznych.

Roland umiera na wzgórzu, które przypomina Golgotę, jego sylwetka, głowa odwrócona na bok przywodzi na myśl ukrzyżowanego Chrystusa. Rycerz w chwili śmierci przywołuje Boga, oddaje się w jego opiekę i prosi o przebaczenie win.

Według mnie Roland jest bohaterem pozytywnym, który zasłużył na pamięć i szacunek. Jednak jego postawa nie jest nieskazitelna. Negatywne uczucie wywarł na mnie jego brak decyzji o wezwani pomocy. W tym momencie ujął się pychą i chęcią bycia niepokonanym i samowystarczalnym.

Niewątpliwie "Pieśń o Rolandzie" przybliża współczesnego czytelnika do realiów, jakie panowały w epoce średniowiecza, w dobie rządów Karola Wielkiego.