Bohater powieści „Dzień kolibra” Ewy Przybylskiej, Sławek, czuje się zagrożony przez świat, otaczającą go rzeczywistość. „I noc, i dzień uknuły spisek przeciw Sławkowi” – ta przenośnia obrazuje, jaki stosunek chłopiec miał do świata i jak ten świat odczuwał. Upersonifikowany dzień i noc knują spisek, by zagrażać chłopcu o każdej porze, by nie było dla niego bezpiecznego czasu. Ta metafora dobitnie pokazuje, jak źle w świecie czuł się Sławek. Ciągle zagrożony, samotny, nie miał poczucia bezpieczeństwa. W każdej chwili i z każdej strony mogło spotkać do coś złego.

  Zazwyczaj boimy się ciemności, a dzień jest porą bezpieczną, jasną. W tym przypadku dzień i noc – uknuły spisek, umówiły się, by nie było pory bezpiecznej. Ciężko powiedzieć, czego dokładnie boi się bohater. Metafora świadczy raczej o jego poczuciu zagrożenia, boi się całego świata, który jest na zewnątrz. Boi się dnia i boi się nocy.