Myślę, że dla przelatujących po niebie obłoków świat wygląda jak budowla z klocków. Ludzie są malutcy jak mrówki i śmiesznie biegają we wszystkie strony. Budynki wyglądają jak pudełka różnych kształtów i rozmiarów, samochody jak mniejsze pudełka, tylko że ruchome. Ulice wiją się niczym wstążki, a trawniki przypominają namalowane zieloną farbą figury geometryczne.