Za czas kształtowania się romantyzmu polskiego należy uznać drugą dekadę dziewiętnastego stulecia. Wtedy to nowe pokolenie studentów, wykształconych w zreformowanych szkołach zaczęło zapełniać uniwersytety i siać w nich "ferment", który z kolei przerodził się w nową epokę literacką i kulturową oddziaływującą jeszcze po dziś dzień. Na Uniwersytet Wileński wstąpili wtedy młodzi ludzie, przyszli romantycy, z Adamem Mickiewiczem na czele. Tomasz Zan założył wówczas kilka nieformalnych grup w których starano się rozwijać, pracować nad sobą, myślano o przyszłości państwa i sposobie kształtowania literatury. Towarzystwo Filomatów, Zgromadzenie Przyjaciół Pożytecznej Zabawy "Promieniści", Zgromadzenie Filaretów, w których dywagowano nad zagadnieniami cnót obywatelskich, to właśnie zgrupowania, duchowe wspólnoty, z których wyrosła "Oda do młodości" Adama Mickewicza.

Z jednej strony jest to jeszcze utwór mający wiele właściwości klasycznych, choćby sam jego gatunek, który był wszakże jednym z najważniejszych w antyku. Cechował go patetyzm języka, doniosłość tematu i głoszenie idealistycznie pojętych kwestii. Mickiewicz jakby kontynuując dawne poetyki i swój młodzieńczy utwór rozpoczyna apostrofa do abstrakcyjnego pojęcia młodości:

"Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy;

Młodości! dodaj mi skrzydła!·

Niech nad martwym wzlecę światem

W rajską dziedzinę ułudy".

Użyte są dawne środki stylistyczne, jak patetyczne wykrzyknienia "Razem, młodzi przyjaciele!", czy peryfrastyczne zdania omowne: "Dzieckiem w kolebce kto łeb urwał Hydrze". "Ode do młodości" zapełniają mitologiczne postaci, będące nośnikami tak pielęgnowanych i pożądanych przez młodych cnót moralnych. Swoim wierszem Mickiewicz starał się dać jak najlepszy wyraz szczerej wierze w postęp ludzkości, w jej rozwój. Głosił przyjaźń, wzajemną pomoc i solidarność, jako cechy najlepiej spajające i chroniące państwo i społeczeństwo. Nie głosił zbyt wybujałego indywidualizmu, przypominając ze jednostka powinna działać zawsze w odniesieniu do większej całości - grupy i starać się być wyrazicielem zdania ogółu.

"Razem, młodzi przyjaciele!...

W szczęściu wszystkiego są wszystkich cele;

Jednością silni; rozumni szałem,

Razem, młodzi przyjaciele!..."

Można tez i w tym wierszu odnaleźć reminiscencje wydarzeń współczesnych Mickiewiczowi, a przynajmniej znanych z wczesnego dzieciństwa. Bez wątpienia na niektóre gwałtowne w swoim radykalizmie wersy mogła wpłynąć Wielka rewolucja Francuska:

"Choć droga stroma i śliska,

Gwałt i słabość bronią wchodu:

Gwałt niech się gwałtem odciska,

A ze słabością łamać uczmy się za młodu!"

O romantycznych, nowych całkowicie właściwościach, świadczy chociażby ukazane poprzez pierwszą osobę liczby pojedynczej, "ja liryczne" tego utworu. Czasami jednak i on potrafi wpisać się w zbiorowość, z której wyrasta. Jest ten wiersz silnym przeciwstawieniem się wobec obozu "starych". To wspaniałe głoszenie idei młodości, siły pozwalającej na rozwój państwa, a nie poprzestawianie w gnuśniejącej stagnacji. To głoszenie wyższości świata ducha, nad chłodnymi, racjonalnymi przemyśleniami, nie mającymi nieraz siły do czynu:

"Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga;

Łam, czego rozum nie złamie:

Młodości! orla twych lotów potęga,

Jako piorun twoje ramię".