Kim jest człowiek? Czym jest życie? - Wypracowanie w oparciu o Cierpienia Młodego Wertera

Kim jest człowiek? Czym jest życie? Te pytania dręczą ludzi od czasów pojęcia świadomości. Wielu poetów, pisarzy i filozofów dumało nad tym kim jesteśmy, dokąd zmierzamy. W tym wypracowaniu spróbuje odpowiedzieć na te pytania opierając się o Cierpienia Młodego Wertera Jana Wolfganga Goethego i dwóch innych postaci literackich głoszących podobne teorie.

W powieści Goethego, Werter pisze do swego przyjaciela, Wilhelma, o tym, kim jest: „Tak, jestem tylko wędrowcem, pielgrzymem na ziemi. A wy – czyż jesteście czymś więcej?” i nie chodzi tutaj tylko o podróż w wymiarze fizycznym, ale również podróż duchową naszego charakteru, poglądów i uczuć. Również w dramacie Juliusza Słowackiego „Kordian” tytułowy bohater wędruje po Europie, porównuje swoje młodzieńcze ideały z brutalną rzeczywistością, co przyczynia się do jego duchowego dojrzewania i rozwoju. Natomiast Werter nie chce łamać związku Lotty z Albertem i mimo jego wielkiej miłości do niej, decyduje się odjechać: „Albert przybył. Odjadę. Choćby był najlepszym, najszlachetniejszym człowiekiem, któremu gotów byłbym podporządkować się pod każdym względem, nieznośnym byłoby widzieć go przed sobą w posiadaniu tylu doskonałości. – W posiadaniu! – Dość, Wilhelmie, narzeczony przybył! Dzielny, kochany chłop, którego nie można nie lubić”. Niestety nie może zapomnieć o Lotcie, więc po roku wraca. Nie zastaje jej jednak w domu rodzinnym, lecz już u Alberta, z którym wzięła ślub. Werter czuje się zaskoczony brakiem powiadomienia go o dacie zamążpójścia Lotty i uznaje to jako znieważenie. Werter co raz więcej czasu spędza u swej ukochanej. Między trójką przyjaciół wytworzyła się bardzo trudna atmosfera. Albert często wychodzi z pokoju podczas wizyt Wertera, czuje bowiem, że jego obecność przygnębia gościa. Samego Wertera sytuacja ta rujnuje psychicznie. Żyje w ciągłej niezgodzie z sobą, uważa bowiem, że zmącił spokój związku swoich przyjaciół, robi sobie wyrzuty, w które miesza się jednak skryta niechęć do małżonka.

W powieści Goethego, tytułowy bohater uważa, że najszczęśliwszymi ludźmi są dzieci, gdyż nie mają większych trosk niż te, gdzie mama ukryła słodycze: „najszczęśliwsi są ci, którzy podobnie dzieciom, żyją z dnia na dzień, włóczą za sobą lalkę, i ubierają ją, i z wielkim szacunkiem skradają się koło szuflady, w której mama zamknęła łakocie, a gdy wreszcie dostaną, czego pragną, zjadają to pełnymi usty i wołają: Jeszcze! – To są szczęśliwe istoty!”. Tak samo pisze Antoine de Saint-Exupéry: „Tylko dzieci potrafią zatknąć kij w piasku, uznać, że jest królową i obdarzyć go miłością.”. Dzieci są jedynym ludźmi, którzy nie przejmują się niczym innym, niż to, czym aktualnie się zajmują, lub zajmować się dopiero będą za chwilę., bowiem dla nich życie jest zabawą i oczekiwaniem na przyjemności. Prawdopodobnie każdy dorosły człowiek chciałby być znów dzieckiem: być nieodpowiedzialny za to co robi, móc biegać i bawić się bez żadnych ograniczeń, i aby jedynym zmartwieniem dla niego było tylko to, że mama woła go do domu na obiad czy kolację. „Powiadam ci, mój drogi, w chwilach, kiedy uczuwam zamęt w głowie, wówczas chaos myśli łagodzi widok takiego oto stworzenia, trwającego w szczęsnym spokoju, obracającego się w ciasnym kręgu bytowania swego, istoty żyjącej z dnia na dzień, która patrząc, jak liście spadają, myśli tylko o tym jednym, że zima nadchodzi”

Werter jest człowiekiem będącym przykładem bohatera epoki romantyzmu: zamknięty w sobie artysta, umierający we wnętrzu z miłości, który uznał, że lepiej od ludzi rozumie go natura. Przeniósł się do świata wewnątrz własnego umysłu, gdzie nie ma żadnych zagrożeń, a jego życie jest tylko w jego rękach, dzięki czemu może je układać jak artysta. Mimo podobieństwa do schizofrenii Werter nie jest chory, lecz rozdarty pomiędzy swoimi uczuciami, a zasadami wychowania. Jego życie jest również pełne sprzeczności: umierający z miłości, a sam nie kochany, samotnik z dwoma przyjaciółmi, zewnętrznie artysta, wewnętrznie depresyjny desperat. Jego życie to ciąg nieudanych zdarzeń. Od chwili rozpoczęcia się powieści: przyjazd do obcego małego miasta, uciekając przed nużącą codziennością z Eleonorą, nieodwzajemniona miłość Lotty, później brak sił, aby o tej miłości zapomnieć, a w końcu brak jakiejkolwiek woli przeżycia, w wyniku czego Werter popełnia samobójstwo. Według niego, życie to nic innego jak sen, który mija: „Że życie ludzkie jest tylko snem, zdawało się już niejednemu. I mnie również uczucie to stale towarzyszy”. Sam motyw życia snu określa sytuację, w której ma się poczucie nierzeczywistości życia. Gustaw w „Dziadach” Mickiewicza, żyjąc marzeniami, również doświadcza takiego stanu.

Poeci w okresie romantyzmu twierdzili, że człowiekiem jest osoba, która kocha bezgranicznie, i mimo otaczających ją przeciwności potrafi zdobyć się na odwagę i wyznać to co czuje. Jednak, gdy wyznanie nie zostanie zaakceptowane, potrafi podjąć się próby samobójczej, myśląc, że to jedyne wyjście, gdyż jej życie jest snem, który i tak zaraz przeminie.