Jednym z najbardziej dominujących nurtów w sztuce końca XIX wieku był symbolizm. Artyści symbolistyczni próbowali wyrazić, to co dotychczas pozostawało poza możliwościami ekspresji. Głównym narzędziem był dla nich symbol - posiadający ukryty sens, dopuszczający rozmaite odczytania, a przez to niezwykle bogaty. Swoim sposobem konstruowania utworów symboliści pobudzali do szukania sensu ukrytego, głębszego, sensu naddanego, ukrytego pod tym głównym, pierwszym, danym bezpośrednio w warstwie słownej.

Wpływy symbolizmu na gruncie literatury polskiej obserwujemy między innymi w twórczości Jana Kasprowicza. Szczególnie wyraźnie elementy te obecne są w tomie pod tytułem "Krzak dzikiej róży", sonety, które zostały w nim zawarte odczytywać można jako manifestację symbolistycznej metody. I dla twórcy musiały być one ważne, skoro od tytułu tego cyklu nazwany został cały tom. Dużą część sonetów zajmują piękne opisy przyrody tatrzańskiej, która przedstawiona została za pomocą odwołań do wszystkich naszych zmysłów. W tle widzimy więc szare, ostre skały i "pawiookie stawy" natomiast na plan pierwszy wysunięty został krzew róży z czerwonymi kwiatami. W niezwykle sugestywny sposób przedstawia podmiot liryczny błękit nieba i niezwykłą przez grę światła barwę lasu. Także zmysł słuchu jest włączony do odbioru tego krajobrazu: przedstawiony więc został szum wodospadu, nazwanego tu siklawą, świst świstaka, ciche odgłosy wiatru. Także zmysł węchu jest angażowany w rozpoznanie tego otoczenia przez przywołanie zapachu świeżych ziół. Spójrzmy jednak, co dzieje się na planie głównym: obok rozkwitającego różanego krzewu umieszczona została próchniejąca limba. Takie zestawienie ma głęboko symboliczny sens. Dziwić może, że ten piękny, zwykle bardzo wymagający kwiat rośnie dziko w środowisku górskim. Jego umiejętność przystosowania do trudnych warunków i umiejętność rozwoju w tym otoczeniu (bo przecież krzew kwitnie) pozwala uczynić analogię między życiem krzewu róży i życiem człowieka, który także często musi zmagać się z niesprzyjającymi warunkami, żyć w trudnym środowisku. Ale trudności są jednocześnie elementem pobudzającym, stymulującym, wyzwalającym siłę. Wbrew wszystkiemu - całemu brudowi i złu świata, chcemy żyć pięknie. Barwa kwiatu nasuwać może skojarzenia z walką, z siłą, a także ze szlachetnością (królewska purpura), którą przyznać należy ludziom podejmującym wyzwanie, przezwyciężenia trudów i mimo wszystko uczynienia ze swego życia wartościowego dzieła. Ale nie możemy zapominać o limbie zresztą jej niedopasowanie do reszty pięknego krajobrazu nie pozwala przejść obok niej obojętnie. Jej obecność w utworze jest celowa. Jej rozkład jest symbolem przemijania, niszczycielskiego działania czasu, śmierci. Był przecież także w życiu tego drzewa okres świetności, siły, życia. Zresztą limba to przecież drzewo przystosowane do surowych górskich warunków, a widzimy ją umierającą. Zestawienie tych wymownych symboli pokazuje, że należy pamiętać o obu: i o urodzie życia i o konieczności jego utraty. Takie refleksje wypływają ze spotkania z symbolistycznymi utworami Jana Kasprowicza.

Symbolizm jako kierunek rodzi się we Francji za sprawą Charlesa Baudelaire'a, który wraz z Jeanem Arthurem Rimbaudem jest głównym jego przedstawicielem. Bardzo ważnym dziełem w dorobku Rimbauda jest utwór "Statek pijany". Jest to poemat, przedstawiający dryfowanie statku po morzu, a także człowieka po wodzach życia - w symbolicznym sensie. Jest to więc opis dalekich wypraw, zdobywania nowych doświadczeń, odkrywania nieznanych przestrzeni. Podróż pozwala dostrzec i zachwycić się bogactwem i pięknem świata w jego różnorodności, a jednocześnie egzotyczne rejony przynoszą tęsknotę za tym, co swojskie, bliskie. Epitet umieszczony w tytule utworu jest bardzo znaczący. Jest postulatem i pragnieniem wyzwolenia się z ram konwencji, norm, oczekiwań, układów. Jest wołaniem o swobodę jednostki, która dopiero w stanie upojenia alkoholowego dochodzi do głosu, czyni człowieka odważnym, wyzwolonym z kajdan i pęt sztywnej obyczajowości, moralności i tym podobnych. Ale upojenie mija, także szaleństwo takiej wolności i wtedy wraca tęsknota za normalnością, za swoim miejscem, szarą codziennością której symbolem jest błotnista kałuża - marnie wypadająca w zestawieniu z pięknem i potęgą oceanu, ale czasami upragniona.

Wartym przytoczenia w kontekście symbolizmu utworem jest dramat pod tytułem "Wesele" Stanisława Wyspiańskiego. Wśród osób dramatu występują postaci niezwykłe, fikcyjne, są to goście z zaświatów. W akcie drugim na scenę wkraczają więc zjawy, które są symbolami marzeń, pragnień, planów, ale także kompleksów i obaw bohaterów. Mała Isia spotyka Chochoła, do Marysi przychodzi Widmo, Dziennikarz rozmawia ze Stańczykiem, Poecie zjawia się Rycerz - Zawisza Czarny, Pan Młody prowadzi dialog z Hetmanem Branickim, a Dziad z Upiorem - Jakubem Szelą, wreszcie widzimy Wernyhorę, który swoim przybyciem zaszczyca Gospodarza.

Połączenie dwóch planów, dwóch przestrzeni w dramacie - fikcyjnej i realnej, służy unaocznieniu społeczeństwu polskiemu jego cech. Obraz, który jest owocem takiego działania artysty może przygnębiać. Inteligencji zarzuca autor bierność, obojętność, brak odpowiedzialności (Gospodarz, któremu powierzone zostały losy powstania, idzie spać). Konformizm, postawa kapitulacji wypływa z usypiania świadomości narodowej (widziana w dialogu Stańczyka z Dziennikarzem), zdrady (jak w przypadku Hetmana Branickiego) i bierność (przedstawiona przez Rycerza Poecie). Ale wina nie leży tylko po jednej stronie. Chłopi przez długi czas ograniczeni, zamknięci w swoich środowiskach lokalnych, ciągle pełni urazy do panów wykazują się jedynie słomianym zapałem. Chłopi nie posiadają zdolności szerszego oglądu sprawy - Jasiek gubi złoty róg, przez nadmierne przywiązanie do tradycji, którą symbolizuje czapka z pawimi piórami. Gospodyni chowa złotą podkowę, aby w chciwości zapewnić szczęście tylko sowim najbliższym. Ale winę za to ponoszą też panowie, którzy ciągle chcą widzieć we wsi azyl, spokojną Arkadię.

Istotną dla zrozumienia przesłania utworu postacią jest Chochoł. Z jednej strony chroni on życie. Z drugiej jest znakiem uśpienia czujności, świadomości sprawy narodowej. Ale po zimie następuje wiosna i róża rozpoczyna życie. Istnieje więc nadzieja, że tak samo odrodzą się siły żywotne narodu i Polacy zdolni będą do walki o niepodległość.