Na początek wypadałoby podać podstawowe dane, dotyczące głównego bohatera "Chłopów" - to mężczyzna około sześćdziesięcioletni, najbogatszy z całej wsi. Prowadzi ze znawstwem gospodarstwo. Budzi powszechny respekt i szacunek. Do niego chodzono, żeby zasięgnąć rady. Najważniejszą sprawą w jego życiu była ziemia, o którą dbał jak o najbliższą sobie osobę. Małżeństwo z młodszą sporo od niego Jagną było posunięciem praktycznym. Potrzebował kogoś, kto zatroszczyłby się o sprawy domowe i zająłby się najmłodszą córką. Troszczył się o nią i gotów był dla niej nieba przychylić, ale, kiedy zorientował się, że go zdradza, wszystko się odmieniło. Zaczął ją traktować prawie jak służącą. Nie słuchał, co do niego mówiła.

Nikt nie kwestionował jego dominacji w Lipcach. Chociaż nie pełnił żadnego urzędu, zwracano się do niego w każdej trudniejszej sprawie. Ufano jego wyczuciu i powierzano decydowanie o rzeczach najważniejszych dla całej społeczności. Miał w sobie jakby dwie osoby: z jednej strony był łagodny i kochający, na przykład na początku dla Jagny, a także twardy i nieugięty - relacje z Antkiem. Był ambitny i nie przyznawał się do porażki, za wszelką cenę próbując zachować twarz.

Reymont pokazał nam niezwykłego chłopa, który nie uległ ciemnocie, ale starał się dbać o ziemię i w miarę możności mieć kontakt z nowościami ze świata. Jest typową głową rodu, która wszystko może i od której wszystko w jego dobrach zależy. Kiedy go nie ma, we wsi dzieje się coraz gorzej, nie ma kto przewodzić gromadzie. Antek musiał podporządkować się ojcu, bo to jego ziemie uprawiał. Boryna miłuje swoja ziemię i nie pozwala jej porozdzielać, żeby się zmarnowała. Umiera na wiosnę, a jego ukochana ziemia go żegna i próbuje jeszcze zatrzymać swego gospodarza. Ostatnią czynnością, którą wykonuje na tym świecie, to sianie ziarna pod nowe plony, ale zamiast życiodajnych drobinek sieję ziemię w ziemię. Boryna mierzy przydatność i wartość danego człowieka poprzez jego zdolność do pracy.