Postawa to według słownika języka polskiego stosunek człowieka do życia lub pewnej wyróżnionej sfery zjawisk. Zmienia się ona z roku na rok, a jak drastycznie musiała się zmienić od V w.? Jakie zatem było społeczeństwo tamtych lat i jakie miało stosunek do Boga, życia i śmierci?

W średniowieczu następuje ekspansja chrześcijaństwa i dominacja Kościoła w życiu wszystkich ludzi. Panuje powszechny teocentryzm tzn., że Boga uznaje się za najwyższą wartość i czyni się Go ośrodkiem dążeń człowieka i społeczeństwa, to o nim się pisze. Dzieła sztuki i literatury mają religijny charakter. Sam autor pozostaje w cieniu, ważne jest, iż jego dzieło jest tworzone na cześć i chwałę Boską. Także filozofia tej epoki skupiała się przede wszystkim na Stwórcy. Uważano, iż bez Niego nie można działać, poznawać ani istnieć, a cały świat doczesny traci znaczenie.

Bóg zawładnął światem literatury, sztuki i całym życiem ówczesnego człowieka. "Pieśń o Rolandzie" idealnie przedstawia jeden ze wzorców średniowiecza - wzór rycerza, który nie tylko, jak się większości wydaje, walczy i zabija. Ważna jest dla niego miłość do ojczyzny, posłuszeństwo i wierność wobec władcy, ale najwyższa wartość to Bóg i wiara. Jako cel w życiu stawia sobie walkę w obronie chrześcijaństwa.

Również bardzo rozpowszechnionym w tamtej epoce był ideał ascety, człowieka umartwiającego się i rezygnującego z dóbr życia doczesnego. Taki wzór ukazuje "Legenda o św. Aleksym". Bohater rozdaje cały majątek ubogim i potrzebującym, stroni od ziemskiej chwały, zrywa więzi rodzinne, przyjmuje milcząco upokorzenia i żyje w skrajnym ubóstwie rezygnując z własnych pragnień. A wszystko to czyni na chwałę Bożą, po to, by zdobyć aureolę świętości.

Mimo wszystko trzeba pamiętać, że nieważne jak silna jest wiara, to każdy ma swoje prywatne życie, musi coś jeść i na siebie zapracować. Ale czy rzeczywiście można byt ludzi okresu średniowiecza rozpatrywać bez względu na religię ? Oczywiście, że nie.

Całe życie człowieka, bez względu na stan jego majątku, sprowadzało się do wiary, a ta z kolei głosiła, iż najlepszym uwieńczeniem ziemskiego żywota jest godna, honorowa śmierć. Kościół rozpowszechniał maksymę "vanitas vanitatum et omnia vanitas" czyli "marność nad marnościami i wszystko marność". Oznacza to, że wszystko co ziemskie i materialne kiedyś przeminie i dlatego trzeba przez cały czas dążyć do osiągnięcia równowagi duchowej i czekać na Sąd Ostateczny, ale nie należy się bać, bo ten kto pamiętał o śmierci ("memento mori") i żył jak nakazuje Bóg, ten dostąpi zbawienia.

Najlepszym przykładem jest św. Aleksy, który całkowicie poświęca się Bogu, wyzbywa się wszystkiego, co ludzkie i materialne. Przez całe życie pamiętał, że aby żyć wiecznie należy odpokutować za grzechy po trzykroć. I udało mu się to, gdyż w chwili jego śmierci dzieją się rzeczy niezwykłe. Dzwony zaczynają bić, by cała wieś mogła ujrzeć jak asceta dostępuje zbawienia.

Jednak niezależnie od tego, jakie piękne byłoby życie, każdy człowiek musiał zawsze pamiętać, iż kiedyś ono się skończy i nadejdzie śmierć. W średniowieczu ukazywano ją jako odrażający szkielet kobiety z kosą i klepsydrą. Przychodziła ona do wszystkich: dobrych, złych, bogatych czy biednych. Wszyscy byli sobie równi, dlatego właśnie temu szkieletowi poświęcano tyle uwagi. Mimo, że stanowiła koniec życia to powszechnie uważano ją za początek czegoś lepszego. Była zatem pojęciem dwuznacznym i niezrozumiałym dla tych, którzy nie dostąpili "zaszczytu" spotkania z ów damą. Pisarze i poeci próbowali zgłębiać tajemnice kościotrupa i ukazywali różne wizje społeczeństwu, które z zapałem wchłaniało nowe informacje.

Takim dziełem jest "Rozmowa Mistrza Polikarpa ze Śmiercią". Mimo, iż królowa ciemności jest odrażająca, bohater z czasem przyzwyczaja się do niej, a nawet dostrzega jej słabości. Jednak nadal nie zapomina po co przyszła i z czym odejdzie.

W "Pieśni o Rolandzie" rycerz umiera jednocześnie jednając się z Bogiem. Nie boi się ani nie czuje przerażenia, ponieważ niebawem spotka się ze Stwórcą. Roland umiera z twarzą zwróconą ku ojczyźnie, w wielkiej chwale i na wzgórzu, czyli umiera pięknie ("ars bene moriendi" - sztuka pięknego umierania"). Jest to aluzja do Chrystusa ukrzyżowanego na Golgocie.

Średniowiecze to epoka obejmująca w Europie okres od V-XV w. n.e. Nazywana jest współcześnie wiekami zacofania i ciemnoty, ale absolutnie nie można się z tym zgodzić ani podważać światopoglądu tamtych lat. Ta bezgraniczna wiara i zaufanie do Boga była metodą na życie wszystkich ludzi, nie znali innych sposobów. Może za kilkaset lat nasze pokolenie i nasze przyzwyczajenia zostaną nazwane ciemnymi?