" Pieśń o Rolandzie" to utwór napisany w XI wieku, niestety nie wiadomo kto jest jej autorem. Poemat opowiada o wyprawie Karola Wielkiego do Hiszpanii. Główny wątek opowiada jednak o sławnym rycerzu Rolandzie, który bezgranicznie służył cesarzowi, a w swym postępowaniu kierował się tzw. kodeksem rycerskim.

Roland posiada królewskie korzenie, jego wujem był Karol Wielki. Wśród innych rycerzy wyróżniały go takie cechy jak: męstwo, nigdy nie okazywał słabości, nawet w chwilach zagrożenia; odwaga, ta cecha niekoniecznie jest u niego pozytywna, jest ona nawet zbyt odważny, ta odwaga przeradza się w zuchwalstwo, nazbyt wierzy we własne siły, nie chce nawet słyszeć o wezwaniu pomocy, ponieważ to mogłoby rzucić cień na jego nieskazitelną opinię. Dla niego najważniejsze było to jak jest postrzegany przez innych. Nie chce, by jakikolwiek incydent zaważył na jego życiorysie, waleczności i rycerskiej dumie.

Walczył on w obronie ideałów, w które wierzył. Między innymi wiary- najważniejszy jest Bóg, to dzięki niemu można być na piedestale, to On kieruje naszym życiem; cesarza- to jemu przysięgał wierność i oddanie; Ojczyzny- to dzięki niej człowiek może czuć się bezpiecznym, to miejsce, do którego można wrócić po trudach walki i należy walczyć by zawsze była wolna i by każdy ją szanował, dbał o jej byt.

Rolad jest bohaterem o bardzo złożonym charakterze. Obok szlachetnych i dobrych cech możemy odnaleźć też te negatywne. Był on zaborczy, nie chciał nikogo prosić o pomoc, ponieważ to mogłoby świadczyć o jego bezsilności. Chciał być samowystarczalny, nawet kosztem życia wielu swoich towarzyszy. To przez jego ociąganie się z wezwaniem pomocy, zginęli rycerze walczący pod jego dowództwem. Dopiero, gdy na polu bitwy pozostało kilkudziesięciu żołnierzy, zadął w róg, wzywając na pomoc armię Karola Wielkiego.

Brakuje mu też rozwagi i trzeźwego oglądu sytuacji. Często działał pod wpływem emocji i chwili, nie zastanawiając się nad konsekwencjami swojego działania.

Umiera w chwale, jego śmierci towarzyszą boskie znaki- aniołowie zabierają duszę Rolada do nieba, a sam Karol Wielki pochyla się nad ciałem rycerza, modli się i płacze. Pragnie zemsty. Osobiście zabija Baliganta i w dalszym ciągu prowadzi wojny w obronie chrześcijaństwa.

Według mnie Rolad to dobry rycerz, który trochę zagubił się w swych poczynaniach. Brak mu było doświadczenia jako dowódcy i dlatego popełniał błędy.

Zaś Karol Wielki to odważny, mądry władca, który dbał o swoich poddanych, a także o szerzące się chrześcijaństwo.