W powieści Lorda Byrona "Giaur" czytamy takie o to wyznania bohatera:

"....Kochałem, ojcze - o, nie - ubóstwiałem -

Lecz to są słowa, słowo często kłamie -

Ja miłość moją czynem pokazałem:

Przypatrz się rdzawej na tym mieczu planie,

To jest krew dawna, dotąd się nie starła,

Przelana dla tej, co dla mnie umarła.

Krew ta zdobyta z serca mogę wroga..."

"...Byłem szczęśliwy w miłości - dość na tem.

A przecież często żałuję - daremnie!

Wolałbym nie być kochany wzajemnie.

Ona umarła - jak? - o to nie pytaj,

Jeśli śmiesz, sam odgadnij, wyczytaj,

Bo tu wyryte noszę na mym czole,

Kaina pismem - me zbrodnie - bolę.

(..) Ja byłem

Przyczyną śmierci - lecz nie ja zabiłem.

Mógłbym i śmiałbym to samo uczynić,

Gdyby kochanka śmiała mi przewinić ,

niewierna - więc ją pochował -

Mnie była wierną - jam go zamordował"

Na podstawie tych fragmentów będę się starał pokazać, jakim człowiekiem jest Giaur. Jak powinniśmy oceniać czyny, których się dopuścił, czy powinniśmy go oskarżać i wydawać wyroki skazujące, czy raczej zrozumieć i bronić jego postawy?

Na początku możemy powiedzieć, że to historia człowieka, tajemniczym młodym mężczyźnie, którego trapi ból samotności. Znalazł się on w odległej Grecji, która jest opanowana przez wojska tureckie. Nikt nie wiem kim jest, tajemnicą jest jego przeszłość. Podobnie czytelnik - nie dowiaduje się niczego więcej o tej Postaci niż inni bohaterowie książki. Pewnego dnia Giaur poznaje piękna Leilę będącą kaukaską niewolnicą, własnością baszy Hassana, który uwięził ją w swym haremie. Kiedy Hassan dostrzega zdradę, której dopuściła się jego żona, postanawia ją ukarać - kiedy zapada noc wrzuca ją w związanym worku w otchłań morza. Nie mogący pogodzić się z takim losem Giaur, popada w obłęd, wszędzie szuka ukochanej, do czasu kiedy dowiaduje się prawdy o zbrodni Hassana. Rozwścieczony napada wraz ze zgrają zabójców na wojska Hassana, którego zabija w honorowej walce. Po tych wydarzeniach postanawia wstąpić do klasztoru oddając na jego rzecz cały swój majątek. Spędza tam kilka lat, milcząc i walcząc z ogromnym bólem duszy.

Postać Giaura możemy potraktować jako typowy przykład nieszczęśliwego romantycznego kochanka. Jawi się nam jako nieodgadniony, walczący z otaczającym go światem, samotną jednostka walczącą ze światem. Źródeł takiej postawy szukać trzeba w jego biografii. Odnajdziemy tu miłość, która nie doczekała się pozytywnego finału, lecz jest jedynie powodem bólu, rozterek a w końcu i rozpaczy bohatera. Miłość, którą wieńczy tragizm, a nie szczęście. Spowodowane jest to działaniem Giaura, który targany gwałtownymi uczuciami, dopuścił się haniebnego czynu, nie będącego w dodatku żadną ulgą, ale komplikującym jeszcze bardziej jego uczucia wydarzeniem. Zbrodnia owa za to zmienia go zewnętrznie i wewnętrznie.

Na podstawie tej postaci widzimy, że miłość jest wielką siłą, od której wiele w naszym życiu zależy. Czasem jest tak - jak widzimy na przykładzie giaura - że przerasta ona nasze siły. Przecież kochankowie byli świadomi tego, że ignorują muzułmański zakaz, za co może grozić kara śmierci. Woleli jednak zaryzykować, niż się rozstać. Musieli pielęgnować swe uczucie w tajemnicy, żeby nikt ich nie zobaczył. Była to dla nich walka o każdy dzień z sobą, kiedy ukrywali się przed ludźmi nie rozumiejącymi, czym jest wielka miłość.

W takim ujęciu jest Giaur bohaterem romantycznym, ponieważ podejmuje samotną walkę o swoją miłość, która okaże się dla niego nieszczęśliwa. W ostateczności miłość ta przerodzi się w chęć zemsty. Jak czytamy:

"..Serce w cierpieniach, gdy samotność widzi

Chcąc mieć pociechę, wszystkich znienawidzi..."

Kiedy Leila umiera, umiera też szczęście Giaura, a wszystkie jego późniejsze działania, powodowane są właśnie tym żalem po odejściu niewiasty. Chęć zemsty jest w tej sytuacji w pełni zrozumiała, a zabójstwo w pojedynku usprawiedliwione. Dla niego życie bez cudownej Leili było gorsze od czynu, który popełnił. Mimo iż możemy uważać, że morderstwo którego się dopuścił było złe, to wypływało przecież z wielkiej miłości, jak mówi bohater: "Tak! Tyś pochował w falach ma Leilę, Jam cię pochował w czerwonej mogile."

Widzimy tutaj bohatera, jako osobę stałą w uczuciach, która jest w stanie kochać w taki sposób tylko raz, a swojej ukochanej dochowa wierności na zawsze. Dla tej wielkiej miłości może zrobić wszystko, nic go nie powstrzyma. Nawet za cenę cierpienia i wyrzutów sumienia, które będą go dręczyły przez cale jego życie. Tak też się staje po zabójstwie Hassana, które w żaden sposób nie pomaga mu w żałobie, a nawet jeszcze bardziej ja pogłębia.

Historia Giaura jest niesamowita. Z jednej strony mamy wielką miłość, z drugiej zaś krwawą zbrodnię. Również kiedy przebywa w zakonie nie szuka pocieszenia u Boga, w modlitwie. Chce się zwierzyć człowiekowi, bo tylko inny człowiek wie, co może uczynić nieszczęśliwa miłość.

Zemsta, której dopuścił się Giaur jest związana poniekąd z jego wychowaniem. Znał Biblię i przypowieść o "Kainie i Ablu". Dlatego też postąpił w imię zasady "oko za oko, ząb za ząb". Jednak dokonany czyn nie daje wyczekiwanego wytchnienia. Jest dlatego, bo Giaur to dobry człowiek, a taki nie może cieszyć się cudzą śmiercią:

"(..) Ja byłem

Przyczyną śmierci - lecz nie ja zabiłem

Jemu niewierna, więc on ją pochował,

Mnie była wierna - jam go zamordował."

Podsumowując, możemy powiedzieć, że miłość do Leili, była najcenniejsza rzeczą jaka kiedykolwiek posiadał Giaur. Stało się to esencją jego istnienia, gdyż uczucia jakie żywił do swej wybranki, były jak nie z tego świata, jedyne w swoim rodzaju. Dlatego też bohater nie mógł łatwo uporać się z dramatyczną śmiercią swej miłości, która był całym jego światem. Mimo że ona odeszła, on ciągle darzył ją uczuciem, wspominał mówiąc : "Ciebie dotąd kocham, jak kochałem". Ważne jest również to, że Giaur obwiniał się po części za śmierć swej ukochanej. Ta świadomość nie pozwalała mu spokojnie spać. Było to wszystko tym bardziej bolesne, że nie miał się komu zwierzyć ze swego bólu i uczuć. Dlatego też po odejściu Leili życie straciło dla Giaura sens i wartość. Jego wnętrze ziało pustką i nienawiścią do ludzi. Trawił go romantyczny ból istnienia, który był wynikiem braku miłości. Nie chciał żyć taką pustą egzystencją pozbawioną uczucia i ukochanej. W dodatku wciąż myślał o swojej zbrodni, której dopełnił się na Hassanie i braku skruchy, która przecież powinien odczuwać. Ważne jest też to, że niestraszne mu były konsekwencje jego czynów, a chyba nawet podświadomie jej oczekiwał.

Na podstawie wydarzeń, które przedstawiłem powyżej, mogę powiedzieć, że Giaur jest postacią wybitną i niezwykłą. Nie co dzień spotykamy osobę, która potrafi tak bardzo mocno kochać, że jest w stanie zrobić wszystko, by tylko uszczęśliwić swoją wybrankę. Jest gotów złamać wszystkie zakazy i prawa, by dojść do celu.

Jak wiemy, Giaur dopuścił się zbrodni, ale uważam, że było to działanie uzasadnione, dlatego będę bronił jego postaci. Każdy człowiek, który utracił swą ukochana osobę, jest zdolny zrobić wiele rzeczy. Związane jest to z bólem, który odczuwa. Jest zawiedziony, że jego plany nie powiodły się. Tak też stało się z osobą bohatera. W końcu znalazł osobę, z którą chciał żyć do końca swych dni, ale okrutny Hassan uniemożliwił mu to.

Wydaje mi się też, że tylko ten, kto był kiedyś w takiej sytuacji, może z czystym sumieniem wydawać wyroki skazujące na tę postać. Nie można przewidzieć, czy nie postąpilibyśmy tak samo, gdyby to nam przydarzyła się taka tragedia. Dlatego chcę powiedzieć, że Giaur miał prawo zabić Hassana, zwłaszcza, że był to honorowy pojedynek. Dlatego nie powinniśmy oceniać negatywnie postaci, która opisał Lord Byron w swojej poetyckiej powieści Giaur, gdzie czytamy:

Choć moje życie zda się tak zbrodnicze

Gdybym mógł odżyć, żyłbym tak, jak żyłem"(...)

"Kto nie zaznał goryczy ni ran

ten nie może być w niebie"