W gruncie rzeczy tylko umiejętność porozumiewania się wyróżnia nas spośród innych istot. Co prawda zwierzęta też się komunikują, ale one robią to w inny sposób. Człowiek ma do swojej dyspozycji mowę i umiejętność pisania. O ile w tym drugim przypadku znacznie staranniej dobieramy słowa, to w zwykłej rozmowie to już może wyglądać bardzo różnie. Z jednej strony język stwarza możliwość przekazania bardzo złożonych informacje. Dzięki niemu można zakomunikować swoje myśli, uczucia, emocje. Bez niego znacznie trudniej tez byłoby przekazywać sobie wiedzę z pokolenia na pokolenie. Jeśli informacja została poprawnie sformułowana, to wtedy jest większa szansa, że ktoś, kto znajduje się w znacznej odległości od nas dobrze nas zrozumie. Pomimo tych licznych zalet posługiwania się bezbłędnym językiem, są jednak ludzie, którzy notorycznie łamią normy.

Na ich usprawiedliwienie można powiedzieć, że w ostatnich latach nasz język polski zmienił się zasadniczo. Codziennie właściwie na każdym kroku słyszymy w mowie potocznej nowe wyrażenia, które są zapożyczeniami z innych języków. One odnoszą się do konkretnych zjawisk z dziedziny kultury, polityki i gospodarki oraz opisują nowe procesy. Wśród tych wyrazów obcego pochodzenia można wyróżnić zapożyczenia:

-właściwe- przyswojone bezpośrednio z innego języka

-sztuczne- wyrazy, które tworzy się jedynie z jakiś elementów obcej mowy

-bezpośrednie polegające na samoistnym i bezpośrednim przechodzeniu wyrazów z jednego do drugiego języka

- pośrednie- przenikanie wyrazów poprzez inne języki

-repliki, które są tłumaczeniami wyrazów albo związków frazeologicznych w danym języku

Zapożyczenia właściwie zawsze funkcjonowały. Istniały odkąd trwało państwo polskie. Jednak o ile na początku XX wieku ze względów politycznych wprowadzano zapożyczenia z rosyjskiego, to w ostatnim czasie obserwujemy wielką popularność, czy wręcz ekspansywność anglosaskiej kultury. Oczywiście za tym idzie całe mnóstwo zapożyczeń z języka angielskiego. Właściwie widzi się to na każdym kroku.

Niestety młode pokolenie nie przykłada zazwyczaj wagi do tego, jakim językiem posługuje się na co dzień. Nawet w ich piśmie widzi się dużo błędów, a mowa przypomina rodzaj szyfru. Wielu Polaków widzi na murach różnego rodzaju graffiti. Tam często roi się od błędów. Dowodem na brak umiejętności poprawnego wypowiadania się są liczne strony internetowe, gdzie młodzi ludzie często stosują dziwaczne skróty myślowe, przeróżne zwroty, połączenie znaków niewiele mające wspólnego z językiem. Czasami nawet te wyrazy są niezrozumiałe dla ich rówieśników, nie mówiąc już o innych grupach społecznych. Czat internetowy umożliwia prowadzenie rozmów z ludźmi z różnych części świata. Używane wtedy zwroty pozostawiają jednak dużo do życzenia. Ta nowa kultura porozumiewania się z wykorzystaniem jak najmniejszej liczby słów w znaczącym stopniu odbiega od poprawnej polszczyzny i kaleczy nasz język. Jeszcze wyraźnie to widać w słownictwie osób wywodzących się z subkultur czy gangów. Często chodzi o zastępowanie już istniejących wyrażeń nową formą. Oczywiście w tym środowisku pewnie najczęściej używane są wulgaryzmy i zwroty z języka potocznego.

Polacy posługują się bardzo zróżnicowanym językiem. Jeśli przebywają w pracy czy szkole to wszyscy bardziej się starają mówić poprawnie. W domu, czy podczas spotkania z kolegami to już jest inny język. Widać zwłaszcza dużo zapożyczeń z języka angielskiego i tendencję do posługiwania się skrótami. Postęp techniczny wymusza konieczność tworzenia nowych słów, ale zawsze trzeba znaleźć umiar w posługiwaniu się nowymi sformułowaniami. Szczególnie młode pokolenie powinno bardziej dbać o język.