Bohater opowiadania po zakończeniu działań wojennych w Mediolanie, latem 1945 roku, dostaje klucze od znajomego Włocha i zamieszkuje w domku, 3 km od Aosty, u stóp Przedalp (Piemontu). 

Domek otaczał żelazny parkan opleciony bluszczem i dzikim winem oraz niewielki, zaniedbany ogródek. 

Bohater zajął pokój na parterze. Na ścianach wiszą obrazy. Obraz przy oknie przedstawia wieżę otoczoną kwadratowym murem. W pokoju panuje półmrok. Tam znajduje książeczkę autorstwa de Maistre’a, z której dowiaduje się o dwóch wieżach:

  • Krzyk Głodu - okrągła wieża, położona w Aoście, gdzie według podań ludowych zazdrosny hrabia Renato di Challant zamknął swoją żonę - księżniczkę Bra - Ganza i zagłodził ją na smierć - stąd nazwa wieży Bramafan 
  • Wieża Strachu - w tej wieży od 1782 roku do 1803 roku mieszkał Trędowaty - Lebbroso (faktycznie nazywał się Pier Bernardo Guasco), spędził w wieży 21 lat. Wieża była kwadratowa, zwana Torre dello Spavento. Uchodziła za wieżę duchów, gdzie w nocy widywano Białą Damę z lampą w dłoni. Otaczał ją wysoki mur, wysokości przeciętnego człowieka, porośnięty winem. 

Dlaczego właściciel domku interesował się książeczką? 

Na książce de Maistre’a była dedykacja hrabiego Fleminga dla księżnej Tovelli di Lavello. Hrabia pisał, że to dla niego „balsam dla duszy”. Bohater opowiadania odnalazł w domku kajet właściciela domku, w którym były różne zapiski, np. „Życie jest dobre, kiedy przerasta siebie”. Zapisywał w nim przypadek Trędowatego z Aosty, wzmianki o chorobie i jej naturze, cytaty z Kierkegaarda oraz opisy pochówku trędowatych. 

Oficer de Maistre - autor książki, którą bohater znajduje w domku, opisał  jak był w Aoście, 15 lat po tym jak Trędowaty zamieszkał w wieży. Zaproponował, że poda mu rękę i zapytał czy będzie mógł pisać listy. Trędowaty odskoczył kilka kroków do tyłu, co do listów lekko się zawahał ale odmówił.  

 

ŻYCIE TRĘDOWATEGO 

Mieszkał w wieży od 1782 roku. Był bardzo samotny. Odwiedzał go tylko posłaniec przynoszący jedzenie z pobliskiego szpitala, czasem zaglądał ksiądz. 

Lebbroso wcześnie stracił rodziców, do wieży dołączyła jego siostra, która spędziła tam 5 lat. 

Latem uprawiał ogródek (hodował rzadkie gatunki kwiatów, przychodziły po nie dzieci z miasteczka), zimą wyplatał koszyki i szył ubrania. Spędzał czas na modlitwie. 

Gdy siostra zamieszkała w wieży, nie patrzyli na siebie, żyli razem ale obok siebie. Spacerowali oddzielnie. W ogrodzie Trędowaty postawił przegrodę porośniętą chmielem, aby się nie widzieli. 

Mieli psa - Miracolo - brzydkiego kundla, którego ludzie wypędzali. Dla Trędowatego i jego siostry pies był najwierniejszym towarzyszem, największym szczęściem. 

 

STRESZCZENIE - C.D.

Gustaw Hearling - Grudziński (bohater opowiadania) 150 lat później ruszył śladami Trędowatego. W Aoście nikt nie potrafił wskazać mu drogi do Wieży Strachu. Ludzie powoli zaczęli tracić pamięć o tej historii. Jednak odnalazł wieżę. Zniszczona, walająca się, zatęchła. Z ogrodu zostały tylko chwasty i badyle. Za bramę muru wyprowadził go woźny municypalny. 

Cela Trędowatego zrobiła na nim przygnębiające wrażenie. Była mała, kwadratowa. Mieściła 2 okna - jedno z nich zakryte było gęstym suknem (wychodziło na panoramę miasta). Cela znajdowała się na najwyższej kondygnacji. Między oknami stało łóżko a nad nim wielki krucyfiks dźwigający nieproporcjonalnie wielką figurę Chrystusa. W celi znajdował się jeszcze stół, zydel i skrzynia. 

Bohater opowiadania spędza w domku lato i jesień. Obserwuje deszcze i zmieniającą się pogodę i przyrodę. Czyta wciąż tę książeczkę. Przywodzi mu ona na myśl obraz zapamiętany z dzieciństwa - kamienną figurę klęczącego u podnóża góry zwanej Świętym Krzyżem, tzw. pielgrzyma świętokrzyskiego, który według legendy co rok posuwa się o ziarnko maku w górę. Gdy dojdzie na szczyt nastąpi koniec świata. Figura pielgrzyma jest zniszczona, ma liczne wyszczerbienia, pielgrzym nie miał twarzy ... Taki obraz kojarzy się bohaterowi z mieszkańcem wieży w Aoście - Trędowatym. 

Bohater opowiadania nie zdołał ustalić okoliczności, w jakich umarł Trędowaty. Rozpytywał ludzi i natknął się na 2 warianty: 

  • Że na krótko przed śmiercią Lebbroso przestał przyjmować żywność i zagłodził się na smierć 
  • Że gdy w pochmurną noc wyszedł z lampą na ulicę, ludzie obrzucili go przekleństwami i kamieniami. Wrócił do wieży i wkrótce zakończył życie. 

Nie udało mu się napisać opowieści o mieszkańcu wieży z Aosty. Ale wyobrażał sobie, że dociera na klęczkach na szczyt św. Krzyża. Jego krzyk ginie w ogłuszającym huku końca świata. 

Właściciel domku był Sycylijczykiem, który w 1908 roku po trzęsieniu ziemi w Messynie stracił żonę i 3 dzieci. Został emerytem po nieudanej próbie samobójczej. W 1938 roku kupił domek od lekarza wiejskiego i w nim zamieszkał. Nie utrzymywał kontaktów z ludźmi. Domek nazywano „La bara siciliana” - „trumną sycylijską”.