Na pytanie jaki naprawdę jest człowiek próbowali odpowiedzieć sobie filozofowie i twórcy literatury już od dawna. Każda sytuacja jest dla człowieka sprawdzianem jego możliwości i umiejętności. Prowokuje do stawiania pytań o naturę ludzką i możliwości człowieka. Nadal aktualne wydaje się być powiedzenie Seneki, który nawoływał aby poznawać samego siebie. Nad ludzką kondycją zastanawiali się także twórcy literatury.

Wiliam Szekspir wielki dramaturg angielski w swych utworach bacznie śledzi ludzkie poczynania i analizuje ludzką psychikę. Jego bohaterowie zmagają się ze swymi słabościami i ponoszą konsekwencje swych decyzji. Jednym z takich bohaterów jest Makbet, bohater dramatu o ty samym tytule. Makbet jest krewnym króla i oddanym rycerzem. Jednak wszystko się zmienia gdy pewnego dnia na jego drodze stają wiedźmy. Ich przepowiednia budzi w mężczyźnie żądzę władzy. Aby zdobyć tron posuwa się do zbrodni. Oparcie dla swych planów znajduje w żonie. Lady Makbet nie tylko wspiera męża ale także podsuwa mu nowe pomysły i pomaga ukryć zbrodnię. Makbet z prawego rycerza stopniowo zamienia się w zbrodniarza, który coraz bardziej zagłębia się w zbrodniczym świecie. Coraz bardziej nękają go wyrzuty sumienia i to właśnie one doprowadzają go do obłędu. Nie może bowiem zejść ze zbrodniczej ścieżki na którą wkroczył. Postać Makbeta zdaje się być dobrym powodem rozważań nad ludzką naturą. Makbet z prawego i szlachetnego człowieka zamienia się w zbrodniarza. Wystarczyła jednak przepowiednia aby mężczyzna rozbudził w sobie chęć władzy i podporządkował jej całe swoje życie. Możnaby zadać sobie pytanie czy na tak radykalną zmianą Makbeta wpłynęła przepowiednia czy ona tylko obudził drzemiące w nim pragnienia. Faktem pozostaje jednak, iż właśnie po jej usłyszeniu zmieniał swe dotychczasowe życie i złamał swe dotychczasowe zasady, porzuciła swe dotychczasowe wartości i wybrał zupełnie inną ścieżkę.

Innym bohaterem, który wybiera zbrodnię a przez to całe jego dalsze życie opiera się na ponoszeniu konsekwencji swego czynu jest Rodion Raskolnikow, opisany w powieści Fiodora Dostojewskiego pod tytułem "Zbrodnia i kara." Raskolnikow o student mieszkający w Petersburgu. Pochodził z biednej rodziny z poza Petersburga, dlatego całe studia borykał się z finansowymi problemami. Żył bardzo skromnie i momentami wręcz biednie. Nie mógł pozwolić sobie na żadne zachcianki i co więcej często sam przymierał głodem. Dlatego Rodin postanawia zmienić świat. Jest młody pełen pomysłów, zbuntowany i chce żeby żyło mu się lepiej, dlatego zmienianie świata zaczyna od zmiany swego życia. Planuje więc okrutną zbrodnię. Postanawia zabić starą kobietę. Lichwiarkę. Całą zbrodnię ma dokładnie zaplanowaną. Zakrada się do mieszkania kobiety i zabija ją po czym zabiera wszystko co tam znajduje. Dla swej zbrodni obmyśla jednak dokładne usprawiedliwienie. Nie okrada lichwiarki dla pieniędzy ale po to aby usunąć ze świata "szkodliwy element". Uważa, że należy pozbywać się ze świata wszystkich tych, którzy nie przyczyniają się do dobra i rozwoju społeczeństwa, a zamiast tego są bezużyteczni i bezwartościowi. Swoją teorię szczegółowo wyłuszcza w treści artykułu napisanego jeszcze przed dokonaniem zbrodni, jak czytamy w nim: "Człowiek niezwykły ma prawo (...), właściwie nie prawo urzędowe, tylko sam sobie w sumieniu może pozwolić na przekroczenie (...) niektórych zapór, i to jedynie w razie gdy tego wymaga urzeczywistnienie jego idei (niekiedy zbawiennej dla całej ludzkości)". Dlatego właśnie szykuje mord kobiety, którą nazywa "wszą" i "sekutnicą szkodliwą."

Bohater uzurpuje sobie więc prawo do decydowania o tym, kto jest ważny i wartościowy a kto nie. Prócz tego poprzez swój czyn chce przekonać się na ile ważne są społeczne normy i na ile wpływ na niego ma społeczeństwo. Chce także sprawdzić siebie, zobaczyć czy jest silną i ponadprzeciętną jednostką, która zdolna jest do tego typu czynów. Zastanawia się czy zdoła unieść ciężar swego czyny, jak czytamy: "...czy jestem wszą jak wszyscy, czy też człowiekiem? Czy potrafię przekroczyć zasady moralne? [...] Czy jestem drżącą kreaturą?".

Wierzył, że wszystko pójdzie zgodnie z planem a on sam nie będzie długo nosił w pamięci konsekwencji swego czynu. Wierzył, że jest silny i że poprzez swój czyn udowodni słuszność swej teorii. Jednak rzeczywistość okazał się być zupełnie inna. Rodion nie uniósł ciężaru zbrodni. Po pewnym czasie od zdarzenia poczęły nękać go wyrzuty sumienia. Zbrodnia powraca w snach i wspomnieniach, nieustannie przewija się w myślach. Ciężar jest zbyt wielki jeszcze większy zdaje się być strach przed wykryciem zbrodni i karą. Rodion nie radzi sobie ze strachem i wyrzutami sumienia coraz bardziej zarówno fizycznie i psychicznie podupada na zdrowiu. Wciąż jeszcze jednak wierzy w swą teorię.

Jak w świetle przytoczonych przykładów odpowiedzieć na pytanie "czym jest człowiek"? Trudno o jednoznaczny sąd i jednoznaczną odpowiedź. Bohaterowie z pewnością są niezwykle niejednoznaczni, z jednej strony pełni szlachetnych idei mają własna wizję świata. Z drugiej strony jednak nie są w stanie wytrwać w wierności swych wartości. Tak było w przypadku Makbeta, chociaż był dzielnym rycerzem i wiernym sługą króla to jednak jego postępowanie zmieniło się całkowicie, stał się zbrodniarzem, który po trupach dążył do władzy. Niemniej jednak piętno zbrodni było dla niego za ciężkie, tak jak i zbyt wielkim ciężarem było dla Rodiona. Rodion także wydawał się być dobrym człowiekiem, zwykłym biedny studentem i on jednak sięga po zbrodnię. Jednak, jak wierzy, robi to w dobrej wierze. Chce w ten sposób przyczynić się do oczyszczenia społeczeństwa i przyczynić się do dobra ludzkości, jednak i on nie może poradzić sobie z wyrzutami sumienia. Cel jaki wybrał wcale nie uświęcił środków i on łamie się i nie dotrzymuje wierności temu w co wierzył, jednak w tej sytuacji jego zmiana jest odejściem od zła.