Tristan to kochanek Izoldy, bohater romansu należącego do tzw. bretońskiego cyklu romansów. Akcja poematu toczy się w nieokreślonej przeszłości, w czasach o charakterze mitycznym. Jednak sama postać Tristana posiada cechy, które stawiają go w jednym rzędzie ze średniowiecznymi rycerzami, którzy w swoim postępowaniu kierowali się tzw. "kodeksem rycerskim". Zakładał on, że każdy kto chciał być rycerzem musiał przestrzegać reguł postępowania m.in. dbać o to, by jego wybranka miała opiekę, najwyższymi wartościami były Bóg, honor, ojczyzna. Ślubowali oni bezwzględne posłuszeństwo władcy.

Tristian pochodził z Lonii, jego korzenie sięgały rodziny królewskiej. Jego matka zmarła tuż po jego urodzeniu, wychowywał go marszałek Rohałt. Młodzieniec spędzał czas na nauce rycerskiej profesji: władał bronią, polował, uczył się manier, świetnie śpiewał, umiał grać na harfie.

Czytelnik poznaje go jako już silnego mężczyznę, który potrafi pokonywać przeciwności losu, odznacza się wielką odwagą i wręcz nieludzką siła, która uwydatnia się między innymi podczas walki ze smokiem czy olbrzymem. Wiedział, że to właśnie od niego zależą relacje między królem Markiem a Izoldą. Pomimo tego nie potrafił oprzeć się jej wdziękowi, wszystko to tłumaczył wypitymi ziołami przyrządzonymi przez matkę kochanki.

Wie, że robi źle, gdyż Izolda została przeznaczona królowi, a w momencie, gdy między Tristianem i Izoldą dochodzi do kontaktów fizycznych wypowiada on posłuszeństwo Markowi.

Pozostaje wojownikiem, człowiekiem, który pragnie działać, jednak popełnia grzech nieposłuszeństwa. Przekracza nie tylko normy prawne, ale także obyczajowe. Z zaufanego rycerza staje się wręcz zdrajcą. Zdaje sobie sprawę, że ciąży nad nim pewnego rodzaju fatum, nawet jego imię z łaciny oznacza smutny. Dręczą go wyrzuty sumienia, jednak namiętność i wielka miłość są silniejsze. Nie potrafi się im oprzeć. Po śmierci kochanków, z grobu Tristiana wyrósł krzak głogu, który swoimi gałęziami dotyka grobu Izoldy. Odczytany jest on jako symbol bezgranicznej miłości, miłości silniejszej niż śmierć:

"(…) pochował ich w dwóch grobach. Ale w nocy z grobu Tristana wybujał zielony i liściasty głóg o silnych gałęziach, pachnących kwiatach, który wznosząc się ponad kaplicę, zanurzył się w grobie Izoldy. Ludzie miejscowi ucięli głóg: nazajutrz odrósł na nowo, równie zielony, równie kwitnący, równie żywy, i znowuż utopił się w łożu Izoldy Jasnowłosej. Po trzykroć chcieli go zniszczyć, na próżno. Wreszcie donieśli o cudzie królowi Markowi. Król zabronił odtąd ucinać głóg".

Moim zdaniem Tristian to rycerz, który posiadał wiele pozytywnych cech: odwagę, szacunek do osób starszych, siłę, umiejętność radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Jednak był tylko człowiekiem, zdarzało mu się popełniać błędy i ulegać namiętnościom. To właśnie te ostatnie przyczyniły się do jego klęski jako rycerza. Ktoś kto dopuścił się uwiedzenia żony króla, nie mógł liczyć na szacunek dworu, ani na życzliwość władcy.

"Dzieje Tristiana i Izoldy" to niezwykły utwór o niezwykłej miłości. Miłość, która łamie wszelkie bariery, pokonuje przeciwności społeczne, kulturowe, religijne.

Tristan to przykład średniowiecznego rycerza, jednak nie ideał, ale zwykły człowiek, który czasami zbacza ze ścieżki nieskazitelnego charakteru. Ponownie sprawdza się reguła, że "człowiek jest tylko człowiekiem".