Utwór przytoczony w temacie zadania jest satyrą. Autor zajmuje się w nim problemami ubóstwa, niskiej pozycji społecznej literatów. Formą tej satyry jest dialog między Literatem a Szlachcicem. Ten pierwszy skarży się, że to, co robi, nie pozwala mu na przeżycie. W utworze tym skrytykowana zostaje szlachta, ponieważ wytknięte zostają jej cechy takie jak lenistwo, niechęć do nauki, a nawet lektury, egoizm. Z dzieła dowiadujemy się, że Literata oszukała drukarnia, więc teraz będzie musiał przebiedować następny rok, a ci, którzy mu służyli pomocą, przestali się interesować biedakom. Artysta stwierdza, że jedynym, co mogłoby mu pomóc, jest zwiększenie czytelnictwa wśród ludzi. Widzimy też sytuację, w której Szlachcic postanawia się dowiedzieć, jakie książki ostatnio się ukazały - kiedy jednak słyszy tytuły, wszystko krytykuje. Jego słowa świadczą jednak tylko o niskim poziomie - argumenty nie mają sensu. Jest niestety typowym przedstawicielem swej grupy społecznej. Stąd biorą się słowa poety, który z kolei krytykuje taką postawę wśród ludzi. Nie rozumie, jak można nie chcieć powiększać swej własnej wiedzy.