Drodzy Państwo,

Na początku swojego wystąpienia zaplanowałam powiedzieć kilka słów o znakomitym renesansowym poecie - Janie Kochanowskim. Dorobek artystyczny tego poety był nadzwyczajny, uważa się tak nie tylko dziś, gdyż należy pamiętać, że był on doceniany również przez ludzi mu współczesnych. W swoich utworach Kochanowski często zawierał rady i wskazówki na to jak należy postępować w życiu, aby móc o sobie powiedzieć, że jest się człowiekiem cnotliwym i prawym. Takie rady znajdują się w Pieśni II Jana Kochanowskiego. Znajduje się w niej cytat: "Serce rośnie patrząc na te czasy! Mało przed tym gołe były lasy".

Na samym początku mojej analizy tego utworu zacznę od zaznaczenia, że zawiera on odwołania do filozofii epikurejskiej. Poeta powie, powtarzając tę sentencję za Horacym, "carpe diem", czyli "chwytaj dzień". Epikureizm, a raczej jego wyznawcy twierdzili, że życie to sama przyjemność, ze zawsze można znaleźć coś radosnego i interesującego. Epikurejczycy nakłaniali do tego, aby w pełni akceptować swój los, swoje przeznaczenie. Nauczyć się postępować i żyć w taki sposób, aby przezwyciężyć wszystkie złe momenty. Powtarzali: "ciesz się każdym momentem swojego życia", "korzystaj z wszystkiego co cię spotka", "ciesz się życiem". A Jan Kochanowski w swojej pieśni powie tak:

"Temu wina nie trzeba przylewać Ani grać na lutni, ani śpiewać;

Będzie wesół, byś chciał, i o wodzie, Bo się czuję prawie na swobodzie".

Twórca zachęcał w swojej twórczości, aby ludzie nauczyli się wyrażać swoje uczucia. Sam przyzna, że zawsze stara się wyrażać swój dobry humor, uczucie szczęścia i pogody ducha, radości w sposób kwiecisty, bezpośredni, jednoznaczny i zrozumiały dla innych. Kochanowski powie, że swoich uczuć nie należy się wstydzić i ukrywać je. Tak samo jest w czasie trudniejszych chwil w życiu, kiedy człowiek jest smutny, przygnębiony, smutny. Wówczas również należy mówić o nich wprost i nie zatajać ich. Powie również, że niektórzy ludzie reagują na swoje życiowe niepowodzenia strachem, rezygnacją, a nawet agresją. W pieśni odszukujemy fragment mówiący o takiej sytuacji:

"Ale kogo gryzie mól zakryty, Nie idzie mu w smak obiad obfity".

Jan Kochanowski był przekonany, że człowiek musi nauczyć się tolerować i w pełni akceptować swój los, bo i tak nie ma wpływu na to co się wydarzy. Każdy człowiek powinien się umieć zachować we wszystkich życiowych sytuacjach. Powie: "Dobra myśli, której nie przywabi, Choć kto ściany drogo ujedwabi, Nie gardź moim chłodnikiem chruścianym, A bądź ze mną, z trzeźwym i pijanym!". Poeta cenił ludzi, którzy są naturalni i niczego nie udają, ani przed innymi, ani przed sobą samym.

Kochanowski wyraził w pieśni również przekonanie, że na samopoczucie człowieka ogromny wpływ mają również zmieniające się pory roku. Wiosna jawi się poecie jako najradośniejszy czas w roku, wszystko budzi się do życia: "Teraz drzewa liście na się wzięły, Polne łąki pięknie zakwitły". Lato, to także radosny czas: "Teraz prawie świat się wszystkie śmieje, Zboża wstały, wiatr zachodni wieje".

Zamykając swoje przemówienie, pragnę na koniec wspomnieć o tym, że Jan Kochanowski był poetą, który w większości swoich utworów podkreślał związek człowieka z przyrodą i naturą. Człowiek żyjący w zgodzie z przyrodą jest szczęśliwy i radosny.