Miasto przedstawione na obrazie to miasto, w którym mieszka Król Snów. Można się tam dostać podczas snu. Raz na tydzień Król wysyła swoich posłańców, żeby znaleźli osoby śniące ciekawy sen. Posłańcy wyglądają jak uskrzydlone ryby, widać ich na obrazie. Sprawiają oni, że łóżko takiej osoby wylatuje przez okno razem ze wszystkimi przedmiotami z jej pokoju i leci do stolicy Króla Snów.

  Gdybym dostała się do tego miasta, mogłabym wziąć udział w wielkiej zabawie organizowanej przez Króla. Spotkałabym dużo innych osób ze wszystkich krajów świata i mogłabym się wiele dowiedzieć o ich życiu. Może nawet z kimś bym się zaprzyjaźniła i potem mogła nawiązać z tą osobą kontakt w rzeczywistym świecie. Ciekawie byłoby zaprzyjaźnić się na przykład z Chinką albo Murzynką.

  W mieście Króla Snów naprawdę żyją wszystkie fantastyczne stworzenia, jakie się śnią ludziom. Kilka razy śniły mi się naprawdę niesamowite zwierzęta albo bardzo ciekawi ludzie. Gdybym trafiła do tego miasta, mogłabym ich spotkać. To na pewno byłoby niesamowite przeżycie. Poznałabym chłopca z Jowisza, który kiedyś mi się przyśnił, i mogłabym porozmawiać z różowym smokiem.

  Król Snów szykuje zawsze wielką niespodziankę dla wszystkich gości swojego balu. O północy zostaje wylosowana osoba, która dostaje cudowny prezent. Jest nim możliwość sprawienia, by jeden jej sen stał się rzeczywistością. Można wybrać jakiś dawny sen – wszystkie sny z całego świata są tutaj zebrane w wielkiej bibliotece. Jeśli zwycięzca nie ma takiego snu, ma rok na wybranie ze swoich przyszłych snów. Gdybym wygrała, to wiem, o jaki sen bym poprosiła Króla... Ale to już tajemnica!